Microsoft słucha graczy. To koniec uciążliwych aktualizacji
Mamy dobre informacje dla milionów użytkowników systemu Windows 11. Po wielu latach głośnych narzekań, firma Microsoft oficjalnie zapowiedziała wprowadzenie funkcji, która pozwoli na całkowite i bezterminowe wstrzymanie uciążliwych aktualizacji oprogramowania.
Od czasów debiutu „10” odsłony okienek, pobieranie łatek bezpieczeństwa było w zasadzie obowiązkowe. System pozwalał jedynie na ich tymczasowe odroczenie o maksymalnie pięć tygodni. Potem komputer i tak wymuszał proces instalacji, często przerywając naszą pracę.
Zgodnie z najnowszymi doniesieniami amerykański gigant ostatecznie zmienia swoją niezwykle rygorystyczną politykę. W nadchodzącej paczce nowości, użytkownicy zyskają pełną i absolutną swobodę w zarządzaniu systemowymi poprawkami na swoich urządzeniach.
Oprócz bezterminowej pauzy, utalentowani deweloperzy z Redmond przygotowali też inne świetne rozwiązania. Zniknie wreszcie irytujący przymus aktualizacji podczas wyłączania peceta. W menu zasilania komputera na stałe zagoszczą wyczekiwane przyciski na czysty restart i zwykłe zamknięcie.
Wielka swoboda niesie jednak za sobą pewne niebezpieczne ryzyko. Eksperci słusznie ostrzegają, że permanentne blokowanie łatek może szybko narazić sprzęt na groźne ataki hakerów. Nowe opcje zadebiutują w programie testowym Insider w ciągu nadchodzących tygodni w tym roku.