Będzie o wiele gorzej. Ulubiony producent wielu graczy podnosi ceny o 20-30%
Jeśli planowaliście budowę budżetowego PC w najbliższym czasie, mam dla Was wieści, które bolą niczym „blue screen” w połowie ważnego meczu rankingowego.
MSI, jeden z gigantów branży, ogłosił, że rok 2026 jest najtrudniejszym w całej historii firmy. Powód? Ceny podzespołów, a zwłaszcza kart graficznych i pamięci, mogą wzrosnąć o 15 do nawet 30% w ciągu najbliższych dziewięciu miesięcy.
Dyrektor generalny MSI, Huang Jinqing, postawił sprawę jasno: firma planuje produkować mniej, ale sprzedawać drożej, by zrekompensować sobie gigantyczne koszty produkcji.
Głównym winowajcą tego zamieszania jest trwający kryzys na rynku pamięci DRAM, który został zdominowany przez wyścig zbrojeń w dziedzinie sztucznej inteligencji. Giganci tacy jak Microsoft, Meta czy Google masowo wykupują kości pamięci do swoich centrów danych, nie zostawiając niemal nic dla zwykłych graczy. Skala problemu jest porażająca:
- W zeszłym roku moduł 16 GB kosztował około $40.
- Dzisiaj ta sama kość kosztuje już $170 lub więcej. W obliczu tak drastycznych skoków cen, rynek komputerów osobistych może skurczyć się w tym roku nawet o 20%.
Najbardziej bolesną informacją dla oszczędnych użytkowników jest zmiana strategii MSI. Producent zamierza drastycznie ograniczyć produkcję tańszych, podstawowych modeli kart graficznych i podzespołów. Zamiast tego, wszystkie zasoby zostaną przesunięte na segmenty „mid-range” oraz „high-end”.
Logika korporacji jest tu bezlitosna: skoro komponenty są drogie, firma woli montować je w drogich produktach dla entuzjastów, którzy - jak pokazują analizy - i tak są skłonni zapłacić więcej, byle tylko dostać upragniony sprzęt.
Co ciekawe, samo MSI również postanowiło „płynąć z prądem” i zainwestować ogromne pieniądze - blisko $625 mln USD - w budowę własnej fabryki serwerów AI. Wygląda na to, że producenci sprzętu, choć narzekają na trudne warunki, sami stają się częścią machiny, która winduje ceny.