Zbierasz Pokémony? Twoje spacery trenują sztuczną inteligencję
Zaskakujące wieści dla graczy. Firma Niantic, twórca kultowego „Pokémon GO”, oficjalnie potwierdziła, że dane gromadzone przez lata przez łapiących potworki użytkowników, służą obecnie do trenowania nowoczesnych, autonomicznych robotów dostawczych.
Twórcy wyjaśnili tę nietypową zależność. Okazuje się, że uczenie cyfrowego Pikachu realistycznego omijania fizycznych przeszkód na chodniku to technologicznie dokładnie ten sam problem, co bezpieczne nawigowanie mechanicznym kurierem w zatłoczonym mieście.
Przez minioną dekadę fani niezwykle dokładnie zeskanowali ulice, parki oraz budynki. Stworzona społecznościowo mapa 3D stanowi dziś bezcenną bazę dla maszyn, gwarantując im znakomitą orientację, której nigdy nie zapewnią klasyczne, dość ograniczone systemy nawigacji satelitarnej GPS.
Władze studia zaznaczają, że to naturalna ewolucja firmy. Choć gry wciąż pozostają ich absolutnym priorytetem, udostępnianie autorskiej platformy przestrzennej otwiera nowe drogi zysku. Niantic staje się tym samym bardzo ważnym graczem w szybko rosnącym sektorze logistycznym.
Ogłoszenie to wywołało oczywiście małą dyskusję o prywatności. Eksperci są jednak zgodni, że to genialna strategia. Wykorzystanie rozrywki do uczenia robotów dobitnie udowadnia, że polowanie na wirtualne stworki mogło być częścią znacznie większego, bardzo ambitnego planu korporacji.