Aktor wie więcej niż gracze? "Chcę połączenia Leona z Shevą z Resident Evil 5", nawiązując do remake'u
Fani serii Resident Evil mają nowy powód do snucia teorii spiskowych. Nick Apostolides, aktor wcielający się w postać Leona S. Kennedy’ego (m.in. w najnowszym Resident Evil Requiem), wywołał niemałe zamieszanie swoimi ostatnimi wypowiedziami.
Występując w podcaście Friends Per Second, przyznał, że jego wymarzonym scenariuszem byłaby współpraca Leona z Shevą Alomar - bohaterką, która po debiucie w piątej odsłonie serii została przez Capcom nieco zepchnięta na boczny tor.
Apostolides nie szczędził pochwał pod adresem Shevy, nazywając ją „niesamowitą” i „niedocenioną” protagonistką. Aktor otwarcie stwierdził, że chciałby zobaczyć jej powrót w głównej linii fabularnej, co natychmiast podgrzało plotki o potencjalnym odświeżeniu kontrowersyjnej „piątki”.
Przypomnijmy, że Resident Evil 5, mimo solidnej oceny na poziomie 83 punktów w serwisie Metacritic, do dziś budzi dyskusje ze względu na odejście od korzeni horroru oraz dawne kontrowersje dotyczące przedstawienia Afryki Zachodniej.
To jednak nie koniec smaczków. Podczas rozmowy padło również pytanie o potencjalne starcie Leona z kultowym złoczyńcą, Albertem Weskerem. Reakcja Apostolidesa - wymowny uśmiech i potakiwanie - została odebrana przez społeczność jako ciche potwierdzenie, że Capcom może mieć w planach coś więcej niż tylko kolejne porty.
Skoro aktorzy tak chętnie wspominają o postaciach i wątkach z czasów RE5, trudno nie odnieść wrażenia, że machina marketingowa remake'u powoli rusza z miejsca, a sami rozmówcy mogą wiedzieć, że takowe odświeżenie rzeczywiście powstaje.
Dla fanów Shevy, która od 2009 roku nie pojawiła się w żadnej nowej grze, takie słowa to prawdziwy promyk nadziei. Czy Capcom faktycznie odważy się na remake Resident Evil 5, naprawiając błędy przeszłości i dając nam duet Leon-Sheva?