W sklepach brakuje towaru, a ceny rosną. I to pomimo krytyki Game Key-Cards
Okazuje się, że Nintendo popełniło błąd w szacunkach popytu na nowy spin-off marki Pokemon.
Nintendo było krytykowane za to, że Pokemon Pokopia jest dystrybuowane w formie fizycznej z game key-cardami w pudełku, czyli nośnikami, które wymagają pobrania plików gry z sieci. Jak się okazuje, nie przeszkadza to jednak posiadaczom Switch 2, którzy rzucili się m.in. w Japonii, UK i USA na tę nowość.
Jak donosi redakcja IGN, w amerykańskich sklepach już trudno dorwać pudełkowe wydanie Pokemon Pokopia, a Amazon - ze względu na ogromny popyt - podniósł cenę gry do 80. Gra nawet w takiej kwocie wyprzedała się na Amazon.com i jest obecnie już tam niedostępna (podobnie jak w sklepach Walmart, GameStop czy Target).
Z podobną sytuacją mamy do czynienia w Wielkiej Brytanii, gdzie analitycy rynkowi mówią o tym, że sklepy nie otrzymały odpowiedniej ilości pudełek z Pokemon Pokopia. Według Chrisa Dringa, szefa The Game Business, to sprawia, że - pomimo ogromnego zainteresowanie - sprzedaż wydań fizycznych nowej gry miała nie osiągnąć nawet połowy rezultatów notowanych przez Pokemon Legends Z-A.
Warto dodać, że w polskich sklepach w tym momencie nie widać tego "kryzysu". Pokemon Pokopia jest dostępna od ręki - z szybkimi terminami dostaw. Jedynie Ultima informuje o długim czasie oczekiwania (do 7 dni roboczych).
Zachęcam przy okazji do lektury naszej recenzji Pokopii.
Pokemon Pokopia was seriously undersupplied at UK retail. Its launch physical sales are not even half of what Legends: Z-A did.
— Christopher Dring (@Chris_Dring) March 8, 2026