Brak przezroczystości, ale za to gigantyczny zoom. Wyciekł Nothing Phone (4a) Pro
Marka Nothing zbudowała swoją globalną rozpoznawalność na jednym, niezwykle charakterystycznym elemencie - przezroczystych obudowach, które odsłaniały starannie zaprojektowane wnętrza smartfonów i słuchawek.
Wygląda jednak na to, że w 2026 roku firma Carla Pei postanowiła zaryzykować i pójść pod prąd własnej tradycji. Najnowsze przecieki dotyczące modelu Nothing Phone (4a) Pro zwiastują prawdziwe trzęsienie ziemi.
Nadchodzący „średniak z plusem” zrezygnuje ze słynnych, przezroczystych plecków. Zamiast tego projektanci zdecydowali się na całkowicie nieprzezroczysty, jednolity panel tylny. Powodem tej kontrowersyjnej zmiany ma być chęć zrobienia miejsca dla przeprojektowanego, znacznie większego systemu Glyph. Matryca świetlna (składająca się z charakterystycznych diod LED) zajmie teraz zdecydowanie większą powierzchnię telefonu, oferując bogatsze animacje, nowe funkcje powiadomień i jeszcze mocniejsze doświetlenie scenerii.
To jednak nie koniec niespodzianek. Prawdziwa bomba kryje się w specyfikacji modułu fotograficznego. Zgodnie z przeciekami, Nothing Phone (4a) Pro ma zaoferować aparat z potężnym, aż 140-krotnym przybliżeniem (140x zoom). Taka wartość w telefonie z tej (teoretycznie) półki cenowej to ewenement. Najprawdopodobniej osiągnięto to dzięki zaawansowanemu obiektywowi peryskopowemu połączonemu z potężnymi algorytmami sztucznej inteligencji, które będą „rekonstruować” obraz przy maksymalnym cyfrowym zbliżeniu - podobnie, jak ma to miejsce w najdroższych flagowcach konkurencji z serii Galaxy S Ultra.
Odejście od przezroczystości to niezwykle odważny ruch dla firmy, która właśnie dzięki niej wybiła się z tłumu nudnych smartfonów. Z drugiej strony, postawienie na ekstremalne możliwości fotograficzne i znaczącą ewolucję systemu Glyph może stanowić świeży początek i przyciągnąć zupełnie nową grupę klientów, dla których zoom będzie ważniejszy niż widok bezprzewodowej cewki ładowania. Oficjalnej zapowiedzi i potwierdzenia tych rewelacji spodziewamy się w nadchodzących miesiącach.