To ma być moc sztucznej inteligencji? Trwa software'owa kompromitacja NVIDIA
NVIDIA zaliczyła przed weekendem wielką wpadkę, wypuszczając do oficjalnego kanału dystrybucji sterowniki obniżające wydajność GPU o ok. 30%. Ale to nie koniec kompromitacji amerykańskiej firmy.
Prezes NVIDIA niedawno stwierdzał, że AI już przestało halucynować i jest tak dobre, że już jest wykorzystywane w zadaniach programistycznych m.in. w NVIDIA. Jeśli tak ma jednak wyglądać skuteczność działania sztucznej inteligencji w zakresie kodowania, to ja jednak podziękuję za takie "atrakcje".
W czwartek wieczorem głowiłem się dlaczego nie działa część wentylatorów w mojej karcie graficznej i czemu jej osiągi są obcięte o ok. 30%. Okazało się, że to wina zepsutych sterowników, o czym pisałem rano następnego dnia. Okazuje się jednak, że nawet po powrocie do starych sterowników, czyli plików 591.86 (tutaj piszemy jak zrobić reinstalacje), wydajność np. w Resident Evil Requiem jest gorsza niż na starszych driverach.
Jak pokazuje Daniel Owen ze sterownikami 591.86, które są aktualnie najnowszą stabilną i poprawnie działającą wersją driverów RTX, tracimy ok. 23% wydajności względem jeszcze starszych sterowników, czyli 576.88. Mowa tutaj o wydajności w Resident Evil Requiem. Jeśli zatem walczycie o wyższy framerate w nowości Capcomu, jak najbardziej warto zrobić reinstalację do wersji 576.88.
Warto dodać, że NVIDIA wciąż nie wypuściła poprawki do nowych, zepsutych sterowników, które zostały w ogóle wycofane z dystrybucji. Nadal czekamy na skorygowane sterowniki, które miały być dedykowane właśnie Resident Evil Requiem.