Ten patent Sony zrobiłby ogromną furorę na PS5 czy PS6. Korzystałby z niego... prawie każdy
Każdy gracz sieciowy zna ten ból: dzwonek do drzwi lub ważny telefon w środku intensywnego meczu w Fortnite czy Marathon zazwyczaj oznacza natychmiastową eliminację i frustrację drużyny.
Sony postanowiło zmierzyć się z tym problemem, patentując innowacyjny system tzw. „soft pause” (miękkiej pauzy). Zamiast całkowitego zamrożenia obrazu, co w rozgrywkach wieloosobowych jest niemożliwe, system ma dynamicznie obniżać intensywność gry. Oznacza to, że gdy musimy na moment odejść od konsoli, trudność wyzwań zostanie zmniejszona, hałas otoczenia wyciszony, a mechanika gry dostosowana tak, by ułatwić nam przetrwanie tej krótkiej nieobecności.
Co najciekawsze, system ten ma być wspierany przez sztuczną inteligencję. Oprócz ręcznego aktywowania funkcji specjalnym przyciskiem, AI będzie mogło automatycznie wykryć, kiedy gracz otrzyma ważne powiadomienie lub przestanie skupiać uwagę na ekranie. W takim przypadku konsola sama zainicjuje „miękką pauzę”, pozwalając nam zerknąć na telefon bez obawy, że po powrocie zobaczymy jedynie napis „Game Over”. To rozwiązanie mogłoby drastycznie poprawić komfort gry w tytułach typu live-service, gdzie płynność rozgrywki i obecność każdego członka ekipy są kluczowe dla sukcesu.
Ten intrygujący pomysł to tylko jeden z wielu patentów, którymi Sony zasypało nas na początku 2026 roku. Obok kontrolerów PlayStation z ekranami dotykowymi zamiast fizycznych przycisków czy systemów AI generujących spersonalizowane podcasty o grach, „soft pause” wyrasta na jedną z najbardziej praktycznych nowinek. Choć na ten moment to jedynie dokumentacja techniczna, analitycy sugerują, że funkcja ta może stać się jednym z filarów nadchodzącego PlayStation 6.
Warto jednak zachować odrobinę dystansu - branża technologiczna pełna jest genialnych patentów, które ostatecznie lądują w szufladzie. Niemniej jednak sam fakt, że Sony szuka sposobu na pogodzenie prozy życia z intensywnością potyczek sieciowych.