Netflix przejął GENIALNY serial. Widzowie zobaczą wszystkie 217 odcinków
10. sezonów wyjątkowej serii trafiło na Netflix. To jednak nie koniec nowości.
Netflix rozpoczął tydzień od naprawdę ciekawej propozycji. Na platformie kolejny raz możemy zapoznać się z całą opowieścią, która choć ma swoje lata, to w swoim czasie została doceniona przez wielu widzów.
Od dzisiaj widzowie Netflixa mogą zanurzyć się w „Tajemnicach Smallville” - kompletną historię młodego Clarka Kenta. To amerykański serial przygodowy z elementami science fiction stworzony przez Alfreda Gougha i Milesa Millara, który przez 10 sezonów i aż 217 odcinków opowiada o dorastaniu najbardziej rozpoznawalnego bohatera komiksów DC, zanim założy charakterystyczny kostium Supermana. Zamiast od razu rzucać się w epickie ratowanie świata, serial skupia się na życiu w tytułowym miasteczku, pierwszych miłościach, szkolnych dramach i powoli odkrywanych mocach Clarka.
Produkcja może mieć już swoje lata, ale „Tajemnice Smallville” wciąż cieszą się solidną renomą. Na Rotten Tomatoes serial może pochwalić się wynikiem 78% wśród krytyków i 72% wśród widzów, co pokazuje jakość produkcji.
Ciekawa jest również sama ścieżka licencyjna. Zaledwie miesiąc temu „Tajemnice Smallville” trafiły do katalogu Amazon Prime Video, a teraz serial ląduje także na Netflix - najwyraźniej nostalgia i niegasnące zainteresowanie historią młodego Clarka sprawiły, że platformy chętnie dzielą się tym tytułem. Dla części widzów będzie to powrót do czasów emisji w telewizji, dla innych pierwsza okazja, by przekonać się, jak wyglądał superbohaterski hit sprzed ery dziesiątek komiksowych seriali rocznie.
To jednak nie jedyne nowości na Netflix - w ofercie pojawiły się także dwie kinowe produkcje: „Mamma Mia!” oraz „Mamma Mia! Here We Go Again”. Jeśli więc po kilku odcinkach „Tajemnic Smallville” najdzie Was ochota na coś lżejszego, możecie przeskoczyć prosto w wakacyjny klimat, musicalowe szaleństwo i piosenki ABBY.