HIT Nintendo faktycznie z wielkimi problemami. Digital Foundry krytykuje nowe wydanie

Gry
413V
Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition
AlbertWokulski | Dzisiaj, 08:05
NS2

Nie tak to miało wyglądać. Nintendo wrzuciło płatną aktualizację do swojej perełki, ale produkcja przynajmniej aktualnie ma wyraźne problemy.

Już wczoraj pisaliśmy, że Xenoblade Chronicles X Definitive Edition na Nintendo Switch 2 ma spore problemy - część graczy wręcz domaga się zwrotów za płatną aktualizację. Teraz sytuację prześwietliło Digital Foundry i niestety potwierdziło to, czego wielu fanów się obawiało: technicznie nie jest tak różowo.

Dalsza część tekstu pod wideo

Specjaliści podkreślają, że co prawda udało się w końcu dorzucić wyczekiwane 60 FPS (zarówno w trybie stacjonarnym, jak i przenośnym), ale odbyło się to kosztem jakości obrazu. Zamiast czystego skoku rozdzielczości, produkcja sprawia wrażenie, jakby korzystała z archaicznej rekonstrukcji obrazu lub bardzo lekkiego „AI-upscalera”. Na statycznych screenach bywa jeszcze przyzwoicie, jednak w ruchu wnętrza i detale zaczynają się rozmazywać, a całość momentami przypomina obraz malowany olejną farbą.

Digital Foundry zwraca uwagę, że cienkie elementy (jak kable, przewody czy linie energetyczne) potrafią wręcz „falować” i wyglądać na zdeformowane, zamiast ostro odcinać się od tła. W plikach gry widać wzmianki o SMAA, ale ostateczny efekt wcale nie przypomina typowego zastosowania tej metody. Zarówno w trybie przenośnym, jak i w docku produkcja nie prezentuje się jak krystaliczne 1080p - wewnętrzna rozdzielczość jest niższa, a rekonstrukcja robi swoje.

Analitycy spekulują, że Switch 2 w tym przypadku w ogóle nie wykorzystuje w pełni potencjału DLSS. Zastosowane rozwiązanie bardziej przypomina prosty post-processing niż dopracowaną integrację techniki NVIDII... i właśnie dlatego efekt końcowy jest bliższy starszym, budżetowym rozwiązaniom z urządzeń o niższej mocy niż temu, czego oczekiwalibyśmy po nowej konsoli Nintendo.

Jednocześnie trzeba przyznać, że skok do stabilnych 60 klatek na sekundę realnie poprawia odbiór rozgrywki - sterowanie jest bardziej responsywne, a przemierzanie otwartego świata w końcu „czuje się” tak, jak wielu fanów marzyło od lat. Digital Foundry jasno jednak zaznacza: jeśli liczyliście na wyraźnie ostrzejszy, czytelniejszy obraz jako naturalny dodatek do płatnej aktualizacji na Switcha 2, to możecie poczuć rozczarowanie.

Na ten moment Xenoblade Chronicles X Definitive Edition w wersji na Nintendo Switch 2 jest więc bardzo dziwnym kompromisem - świetna płynność, ale zaskakująco słaba rekonstrukcja obrazu.

Źródło: twistedvoxel

Komentarze (9)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper