Pierwsze tak duże zamieszanie wokół Crimson Desert. Twórcy prosili redakcje o usunięcie "skrótu"
Dokładnie miesiąc dzieli nas od jednej z najważniejszych premier 2026 roku, ale zamiast zachwytów nad grafiką, sieć zalała fala kłótni o… gatunek gry. Choć Crimson Desert na każdym zwiastunie wygląda jak rasowe RPG z otwartym światem, deweloperzy z Pearl Abyss kategorycznie odcinają się od tej łatki.
Studio uparcie twierdzi, że ich dzieło to „otwarta gra przygodowa”, a nie RPG. Sprawa jest na tyle poważna, że dział PR potrafił wysyłać maile do redakcji technologicznych z prośbą o poprawienie nagłówków, w których użyto „zakazanego” skrótu.
Skąd ten upór twórców? Głównym argumentem Pearl Abyss jest fakt, że w grze nie uświadczymy klasycznego zbierania punktów doświadczenia (XP) ani wbijania poziomów postaci. Dla koreańskiego studia brak tego jednego fundamentu wyklucza grę z gatunku RPG. Internauci jednak nie dają za wygraną i wytykają twórcom niekonsekwencję - Crimson Desert posiada przecież drzewka umiejętności, statystyki, zarządzanie ekwipunkiem, crafting oraz mnóstwo zadań pobocznych. Dla większości z nas to wystarczający zestaw, by nazwać grę „erpegiem”, niezależnie od tego, co widnieje na pudełku.
Branżowi obserwatorzy sugerują, że to nietypowe zachowanie Pearl Abyss to nic innego jak sprytna strategia zarządzania oczekiwaniami. Odcinając się od metki RPG, studio chce uniknąć bezpośrednich porównań do tytanów gatunku, takich jak Wiedźmin 3 czy Baldur’s Gate 3, gdzie nacisk na wybory moralne i głębokie odgrywanie roli jest znacznie większy. Możliwe, że twórcy po prostu chcą, by gracze nastawili się na czystą akcję i eksplorację, zamiast na wielogodzinne ślęczenie w tabelkach z parametrami bohatera.
Progression in Crimson Desert:
— Synth Potato🥔 (@SynthPotato) February 18, 2026
- It is NOT an RPG
- No levels or XP
- You gain new abilities by finding “artifacts” in the world or learning it by doing quests
- You can buy gear or craft it
- The world is not level gated
- Action-adventure genre
pic.twitter.com/H0isR8X2Jz
Ostatecznie całe to zamieszanie tylko podgrzewa atmosferę przed marcową premierą na PS5 i PC. Niezależnie od tego, czy nazwiemy tę grę przygodówką, czy RPG-iem, jej skala i ambicja budzą podziw. Pozostaje pytanie: czy brak „levelowania” faktycznie wpłynie na to, jak będziemy odbierać ten ogromny świat? Przekonamy się już za 30 dni, a do tego czasu dyskusje na Reddicie, X czy nawet u nas w sekcji komentarzy prawdopodobnie nie stracą na sile. To będzie wielka premiera.