Highguard ma poważne problemy? Twórcy przyznają, że naprawa strony to nie priorytet
Highguard, darmowy shooter, który zadebiutował niecały miesiąc temu, zalicza kolejny wizerunkowy cios.
Jak informowaliśmy ostatnio oficjalna strona gry jest wciąż niedostępna, wyświetlając jedynie okienko potwierdzające awarię. Zamiast szybkiej reakcji, twórcy zdecydowali się na zaskakująco szczere, choć kontrowersyjne wyjaśnienie opublikowane na Discordzie.
Update: One of the remaining Highguard developers said the website is down because it needs to be transfered and simplified, but it’s a low priority as they focus on delivering updates and content to improve. So apparently Highguard isn’t dead yet. #HighGuard https://t.co/IreGZCsQH9 pic.twitter.com/CnuzRv9tlZ
— Rebs Gaming (@Mr_Rebs_) February 18, 2026
Jeden z deweloperów przyznał wprost, że strona wymaga migracji i uproszczenia, ale jest to obecnie zadanie, którego nie traktują priorytetowo. Uzasadnienie brzmi jeszcze bardziej niepokojąco.
Szkody wizerunkowe, według studia, zostały już wyrządzone, więc teraz liczą się wyłącznie aktualizacje i nowe treści dla graczy. To szczerość godna uznania, ale niekoniecznie taka, która przywróci zaufanie społeczności.
Twórcy odnieśli się również do harmonogramu nadchodzących zawartości. Wcześniej opublikowana roadmapa prawdopodobnie nie zostanie zrealizowana w pierwotnej formie - studio zamierza dostosować plany do feedbacku graczy, a nie mechanicznie realizować z góry ustalony kalendarz. Jednocześnie deweloper zapewnia, że większość zapowiedzianych treści wciąż jest w drodze i może pojawić się nawet szybciej niż planowano.
Sytuacja Highguarda pozostaje trudna. Gra była wspierana finansowo przez chiński koncern Tencent, jednak eksperci branżowi zdążyli już ocenić ją jako tytuł fundamentalnie słaby. Niedziałająca strona, skasowana roadmapa i defensywna komunikacja to sygnały, które trudno odczytać optymistycznie.
Pytanie, które zadają sobie gracze, jest proste i dotyczy tego, czy studio faktycznie skupi się na poprawie gry, czy może też „niski priorytet" to tylko zapowiedź cichego końca projektu.