Powrót na sprzedażowy szczyt. Fani strzelanek wracają do przełomowego rywala Battlefield
Mogło się już wydawać, że Delta Force zostało zapomniane. Wyniki gry w ostatnich dniach są jednak niezwykle mocne.
Delta Force przeżywa obecnie swój renesans na Steam. Taka sytuacja trwa już od 26 stycznia, kiedy liczba graczy bawiących się równocześnie w szczycie frekwencyjnym skoczyła do ponad 162 tys. osób. Dobra passa Delta Force trwa już kolejne tygodnie. Przykładowo wczoraj gra przyciągnęła do siebie ponad 130 tys. w jednym momencie - według danych dostępnych na SteamDB.
Delta Force powrócił też na sprzedażowy szczyt, czyli do grona Top 10 tytułów z najwyższymi przychodami na Steam, gdzie zajmuje obecnie siódme miejsce, zaraz za preorderami Resident Evil Requiem. Dla porównania - Battlefield 6, który mierzy się ostatnio z dużą krytyką, znajduje się na pozycji numer 24 w tym rankingu. Battlefield 6 może też liczyć na Steam już tylko na ok. 60 tys. graczy bawiących się równocześnie codziennie.
Delta Force jest przełomowy z jednego powodu. Tytuł, jako pierwsza gra free-to-play, zaoferował darmową, fabularną kampanię kooperacyjną. Premiera tego trybu nie była co prawda najlepsza, ale to i tak sytuacja godna odnotowania w annałach branży gier.
Do dzisiaj Delta Force wywołuje mieszane reakcje. Są osoby zakochane w tej strzelance FPP, ale też jej nieprzejednani krytycy. Tytuł wypracował sobie w związku z tym "mieszane" opinie na Steam - Delta Force jest rekomendowane przez 58% użytkowników tej platformy, którzy zostawili swój werdykt na temat rzeczonego shootera.