Prezydent Francji - Macron - pod ostrzałem graczy. Według niego granie wywołuje przemoc i agresję
Prezydent Francji, Emmanuel Macron, po raz kolejny znalazł się na celowniku społeczności gamingowej po tym, jak zapowiedział powołanie specjalnej komisji naukowej mającej zbadać wpływ gier wideo na zdrowie i zachowanie nieletnich.
Choć wyniki analiz spodziewane są dopiero na przełomie maja i czerwca 2026 roku, Macron już teraz dolał oliwy do ognia, sugerując, że nie wyklucza wprowadzenia ograniczeń lub zakazów, jeśli eksperci uznają gry za szkodliwe. Prezydent broni swojej decyzji potrzebą poważnej debaty, starając się jednocześnie uciec od wizerunku polityka atakującego graczy bez dowodów.
Bezpośrednim impulsem do zaostrzenia retoryki był tragiczny atak nożownika na nauczyciela plastyki, do którego doszło w południowej Francji. Macron argumentuje, że narastająca przemoc wśród młodych ludzi może być powiązana z ekspozycją na agresywne treści w sieci i grach wideo. Jednak prezydent chce rozszerzyć dochodzenie także na aspekty fizyczne i psychiczne, takie jak pogarszający się wzrok młodzieży oraz izolacja społeczna wynikająca z nadmiernego spędzania czasu przed ekranem:
„Kiedy młody człowiek przestaje wychodzić z domu z powodu grania, staje się to problemem, który musimy rozwiązać” - napisał w mediach społecznościowych.
Reakcja branży i ekspertów była natychmiastowa i druzgocąca dla prezydenta. Francuska organizacja branżowa SNJV oświadczyła dosadnie, że „w 2026 roku nie można już akceptować takich uproszczeń”, wytykając władzy głęboki brak zrozumienia sektora gier. Specjaliści przypominają, że dekady badań nie zdołały udowodnić bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego między wirtualną przemocą a zachowaniem w świecie rzeczywistym.
Przypomnijmy, że stosunkowo niedawno Macron docenił Clair Obscur Expedition 33.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Clair Obscur: Expedition 33.