Star Wars Outlaws jest zaskakująco dobre po poprawkach. 10 najlepszych motywów z gry Ubisoftu

Gry
1203V
Star Wars
Bartosz Dawidowski | Dzisiaj, 09:01
PS5 XSX|S NS2 PC

W branży gier przyjął się modus operandi, by wydawać gry w byle jakim stanie, bo "jakoś to będzie". Sytuacja wygląda obecnie tak, że najlepiej poczekać z zakupem nowości przynajmniej jeden rok od premiery. Bo będzie taniej i wszystko zostanie naprawione. Dokładnie taki scenariusz zrealizował się w przypadku Star Wars Outlaws.

Ubisoft zawalił sprawę z premierą Star Wars Outlaws, wypuszczając na rynek produkcję niedopracowaną technicznie. Wydawca wziął się jednak do roboty i faktycznie naprawił największe błędy gry. Obecnie po prostu warto dać jej szansę. Dla mnie osobiście przygoda Kay to najlepsza gra na licencji Gwiezdnych Wojen od czasu premiery genialnych Knights of the Old Republic (2003).

Dalsza część tekstu pod wideo

Szczegółowo wykonane miasta i żywy świat

Miasta w Outlaws to po prostu perełki, jeśli chodzi o bogactwo i wykonanie scenografii. Na ulicach widać chmary NPC, zajętych swoimi codziennymi obowiązkami, a Ubisoft wytworzył wrażenie, że świat gry jest żywy, bo ciągle widzimy, jak coś dzieje się w tle (np. bandyci atakują mniejsze wioski czy obserwujemy podróżnych).

Poprawione błędy techniczne, stealth i reakcje AI

Stealth wypadał w momencie premiery Star Wars Outlaws mizernie i tutaj Ubisoft poczynił wielkie postępy. Wciąż to nie jest idealne skradanie (przykładowo irytuje omyłkowe ogłuszanie innego wroga, niż wskazaliśmy), ale i tak działa to teraz bardzo przyzwoicie. Gra rzadko zmusza przy tym do bezpośrednich walk, więc miłośnicy stealth znajdą tutaj dla siebie obecnie wiele dobrego.

Komiczny Nix

Nix to szara eminencja Star Wars Outlaws. Ten malutki kumpel Kay jest nie tylko niezwykle przydatny, bo ta inteligentna "małpka" z lepkimi łapkami to profesjonalny złodziej. Nix to też chodząca beczka śmiechu. Jego reakcje (szczególnie podczas jedzenia) są po prostu komiczne. Trudno się oprzeć urokowi maskotki Outlaws.

Inne Gwiezdne Wojny niż znamy z filmów

Gwiezdne Wojny to nie tylko filmy, ale też niesamowite bogactwo opowiadań czy komiksów i właśnie z tego czerpie inspiracje Ubisoft. Wydawca odszedł w swoim scenariuszu od typowych walk rycerzy Jedi i rebeliantów ze złym Imperium, pokazując codzienne życie całych społeczności, które nie są bezpośrednio zaangażowane w wojnę. Świetne posunięcie!

Kay Vess i ND-5 dają się lubić

Nie wiem skąd wziął się hejt na Kay Vess. Ta dziewczyna ani nie jest zadzierającą nosa księżniczką, ani zarozumiałym "girl bossem". To zwykła bohaterka, która próbuje, czasem niezdarnie, robić dobrą minę do złej gry, udając że jest wprawionym graczem w przestępczym półświatku. Niezły jest również towarzyszący jej droid ND-5, który okazuje się mieć więcej tajemnic, niż może się początkowo wydawać. Nie jest to co prawda robot na miarę genialnego HK-47, ale mało która gra dorównuje kultowemu KOTOR.

Piękna grafika na highendowych pecetach 

Niedawno bardzo chwaliłem Ubisoft za doskonałą konsolową grafikę w trybie 60 fps w The Crew Motorfest. Niestety z Outlaws jest inaczej. Gra wygląda tylko nieźle na konsolach i słabszych PC i jak mało który tytuł wymaga do pokazania pełni swoich możliwości graficznych drogiego PC, z kartą graficzną przynajmniej klasy RTX 5070. Optymalizacja gry wciąż jest po prostu słaba i jeśli liczycie na niesamowitą oprawę w ponad 60 fps, to nie ma w tym przypadku innej opcji niż high endowy PC.

Niezwykle dobrze wykonana karciana minigierka

Ostatnio tak dobrze bawiłem się w grze karcianej, jako minigierce, chyba w FFVIII (kultowy Triple Triad). Ubisoft zrobił niesamowicie dobrą robotę przy hazardowej karciance w Star Wars Outlaws. Doskonała jest tutaj oprawa wizualna (w szczególności popisy kantującego Nixa). Śmiało można spędzić na rżnięciu w Sabaka nawet kilkanaście godzin.

Dobre opcje dostosowania poziomu trudności 

Osobiście nie znoszę, gdy jedyna opcją podniesienia poziomu trudności w grze jest powiązana z kosmicznym naładowaniem HP wrogów, którzy stają się odporni jak czołgi. Ubisoft rozwiązał to lepiej, bo możemy z jednej strony sprawić, że Vess będzie bardzo wrażliwa na ataki, a z drugiej zostawić odporność adwersarzy na normalnym poziomie. Deweloperzy pozwalają też oddzielnie dostosować poziom wyzwań stealth czy szybkość wygasania pogoni za bohaterką.

Nieprzesadzone rozmiary świata z dobrą eksploracją 

Ubisoft jest często krytykowany za tworzenie zbyt dużych i pustych światów, ale nie odczuwa się tego w Star Wars Outlaws. Środowisko w grze ma rozmiary w sam raz, idealnie dopasowane do posiadanego przez Kay pojazdu. Doskonale wypadają tutaj "poszukiwania skarbów" i kryjówek (z czym związany jest cały wątek poboczny). Można się naprawdę poczuć jak odkrywca - gra daje pole do popisu dla ludzi lubiących eksplorację.

Zwięzłe dialogi, niezła fabuła i doskonały dubbing

Głos Kay Vess to istny majstersztyk angielskiego dubbingu, a takich wokalnych popisów jest w grze więcej. Star Wars Outlaws nie przytłacza nas przy tym wodolejstwem, na które choruje obecnie wielu scenarzystów. Rozmowy są konkretne, zwięzłe i zawsze na temat (po prostu zbieramy ekipę złodziejaszków do skoku stulecia). Skrypt ma przy tym dobre tempo narracji i utrzymany jest w duchu uniwersum George'a Lucasa, czyli w klimatach pierwszych trzech filmowych Gwiezdnych Wojen.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Star Wars Outlaws.

Źródło: Wlasne

Komentarze (18)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper