Resident Evil 4 Remake mierzy się z bombardowaniem recenzji. Gracze nakłaniają innych na reakcję
Capcom w ostatnich dniach zadowolił graczy z Polski, a później wkurzył większość fanów na PC. Resident Evil 4 Remake otrzymał nowy DRM i sprawy się skomplikowały.
Capcom na początku tygodnia dał polskim graczom powód do świętowania, bo Resident Evil 4 Remake doczekało się wreszcie polskiej wersji językowej. Problem w tym, że radość szybko została przykryta kolejną „niespodzianką”.
Zwykle usunięcie Denuvo to dobra wiadomość: mniej obciążenia, lepsza wydajność, łatwiejsza archiwizacja gry na przyszłość. Capcom faktycznie wyciął Denuvo z Resident Evil 4 Remake, ale jednocześnie podmienił je na inne zabezpieczenie - Enigma Protector. Efekt? Społeczność błyskawicznie zaczęła raportować spadki wydajności, a internet zalały porównania pokazujące, że po aktualizacji gra potrafi działać wyraźnie gorzej, szczególnie na Steam Decku i na systemach Linux.
Najbardziej absurdalne jest to, że argument „walczymy z piractwem” kompletnie się tu nie klei. Gra została już dawno złamana, więc w praktyce wygląda to tak, że część osób grających nielegalnie może mieć... płynniejsze doświadczenie niż gracze, którzy kupili tytuł na Steam. I trudno się dziwić, że to odpala ludziom czerwone lampki.
Gracze podkreślają, że zmiany potrafią uderzać w wykorzystanie zasobów - pojawiają się relacje o stałym, dodatkowym zużyciu VRAM (nawet rzędu 1,5 GB), co wymusza obniżanie jakości tekstur. Do tego dochodzi jeszcze jedna rzecz: społeczność ma poczucie, że Capcom zamiast poprawić znane bolączki pecetowej wersji, dorzucił kolejne problemy i przy okazji utrudnił życie osobom bawiącym się modami.
W efekcie na Steam zaczęły pojawiać się negatywne opinie. Ogólna ocena gry nadal jest świetna, ale widać wyraźny trend: „ostatnie recenzje” już nie wyglądają tak dobrze jak przed aktualizacją i pojawia się coraz więcej negatywnych opinii...


Gracze idą nawet o krok dalej i tworzą posty na między innymi reddicie, gdzie zachęcają inne osoby do bombardowania recenzji. Pojawiają się też głosy, że w recenzjach warto jasno napisać o DRM i zasugerować, że taki ruch może odbić się na decyzjach zakupowych przy kolejnych premierach.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Resident Evil 4 (Remake).