Nintendo wciąż traci na giełdzie. Producent Switch 2 mówi o słabszej sprzedaży poza Japonią
Nintendo nie może zatrzymać spadków na giełdzie, które trwają już od sierpnia 2025 roku.
Kolejny dzień, to następne spadki kursu giełdowego Nintendo. Firma po zjechaniu o prawie 11% w jeden dzień znów traci ponad 2% na giełdzie. Przez 6 miesięcy kurs Nintendo na giełdzie w Tokio spadł już o ponad 34%, zjeżdżając z poziomu ok. 14600 jenów do 8800 jenów obecnie.
Prezes Nintendo Shuntaro Furukawa podczas wczorajszego spotkania z inwestorami przyznał, że sprzedaż konsol Switch 2 jest "nieco słabsza" poza granicami Japonii od prognoz. Taka sytuacja niepokoi inwestorów, bo hardware w Japonii sprzedawany jest prawdopodobnie z absolutnie minimalną marżą. Japonia oferuje w Kraju Kwitnącej Wiśni Switch 2 w cenach najniższych na świecie. Firma nałożyła nawet na konsolę na rynku japońskim blokadę regionalną, tak by klienci z innych rynków nie mogli importować i używać znacznie tańszego produkutu. Pisaliśmy o tej sytuacji już w tym newsie, w kwietniu 2025 roku.
"Sprzedaż hardware'u na naszym rodzimym rynku przekroczyła nasze oczekiwania, podczas gdy za granicą sprzedaż jest nieco słabsza od naszych oczekiwań" - powiedział Shuntaro Furukawa.
Według danych IGN sprzedaż Switch 2 w okresie świątecznym na rynku amerykańskim była słabsza o ok. 35% względem 2017 roku i wyników Switch 1. Całkowita sprzedaż Switch 2 we Francji ma być natomiast "gorsza o ponad 30%" od rezultatów Switch 1 z 2017 roku.
Niepokój inwestorów wywołuje też fakt, że Nintendo kompletnie pomija temat wyników Metroid Prime 4, co może wskazywać na mizerne wyniki gry, która powstawała od wielu lat. O innych czynnikach, które wpływają negatywnie na kurs giełdowy Nintendo pisałem wczoraj i są to sprawy, które odbijają się obecnie szeroko na całym rynku gier, a nie tylko na producencie Switch 2.