The Elder Scrolls na srebrnym ekranie? Weteran Bethesdy uważa, że to zły pomysł
The Elder Scrolls VI to jedna z tych produkcji, na które od lat czeka rzesza miłośników gier wideo. Po sukcesie serialu Fallout i renesansie popularności marki mogłoby się wydawać, że przedstawienie Tamriel zupełnie nowym odbiorcom wydaje się logicznym ruchem, który mógłby pomóc w promocji gry lub umilić czas w oczekiwaniu na nią. Jednak według zaznajomionego z tematem dewelopera nie należy oczekiwać niczego w tym stylu.
Bethesda ma ostatnio ręce pełne roboty, lecz to nie znaczy, że zespół odpowiedzialny za m.in. serię The Elder Scrolls zniknął z radarów graczy. Fani mogą wciąż mieć styczność z ulubioną ekipą nie tylko przez wciąż wspierane gry, ale i serial Fallout, który od ponad 2 latach podbija serca graczy i widzów serwisu Prime Video. Mogłoby się więc wydawać, że TES jest kolejną franczyzą, która powinna doczekać się adaptacji.
Nie ma wątpliwości, że pracownicy Bethesda Game Studios zdają sobie sprawę, że gracze zbyt długo czekają na następcę Skyrima. Jakiś czas temu ukazał się wywiad, który dał do zrozumienia, że deweloperzy raczej szykują produkcję, która zaoferuje przygodę satysfakcjonującą i niewymagającą wielu długich lat na nadejście konkluzji.
Dlatego pod koniec zeszłego roku Todd Howard zasugerował, że seria może doczekać się adaptacji umożliwiającej obcowanie z kultowym uniwersum przez kolejne lata. Jednak Bruce Nesmith, który był lead designerem The Elder Scrolls V: Skyrim, a także twórcą zadań w Fallout 4 czy projektantem systemów w Starfeld udzielił wywiadu dla Press Box PR, w którym m.in. przyznał, że jego zdaniem to zły i zbędny pomysł.
Czy naprawdę potrzebują marketingu dla Elder Scrolls 6?
Jest coś wyjątkowego, odmiennego i niepowtarzalnego w Fallout, co sprawia, że nadaje się na doświadczenie telewizyjne lub filmowe, podczas gdy The Elder Scrolls próbuje być standardowym fantasy. To już nie jest takie interesujące.
Spójrz na Fallouta – wszystko w nim jest wyjątkowe. Nigdzie indziej w świecie gier nie ma nic podobnego do tego uniwersum. To ułatwia stworzenie serialu telewizyjnego i przyciągnięcie uwagi widzów, zamiast przenosić się do świata fantasy, gdzie są elfy i ludzie rzucający zaklęcia. Trzeba by było podnieść stawkę. Jest smok? Widziałem smoki już 20 razy. Co nowego oferujesz widzom?
Nie wiem, czy The Elder Scrolls pasowałby do tego medium. Może film, ale serial telewizyjny miałbym problem. To byłoby tylko w celach promocyjnych, ale nie zarobią na tym fortuny.