GTA 6 zaliczyło OGROMNY UPGRADE grafiki? Gracze tworzą szalone teorie
Rockstar Games milczy, więc gracze nie próżnują. Według najnowszej plotki... GTA 6 na ostatniej prostej zanotowało znaczące poprawki w grafice.
Gracze czekają na GTA 6 zdecydowanie za długo. To najbardziej wyczekiwana gra od wielu lat i choć nadal pojawiają się plotki, że tytuł może nie zadebiutować w 2026 roku, to jednak wielu fanów wciąż wierzy, że Rockstar Games nie zawiedzie i zapewni grę w obiecanym terminie. Tyle że problem jest prosty: dopóki twórcy milczą, każdy termin zaczyna żyć własnym życiem.
Właśnie dlatego po drugim zwiastunie gracze znowu włączyli „tryb detektywa” – tym razem zajęli się rzekomym graficznym upgradem. Uważni widzowie porównują ujęcia klatka po klatce i twierdzą, że GTA 6 wygląda zauważalnie lepiej niż w pierwszym trailerze. Najgłośniejszy „dowód”? Chmury i sposób, w jaki silnik rysuje niebo.
Według tej teorii Rockstar miał mocno zmodyfikować technologię chmur: w pierwszym materiale niebo wyglądało na bardziej „gęste”, wręcz przypominające klimat Red Dead Redemption 2, a w drugim chmury stały się bardziej miękkie i „powietrzne” – podobno bliższe temu, jak wygląda południe na Florydzie. Zwolennicy teorii dorzucają do tego kolejną hipotezę: na wczesnym etapie deweloperzy mogli korzystać z tymczasowych assetów lub ustawień z poprzednich projektów, a dopiero teraz pokazują docelowy system o lepszej jakości u i bardziej naturalnym rozpraszaniu światła w atmosferze.
Czy ktoś jeszcze zauważył, jak zmieniły się chmury w GTA VI?
W zwiastunie 1 były one bardziej masywne i gęste, bardzo podobne do chmur w RDR2. W zwiastunie 2 stały się bardziej miękkie i puszyste, co lepiej pasuje do typowego południowego nieba Florydy w południe.
Has anyone else noticed how the volumetric clouds in GTA VI have evolved?
— ben (@videotechuk_) January 28, 2026
In Trailer 1, they had that chunkier, denser look very similar to RDR2’s clouds. In Trailer 2, they’ve shifted to a softer, puffier style that better matches a typical South Florida midday sky. pic.twitter.com/UOnty1YN9i
Brzmi jak marzenie? Dla części graczy tak, bo natychmiast pojawiają się kolejne oczekiwania: płynniejsze przejścia pogodowe, bardziej filmowe światło i w końcu latanie przez realistyczne, „żywe” chmury bez sztucznych przeskoków. Tylko że warto zachować chłodną głowę – zwiastun to wciąż zwiastun.