Błąd w ARC Raiders. Lootowanie trwa wieki
Gracze ARC Raiders rzucili się w wir nowej aktualizacji „Headwinds”, ale szybko zderzyli się z murem. Jeśli po zalogowaniu masz wrażenie, że opróżnianie skrzynek z łupem trwa teraz wieki, nie zwariowałeś.
Embark Studios oficjalnie potwierdza - ślimacze tempo lootowania to błąd techniczny, a nie nowa, kontrowersyjna mechanika.
Aktualizacja miała przynieść świeżość, a przyniosła frustrację. Społeczność błyskawicznie zauważyła, że proces „odszyfrowywania” zawartości szafek i plecaków stał się zauważalnie wolniejszy - wstępne szacunki mówią nawet o 30-procentowym spadku prędkości. W dynamicznym extraction shooterze, gdzie każda sekunda decyduje o przetrwaniu, taka zmiana jest bolesna. Gracze ironicznie porównują to uczucie do nagłego zjazdu z autostrady w strefę ograniczenia prędkości.
Początkowo w sieci wrzało od teorii spiskowych. Atmosfera gęstniała, bo nikt nie lubi, gdy odbiera się mu płynność rozgrywki bez ostrzeżenia. Na szczęście jeden z pracowników studia odpowiedzialnych za komunikację ze społecznością graczy, szybko uciął spekulacje w jednym z komentarzy: „Zespół jest świadomy problemu, i to nie jest zamierzone działanie”.
To jednak nie koniec kłopotów technicznych. Oprócz ospałego lootowania, gracze zgłaszają też błędy wpływające na szybkostrzelność niektórych broni, co również tworzy „zasłonę dymną” dla faktycznego balansu gry. Embark zapewnia, że „aktywnie bada” te kwestie. Wygląda na to, że przy wdrażaniu „Headwinds” coś poszło nie tak w kodzie gry, a deweloperów czeka teraz pracowity okres łatania dziur.
Dobra wiadomość jest taka, że naprawa to tylko kwestia czasu. Póki co, weterani ARC Raiders muszą jednak zmienić przyzwyczajenia i planować szabrowanie z większym zapasem czasu. W świecie Speranza chwila nieuwagi przy otwartej skrzyni zawsze była ryzykowna, ale teraz, gdy pasek postępu wlecze się niemiłosiernie, stała się prawdziwym testem nerwów dla każdego poszukiwacza skarbów.