Stop Killing Games - Komisja Europejska odpowiada graczom! Gry mogą zostać uratowane przez polityków
Inicjatywa obywatelska „Stop Killing Games” oficjalnie przeszła do najważniejszego etapu. Po zebraniu ponad 1,29 miliona zweryfikowanych podpisów w 24 krajach członkowskich, organizatorzy formalnie przekazali dokumentację Komisji Europejskiej.
To historyczny moment dla cyfrowej rozrywki - jest to dopiero czternasta inicjatywa w historii UE, która zdołała przebić się przez biurokratyczne wymogi i zmusić Brukselę do oficjalnego zajęcia stanowiska w sprawie ochrony gier wideo przed ich zdalnym wyłączaniem przez wydawców.
Zgodnie z unijnymi procedurami, Komisja ma teraz ściśle określony harmonogram działań:
- Spotkanie z organizatorami: W ciągu najbliższych tygodni urzędnicy spotkają się z liderami kampanii (zainicjowanej przez Rossa Scotta po wyłączeniu gry The Crew), aby szczegółowo omówić proponowane zmiany prawne.
- Wysłuchanie publiczne: W Parlamencie Europejskim zostanie zorganizowana otwarta debata, podczas której branża i obywatele będą mogli przedstawić swoje argumenty.
- Ostateczna odpowiedź: Komisja ma czas do 27 lipca 2026 roku na przedstawienie oficjalnego komunikatu, w którym ogłosi, czy zaproponuje nowe przepisy, czy też nie podejmie żadnych kroków.
Przypomnijmy, iż głównym celem inicjatywy jest wprowadzenie wymogu, aby wydawcy sprzedający gry na terenie UE pozostawiali je w stanie funkcjonalnym nawet po zakończeniu oficjalnego wsparcia technicznego. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, w których zakupiony produkt staje się bezużytecznym tylko dlatego, że producent wyłączył serwery.
Choć Komisja zaznacza, że odpowiedź może brzmieć „nie podejmujemy działań”, to sam fakt dojścia do etapu wysłuchania w Parlamencie jest gigantycznym sukcesem ruchu konsumenckiego, który może na zawsze zmienić definicję „własności” w świecie cyfrowym.
Pozostaje trzymać kciuki!