Twórcy Fable od dawna chcieli zrobić coś innego. Forza Horizon nie była wystarczająca do rozwoju i nauki
Brytyjskie studio Playground Games, znane przede wszystkim z serii Forza Horizon, od dawna marzyło o wyjściu poza ramy wyścigowych piaskownic.
Ralph Fulton, dyrektor generalny studia, ujawnił w najnowszym wywiadzie, że ambicje stworzenia czegoś zupełnie innego zrodziły się już w 2017 roku. Decyzja ta zapadła niedługo po premierze Forzy Horizon 3, która stała się wielkim hitem i ugruntowała pozycję dewelopera na rynku. Mimo sukcesu, zespół poczuł potrzebę dalszego rozwoju i postawienia sobie nowych wyzwań, co doprowadziło do pomysłu sformowania drugiej ekipy zajmującej się odmiennym gatunkiem.
Wybór padł na gatunek RPG z otwartym światem, co pozwoliło studiu wykorzystać ich ogromne doświadczenie w projektowaniu rozległych terenów i technologii streamingu danych. Fulton przyznał, że kluczowe umiejętności zespołu, takie jak tworzenie zaawansowanych silników graficznych i zarządzanie otwartymi przestrzeniami, idealnie nadawały się do wskrzeszenia zapomnianej marki Fable. Choć technologia musiała zostać mocno zmodyfikowana, by sprostać wymaganiom gry fabularnej, entuzjazm pracowników wobec tego projektu był od początku ogromny.
Nadchodzący reboot Fable, którego premiera planowana jest na jesień 2026 roku, nie będzie jednak prostą kontynuacją serii. Playground Games podkreśla swoją odrębność od oryginalnych twórców z Lionhead Studios, stawiając na własną, autentyczną wizję krainy Albion, która łączy w sobie baśniową estetykę z humorem inspirowanym brytyjskimi sitcomami.