Cyberpunkowa przyjemność nadciąga. ReBlade: The Death Spiral na pierwszym zwiastunie
Entuzjaści cyberpunkowych światów muszą zainteresować się ReBlade: The Death Spiral. Pierwszy zwiastun dobrze pokazuje grę.
Spiral Up Games razem z ekipą ChillyRoom (twórcy Loulan: The Cursed Sand) ogłosili ReBlade: The Death Spiral – cyberpunkową, roguelike’ową siekankę na PC (Steam). Bez daty premiery, ale pierwszy zwiastun już teraz potrafi zachęcić do przygody.
Najciekawsze jest jednak to, kim w ogóle jesteśmy w tej historii. Gramy jako potępiony Synthetic - sztuczny byt naznaczony do „utylizacji”, uwięziony w nieskończonych resetach. Każdy run to kolejna próba wyrwania się z pętli, a jednocześnie krok bliżej do zrozumienia, co tak naprawdę dzieje się w świecie, który miesza cyberpunk z inspiracjami chińską mitologią. I to nie na zasadzie „ładne neony”, tylko brutalne, mechaniczne koszmary, które wyglądają jak wypaczona legenda.
Rozgrywka ma kręcić się wokół rytmu walki - tu nie chodzi tylko o wciskanie ataku na ślepo, bo system stawia na timing, kontrolę i czytanie zachowań przeciwników. Masz balansować ofensywę z defensywą, wyczekiwać okienek i uderzać w odpowiednim momencie, żeby przejąć przewagę. Brzmi jak gra, która będzie nagradzać cierpliwość, a nie tylko refleks.
Do tego dochodzi klasyczna „roguelike’owa magia”: budowanie postaci w trakcie podejść. ReBlade pozwoli mieszać bronie i chipy, czyli składać własny build pod aktualne wyzwania i z każdym resetem dociskać granicę. Jedno podejście ma dać szybkość i agresję, inne bardziej techniczne granie pod kontrolę... i właśnie ta elastyczność ma być paliwem do kolejnych runów.
A przeszkody? Nie byle jakie. Na drodze staną „starożytne bestie” wzmocnione maszyną - potwory, które trzeba będzie rozgryźć jak bossów: nauczyć się wzorców, łamać obronę i wycinać sobie drogę przez kolejne próby. Twórcy wyraźnie podkreślają, że obserwacja i adaptacja będą kluczowe, bo to nie jest świat, który da się przepchnąć siłą.
Gra nie tylko stawia na walkę, ponieważ deweloperzy przygotowali wątek oporu wobec losu. Spotkamy sojuszników, będziemy handlować zasobami zdobytymi w trakcie runów i składać w całość „ukrytą prawdę” o tym uniwersum. Czyli: walka, progres, ale też tajemnica, którą odkrywa się powoli – reset po resecie.