Netflix ma nieoczekiwany MEGAHIT! Nowy serial oczarował dziennikarzy i wbił się na podium
Netflix ma pierwszy nieoczekiwany wielki hit tego roku. Miniserial, który niedawno trafił do biblioteki streamingowego giganta, na ten moment może pochwalić się niezwykle ciepłym przyjęciem ze strony krytyków.
Od początku roku Netflix stara się pokazać swoim subskrybentom z całego świata, że w najbliższych miesiącach nie zabraknie powrotu wielkich hitów i gorących nowości, w których każdy obywatel świata powinien znaleźć coś dla siebie. Jednak oprócz sprawdzonych produkcji, serwis stawia również na nowe produkcje, które mogą stać się przebojami i wygląda na to, że Netflix ma pierwszą taką produkcję.
Kilka dni temu, bo 22 stycznia bibliotekę zasilił miniserial Miłość na lodzie. Jest to adaptacja książki Jennifer Iacopelli o tym samym tytule, przedstawiona w ośmiu odcinkach, która jest skierowana do miłośników romansów i łyżwiarstwa.
Miłość na lodzie opowiada o byłej łyżwiarce figurowej wracającej na lód wraz z nowym partnerem, z którym na pierwszy rzut oka ma romans. Jednak tak naprawdę stara się pozyskać rozgłos, wsparcie finansowe oraz stłumić wciąż żywe uczucie do byłego partnera i ukryć je przed światem i dwoma siostrami. Z czasem jednak fikcja zaczyna stawać się rzeczywistością, co owocuje sercowymi dylematami i koniecznością podejmowania trudnych decyzji.
Miłość na lodzie na ten moment jest polecany przez wszystkich profesjonalnych dziennikarzy, których recenzje są agregowane w serwisie Rotten Tomatoes. Widzowie zdają się wykazywać mniejszy zachwyt produkcją, gdyż rekomenduje ją jedynie 62% konsumentów. Mimo to jest to aktualnie najchętniej oglądany serial w wielu krajach, m.in. w Czechach, Słowenii, Włoszech czy Polsce.