Gry „za DARMO” przynętą na graczy? Xbox może przekonać miliony
Microsoft szykuje nową propozycję dla wielu graczy. Klienci otrzymają dostęp do wielu gier za darmo.
Według informacji przekazanych przez Jeza Cordena z Windows Central Microsoft szykuje kolejną „przynętę” na graczy… tym razem z gatunku tych, które mogą mocno namieszać w domowym graniu. W skrócie: pojawić ma się wariant Xbox Cloud Gaming, w którym dostaniecie dostęp do wielu gier za darmo, ale w zamian trzeba będzie zaakceptować reklamy.
Wszystko zaczęło się przez komunikaty, które zaczęły pojawiać się u części użytkowników podczas uruchamiania Xbox Cloud Gaming - mowa o zapisie w stylu „1 godzina rozgrywki z reklamami na sesję”. Źródła Windows Central sugerują, że to nie ma oznaczać reklam „dla wszystkich”, tylko osobny model dostępu, który dopiero się klaruje.
Najciekawsze jest jednak to, jak ten pomysł ma działać: według Cordena reklamy mają dotyczyć przede wszystkim graczy, którzy kupili cyfrowo gry na Xboksa, ale nie mają subskrypcji Xbox Game Pass.
W tej sytuacji teoretycznie: płacisz raz za grę, a potem możesz odpalać ją w chmurze, „dokładając” reklamowy haczyk zamiast abonamentu. To bardzo ciekawe podejście: znaleźć nową ścieżkę wejścia do ekosystemu i wciągnąć ludzi na platformę mniej bolesnym progiem.
Jasne, wiele osób wciąż nie jest przekonanych do grania w chmurze - input lag, jakość łącza, przyzwyczajenia, brak „prawdziwego” pobrania na dysk. Ale w tym układzie to może być świetna opcja dla sporej grupy graczy: tych, którzy nie chcą płacić co miesiąc, a chcieliby ograć konkretny tytuł na TV, laptopie czy urządzeniu mobilnym bez inwestowania w sprzęt.
Jeśli ten model faktycznie ruszy w 2026 roku, Microsoft znów pokaże, że szuka wzrostu wszędzie, gdzie się da… nawet kosztem reklam w środku grania. Pytanie tylko, czy gracze kupią taki układ, czy jednak reklamy w gamingowej „świątyni spokoju” okażą się granicą, której nie chcą przekraczać.