Matura to bzdura? 12-letni gracz rezygnuje ze szkoły na rzecz grania, a rodzice wspierają ten pomysł
12-letni streamer z Japonii, znany w sieci jako Tarou, ogłosił, że po ukończeniu szkoły podstawowej nie zamierza kontynuować tradycyjnej edukacji w szkole średniej.
Jak podaje SCMP, zamiast tego chce w pełni poświęcić się karierze profesjonalnego gracza. Decyzja ta nie była pochopna - młody e-sportowiec przyznał, że jest ona efektem rocznych konsultacji z rodziną oraz władzami szkoły. Tarou planuje stworzyć własny harmonogram dnia, który pozwoli mu na intensywne treningi, przy jednoczesnym zachowaniu czasu na sen, ćwiczenia fizyczne i naukę we własnym zakresie.
Chłopiec, który swoją przygodę z grami wideo zaczął już w wieku trzech lat, posiada obecnie ponad 230 tysięcy subskrybentów na swoim kanale, gdzie transmituje głównie rozgrywki w Fortnite. Jego nadrzędnym celem jest udział w prestiżowym turnieju Fortnite World Cup. Tarou argumentuje, że aby dorównać światowej czołówce, która nieustannie podnosi poprzeczkę, musi trenować co najmniej 10 godzin dziennie.
Jego ojciec wspiera tę decyzję, zauważając, że w przeciwieństwie do tradycyjnych sportowców trenujących kilka godzin, najlepsi gracze w Azji spędzają przy komputerze od 10 do nawet 14 godzin na dobę, co byłoby niemożliwe do pogodzenia z regularnymi lekcjami w szkole.
Ojciec chłopca jest przekonany o jego nadzwyczajnym talencie, podkreślając, że Tarou potrafił pokonywać zawodowców już w drugiej klasie szkoły podstawowej. Przytacza on również przykład niezwykłej koncentracji syna - podczas jednej z sesji, która trwała 28 godzin, chłopiec był tak skupiony na grze, że zapomniał o wyjściu do toalety i przypadkowo zmoczył ubranie.
Choć rodzice są pewni potencjału syna, w internecie rozgorzała burzliwa dyskusja. Część obserwatorów uważa, że rezygnacja z kontaktów rówieśniczych i zabaw w szkole średniej to wielka strata, podczas gdy inni zauważają, że dochody chłopca z dotychczasowej działalności mogą już teraz przewyższać zarobki osób pracujących na tradycyjnych etatach.
Obecnie w Japonii obowiązek szkolny obejmuje dziewięć lat nauki, a sprawa 12-latka stawia pod znakiem zapytania egzekwowanie tych przepisów w obliczu kariery w nowej gospodarce cyfrowej.