Tomasz Ambroziak Tomasz Ambroziak 07.01.2013 13:20
Dzięki DmC casuale poznają magię pro-grania
749V

Dzięki DmC casuale poznają magię pro-grania

Według przedstawicieli Ninja Theory i Capcom, ludzie, którzy przy okazji poprzednich odsłon Devil May Cry z zazdrością oglądali w sieci filmy z popisami wymiataczy, będą teraz mogli sami zaznać uczucia bycia pro w DmC. Gra pozwoli im na więcej przy mniejszych nakładach sił.

xxxxx

 

Rahni Tucker, projektant systemu walki, mówił o tym w OXM w ten sposób. "Gdy oglądam popisy najlepszych graczy grających w poprzednie części Devil May Cry, widzę, że cały czas są w powietrzu, cały czas żonglują przeciwnikami, robią rzeczy po obejrzeniu których niektórzy z nas myślą: >>nie mam pojęcia jak to działa<<." Ninja Theory, kontynuuje Tucker, chciało więc uszczknąć trochę "magii" roztaczanej przez zaawansowanych graczy i obdzielić nią także osoby bez szczególnych umiejętności.

 

Hideaki Itsuno z ramienia Capcom wytłumaczył z kolei, że ten bardziej 'casualowy' kierunek został obrany ze względu na DMC4, które nie trafiło pod strzechy dużej liczby nowych fanów. "Wraz z rozwojem serii nowych graczy było coraz mniej, ponieważ każda kolejna część zawieszała poprzeczkę [niezbędnych do grania umiejętności] coraz wyżej. DMC4 wprowadziło nową postać, nowe techniki, nowe umiejętności. Ludziom, dla których był to pierwszy kontakt z DMC, trudniej było się wdrożyć."

 

Itsuno twierdzi, że Dante z DmC nie utracił swoich dawnych umiejętności, lecz teraz próg wejścia ustawiono niżej, z myślą o potencjalnych nowych fanach. Zaznaczył jednak, iż dla wyjadaczy z większym stażem też nie zabraknie atrakcji. Tameen Antoniades odnosząc się do tej kwestii zapewnił na przykład, iż gra karać będzie osoby bez opamiętania gwałcące przyciski, a osiągnięcie najwyższej oceny za styl ma wymagać sporo wysiłku. 

Tagi: Capcom DmC: Devil may Cry Ninja Theory PLAYSTATION 3 xbox 360