Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 05.06.2020 11:52
The Outer Worlds Switch
2696V

The Outer Worlds na Switch to kompromitacja. Kiepski framerate i grafika pod lupą

Studio Virtuos niedawno zapowiadało buńczucznie, że jest w stanie przenieść każdą grę z obecnej generacji (a więc również np. Red Dead Redemption 2) na Switch. Zobaczmy co wyszło z tych zapowiedzi w The Outer Worlds.

Niestety już można mówić po tym, że zapowiedzi Virtuos o możliwości łatwego przeniesienia każdej current-genowej gry na Switch to gruba przesada. Właśnie ten zespół miał duże problemy z konwersją The Outer Worlds na Switch, które przecież już w wersji na PS4 i XOne nie jest jakimś szczególnym wizualnym tytanem.

Niestety okazuje się, że  Virtuos kiepsko poradziło sobie z przeniesieniem The Outer Worlds na Switch. Rzeczony roleplay od Obsidian ma na konsoli Nintendo duże problemy z płynnością animacji. W trybie stacjonarnym animacja spada często w okolice 20 fps (nawet do 15 fps). Nie lepiej jest w trybie mobilnym, gdzie w trakcie nawet niewielkich starć animacja "chrupie" i spada w okolice 17 klatek na sekundę. Problemem okazują się też loadingi wyraźnie dłuższe od tych z PS4 i XOne.

To wszystko dzieje się przy bardzo uproszczonej grafice. Nie chodzi tu tylko o rozmyte tekstury, ale bardzo rzucający się w oczy pop-in obiektów czy w ogóle o wykastrowanie wersji ze Switch z wielu elementów krajobrazu.

O tych wszystkich brakach wspomina redakcja Digital Foundry w swojej analizie graficznej The Outer Worlds, którą znajdziecie poniżej. W podsumowaniu Digital Foundry nazywa switchową wersję RPG-a dużym rozczarowaniem. Przy tak mizernej jakości graficznej chyba lepiej byłoby, gdyby deweloperzy w ogóle nie zabierali się za przenoszenie rzeczonego projektu.

Tagi: Obsidian Entertainment Private Division The Outer Worlds