Kajetan Węsierski Kajetan Węsierski 30.05.2020 10:45
Take-Two a Google Stadia
934V

Take-Two zawiodło się na usłudze Google Stadia. CEO studia liczył na dużo więcej

Biorąc pod uwagę słowa szefa gigantów wydawniczych, nie należy spodziewać się szybkich premier ich gier w usłudze Google Stadia. Wierzono w coś znacznie lepszego. 

Usługa streamingu gier od Google zaliczyła fatalny start. Początkowo robiono sobie niesamowicie duże nadzieje, ale z czasem wszystko zostało zweryfikowane. Projekt miał okazać się innowacją branży gier wideo, a dziś mało kto o nim mówi. Twórcy nie zamierzają się jednak poddawać. Próbują przyciągać nowych odbiorców darmowymi okresami próbnymi i cały czas rozszerzają swoją ofertę o nowe tytuły.

Nie dla wszystkich to wystarczy. Swoje niezadowolenie wyraził niedawno Strauss Zelnick, CEO Take-Two, który przekazał, że jest bardzo zawiedziony tym, jak wyglądał start usługi. Wydaje mu się, że nic nie zagrało tak, jak powinno. Ceny były za wysokie, a jakość zbyt niska: 

Uruchomienie Stadii było bardzo powolne. Wydaje mi się, że ceny były zbyt wysokie, w stosunku do tego, jaką technologię oferowano. Skutkowało to niezadowoleniem konsumentów. 

Za każdym razem, gdy poszerzasz dystrybucję, poszerzasz także potencjalne grono odbiorców. Z tego względu, początkowo wspieraliśmy działanie usługi swoimi trzema tytułami (Red Dead Redemption 2, Borderlands 3 i NBA 2K20- przyp. red.) i nadal będziemy pomagać tego typu działaniom, jeśli będą miały odpowiednią jakość i model biznesowy, który będzie dla nas sensowy. Myślę, że kiedyś streaming zadziała. 

Ciężko nie zgodzić się z zarzutami od szefa Take-Two. Wydaje mi się, że wszyscy mamy podobne odczucia odnośnie do tego, jakim torem potoczyło się początkowo istnienie Google Stadia. Teraz ciężko jest zawrócić na ten prawidłowy, ale nigdy nie należy mówić "nigdy". 

Źródło: https://www.dualshockers.com/take-two-ceo-seemingly-disappointed-google-stadia/

Tagi: google stadia Red Dead Redemption 2 Rockstar Rockstar San Diego Strauss Zelnick Take-Two