Tytus Stobiński Tytus Stobiński 18.10.2019 16:40
Geralt i Yennefer
3383V

Wiedźmin 3: Dziki Gon i niezręczne tworzenie scen erotycznych

Wiedźmin 3: Dziki Gon pozostanie już zapewne w ścisłej czołówce najbardziej dopracowanych, bogatych w detale i przemyślanych gier obecnej generacji.

Kilka dni temu Iza wspominała Wam o trudnościach, na jakie natrafili twórcy ze studia CD Projekt RED podczas tworzenia Wiedźmina 3: Dziki Gon. Wielokrotna edycja, powtarzanie scen, dialogów i zmiana w rozpisce scenariusza była dla developerów chlebem powszednim, ale ostatecznie producenci dostarczyli nam dzieło z najwyższej półki, które na stałe zapisało się złotymi zgłoskami w branży gier wideo.

Podczas jednego z wywiadów, Jakub Szamałek będący głównym scenarzystą do trzeciej części przygód Geralta opowiedział o prawdopodobnie najbardziej niezręcznym momencie podczas całego tworzenia gry, a mianowicie kreacji scen erotycznych do produkcji. Jak się okazuje, nikt nie chciał ich napisać i oskryptować, więc ostatecznie to Jakub wziął wszystko na swoje barki. Na zadane przez producenta pytanie, kto podejmie się tego wyzwania, nie zgłosił się nikt.

Pamiętam dobrze, że musiałem stworzyć je wszystkie samemu. Był to naprawdę niezręczny proces dla wszystkich, którzy byli w niego zaangażowani. Kilku scenarzystów musiało sprawdzić moje teksty, a nastepnie animatorzy dobrze to wszystko zaplanować. Na sam koniec aktorzy motion - capture musieli te scenki odegrać, co było już naprawdę niezręczne. 

Scenarzysta podkreśla, że zaimplementowanie ów scen do gry, nie miało jedynie formy urozmaicenia gameplayu, a pokazanie nam rysu psychologicznego postaci oraz ich wielowymiarowości. Jak uważacie, twórcom udało osiągnąć się zamierzony efekt?

Warto się także zainteresować:

Tagi: CD Projekt CD Projekt RED Wiedźmin 3: Dziki Gon