Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 15.10.2019 09:42
Rekord w wydatkach mikrotransakcje
6043V

Gracz utopił bajońskie sumy w Transformers: Earth Wars. Nowy rekord wydatków na mikrotransakcje

Po zarzutach o hazardowe praktyki marzyliśmy o tym, że mikrotransakcje zostaną za jakiś czas wyrugowane z gier. Niestety nic z tych rzeczy - wydawcy czerpią z tego tytułu coraz większe profity.

Co jakiś czas docierają do nas wieści od wydawców, którzy chwalą się, że istnieją gracze, którzy są w stanie wydać nawet kilkanaście tysięcy dolarów na mikrotransakcje w jednej grze. Dziś mamy do czynienia z kolejną taką historią.

Rekord w wydatkach na mikotransakcje

W trakcie konferencji Game Connect odbywającej się w Melbourne deweloperzy i wydawcy wypowiadali się o tym, jak bardzo intratne są dla nich mikrotransakcje. Henry Fong, prezes Yodo1, firmy z Pekina produkującej gry mobilne, opowiadał o tym, że smartfonowe produkcje powinny powstawać od samych fundamentów z myślą o systemach mikropłatności i że takie mechanizmy nie powinny być dodawane już po rozpoczętej produkcji.

Hery Fong podkreślał w trakcie swego odczytu, że dzięki dobrze zaprojektowanym systemom zachęcającym do zakupów, gracze wydają często po kilkaset dolarów w ich endless runnerze Rodeo Stampede. Prawdziwym hitem dla tego smartfonowego wydawcy okazało się jednak Transformers: Earth Wars, w którym jeden z graczy (nazywanych "wielorybem" przez Fonga, ze względu na zasobność portfela) wydał ponad... 150 tysięcy dolarów. Po swoim wykładzie prezes Yodo1 potwierdził w rozmowie z Kotaku, że to realna zarejestrowana przez dział księgowości wartość, a nie projekcja finansowa. 

Wydawcy łowią wieloryby

Wygląda na to, że to absolutny rekord w kategorii mikrotransakcji. Niedawno słyszeliśmy również o kliencie, którzy przeznaczył "tylko" 62 tysiące dolarów na mikrotransakcje w Runescape. Oczywiście wydawcy i deweloperzy w trakcie konferencji rozmawiali w kontekście takich wydatków, jak najlepiej dotrzeć do klientów tak chętnych do wydawania swoich pieniędzy. Henry Fong stwierdził, że jego firma stworzyła bota, który z bardzo wysokim prawdopodobieństwem (bliskim 90%) wykrywa wcześnie najlepszych klientów. Chodzi o to, by wycisnąć jak najwięcej z "klientów-wielorybów" i zaoferować im osobne, wyjątkowo drogie pakiety monetyzacyjne. Prezes Yodo1 spodziewa się jednak, że w najbliższym czasie dojdzie do dalszych prawnych regulacji w segmencie mikropłatności, więc praktyki tego typu nie wejdą do powszechnego użytku. 

Źródło: https://kotaku.com/someone-spent-over-150-000-in-microtransactions-on-a-t-1839040151

Tagi: loot boxy mikrotransakcje pieniadze smartfony transformers