Tytus Stobiński Tytus Stobiński 21.06.2019 14:08
Andrew Wilson
1494V

Zarząd EA nie przyjął premii i przekazał pieniądze na nagrody dla pracowników

W opinii graczy na całym świecie, EA od dłuższego czasu jest firmą zbyt mocno skupiającą się na pieniądzach, a zapominającą w tym o samych klientach i dostarczaniu im świeżych produkcji, które nie będą odcinaniem kuponów od znanych marek. Czasami jednak, każdy potrafi nas zaskoczyć, choć sprawa nie tyczy się samych gier.

Jak dobrze wiemy, ogromne korporacje skupiają swoją uwagę na bilansie zysków i strat, a każde nowe wydawnictwo wiąże się z ryzykiem, że gra choć oryginalna wnosząca coś nowego, nie do końca znika ze sklepowych półek w tempie, jakiego oczekiwali by tego wydawca i developer. Patrząc jednak na dane dotyczące premii, EA nie może narzekać na brak zysków. Dlatego też zapewne, kadra zarządzająca podjęła miłą dla pracowników niższego szczebla decyzję.

EA nazywa lootboxy „dość etycznym” „mechanizmem niespodzianek”. Porównanie do Kinder Niespodzianki

Podczas spotkania z dziennikarzami po zakończonych targach E3 2019, Mike Futter z portalu GameDaily.biz dowiedział się od ludzi pracujących dla EA, że Andrew Wilson będący dyrektorem generalnym zrezygnował z premii za wyniki w roku fiskalnym 2019. Pieniędzy nie przyjęli również podlegli mu ludzie z zarządu, a zamiast tego przekazali je na nagrody dla pracowników. Nie podano dokładnej kwoty wszystkich bonusów, ale w zeszłym roku sam Wilson otrzymał premię rzędu 2.5 miliona dolarów. 

Fakt, jest to miły "gest" ze strony władz firmy, jednak nie możemy zapominać wciąż o polityce stosowanej wobec klientów, jak choćby sprawy z lootboxami, która trwa od nieszczęsnej premiery Star Wars: Battlefront II (2017).

Więcej na temat EA:

Ministerstwo Finansów: „Loot boksów nie można traktować jak hazard”

Ubisoft: gdyby gracze nie kupowali lootboxów, to nie byłyby dodawane

Lootboxy można uznać za hazard. Badania wpłyną na naszą branżę

Tagi: ea lootboksy star wars battlefront 2

Nie przegap