Tytus Stobiński Tytus Stobiński 13.06.2019 14:42
Keanu Reeves
1382V

Kampania reklamowa wewnątrz Cyberpunk 2077 chce nas skłonić do refleksji i dialogu

Kampania marketingowa nadchodzącego Cyberpunk 2077 wywołała dyskusję, ze względu na dość kontrowersyjną treść, która idealnie łączy się z założeniami świata gry. Twórcy chcą zmotywować ludzi do dialogu.

Rozchodzi się tu o plakat, który wpierw został zauważony podczas pokazu gry, jako jeden z elementów wystroju lokacji, a później również na ścianie stoiska wystawowego CD Projekt RED. Przedstawia on nacechowaną seksualnością, wyglądającą na damską postać, z wyraźnym zarysem męskiego organu płciowego i podpisem "zmiksuj to". 

Cyberpunk 2077 rozbił bank. CD Projekt wart 1,5 mld więcej i rekordowa wycena

Tak na temat swojego dzieła wypowiada się Katarzyna Redesiuk, dyrektorka artystyczna Cyberpunk 2077:

Nie dziwi mnie mnie to, że ludzie mają pytania. Obecnie zajmuje się mediami wewnątrz gry, więc brandingiem i tworzeniem kampanii reklamowych dla wszystkich, występujących korporacji. A w naszej wizji tej dystopijnej przyszłości, korporacje są gnębiącymi tworami, które próbują decydować o tym, jak ludzie mają żyć. 

Jak widać, CD Projekt RED nie boi się poruszać naprawdę odważnych treści, a takich developerów nie ma wielu:

Zauważycie wiele reklam, billboardów i banerów. Będą krzyczały do Ciebie, żebyś coś kupił - krzesło, stół czy nawet dachówkę. Chcemy pokazać jak bardzo świat stał się konsumpcyjny. Piękne zabytki przerobione na centra handlowe, czy także seksualizacja kobiet i mężczyzn. Naszymi reklamami chcemy coś przekazać.

Redesiuk powróciła jeszcze do kwestii wspomnianego plakatu:

Więc tak, na plakacie znajduje się osoba z biustem i męskim organem płciowym. Celowo, ponieważ chcemy pokazać jak straszne jest wykorzystywanie w ten sposób ludzkiego ciała. Jest to reklama Chromanticore - zwyczajnej coli w świecie gry. Uznaliśmy, że firma ta będzie bez skrupułów wykorzystywała ciało. Slogan mówiący żeby to zmiksować, idealnie dopełnia sposób myślenia tej marki. 

Cyberpunk 2077 już teraz zaczyna budzić kontrowersje, a do premiery zostało jeszcze naprawdę sporo czasu. Ciekaw jestem, co czeka nas dalej i czy developer przy pomocy gry zamierza poruszać tematy tabu. Mam jednak wrażenie, że Redzi nie silą się celowo na kontrowersje, tylko wykorzystują możliwości jakie daje im uniwersum Cyberpunk. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? 

Warto przeczytać:

Keanu Reeves był ukrywany przez Microsoft. Kim jest postać grana przez aktora?

Cyberpunk 2077 nie wymusza na nas zabicia kogokolwiek

Tagi: CD Projekt CD Projekt RED Cyberpunk 2077

Nie przegap