Ghostwire Tokyo

Ghostwire: Tokyo

7,7
18 oceny

Ocena wg platformy:

PC 7.7
PS5 7.5

Grałem, moja ocena:

Grałem na:

Grę ukończyłem w (godziny):

Pole nieobowiązkowe

Ocena zapisana

Zmień
Producent:
Tango Gameworks
Wersja językowa:
Pełne wsparcie języka polskiego Pełna
Gatunek:
Przygodowa,   Akcja,   Horror
Śr. czas:
38 godzin
Premiery
Świat:
25.03.2022
Europa:
25.03.2022
Polska:
25.03.2022
Producent:
Tango Gameworks
Wersja językowa:
Pełne wsparcie języka polskiego Pełna
Gatunek:
Przygodowa,   Akcja,   Horror
Śr. czas:
38 godzin
Premiery
Świat:
25.03.2022
Europa:
25.03.2022
Polska:
25.03.2022

Poradnik Ghostwire: Tokyo

Ghostwire Tokyo Poradnik
Ghostwire Tokyo - poradnik, solucja. Opis przejścia, bossowie, misje, questy, posążki, sekrety, mapa, notatki
PC PS5

Recenzja redakcji

Ghostwire: Tokio recenzja
Roger Żochowski

Roger Żochowski

8.0
Ghostwire: Tokyo - recenzja gry. Japoński folklor w ubisoftowej formule
PC PS5

Ghostwire: Tokyo - opis gry

GhostWire: Tokyo to gra action-adventure wyprodukowana przez Tango Gameworks i wydana przez firmę Bethesda. Przy jego produkcji brał udział Shinji Mikami, twórca serii Resident Evil. Tytuł ukazał się na PC i PS5.

Fabuła - Ghostwire: Tokyo

Akcja gry rozgrywa się w 2021 roku w Japonii. W Tokyo, japońskiej stolicy, dochodzi do katastrofy na masową skalę. W następstwie bliżej nieokreślonego incydentu o okultystycznym charakterze niemal cała populacja miasta znika, a zamiast niej po ulicach zaczynają grasować tzw. Goście (Visitors), istoty z zaświatów, które terroryzują pozostawioną garstkę niedobitków. 

My wcielamy się tu w postać, na której rzeczony incydent odcisnął swoje piętno inaczej - doprowadził mianowicie do pojawienia się i wykształcenia zdolności nadprzyrodzonych. Przy ich pomocy musimy stawić czoło zagrożeniu - nie tylko Gościom, ale też działającej za kulisami tajemniczej organizacji, której członkowie noszą maski hannya. 

Rozgrywka - Ghostwire: Tokyo

W odróżnieniu od dwóch odsłon The Evil Within, gier, które można uznać za dość tradycyjne survival horrory w duchu capcomowskich tytułów Mikamiego, Ghostwire: Tokyo jest czymś zupełnie innym, o czym świadczy -- po pierwsze -- widok z perspektywy pierwszej osoby (rozwiązanie bardzo rzadko spotykane w japońskich grach, choć zaznaczyć warto, że pierwsza część Resident Evil na wczesnych etapach produkcji była właśnie FPP), a po drugie gatunek. Produkcja Tango Gameworks to nie horror, choć taki wniosek po zapowiedzi nasuwał się samoistnie, tylko action-adventure z co najwyżej pewnym posmakiem horroru.

Zmiana gatunku jest równoznaczna z tym, iż walka w Ghostwire jest bardziej dynamiczna i zręcznościowa niż miało to miejsce chociażby w klasycznych survival horrorach. W grze nie uraczymy jednak tradycyjnych broni, a zamiast tego będziemy rzucać zaklęcia po wykonaniu dłońmi charakterystycznych gestów kuji-kiri używanych w praktykach religijnych buddyzmu i Shugendo.

Podczas rozgrywki spotykamy różne duchy, zjawy, demony i potwory znane z japońskiego folkloru, legend dawnych czy też tych miejskich. Ich wizerunki zostały jednak często uwspółcześnione. Każdy przeciwnik posiada unikatowe umiejętności, a także mocne i słabe punkty. Znajomość zwłaszcza tych ostatnich może się okazać niezwykle pomocna. Gdy zaś przeciwnik odsłoni swoją piętę achillesową, można dokonać na nim egzekucji.

Wideo - Ghostwire: Tokyo

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper