Blog użytkownika powalsky

powalsky powalsky 01.03.2019, 13:40
Polski projekt Return 2 Games, czyli o kilku takich co ukradli wehikuł czasu.
98V

Polski projekt Return 2 Games, czyli o kilku takich co ukradli wehikuł czasu.

"Dużo bym dał, by przeżyć to znów, wehikuł czasu - to byłby cud" - słowa jednej z najbardziej znanych piosenek zespołu Dżem świetnie oddają intencje studia Thing Trunk, twórcy gry Book of Demons.

Wstęp

O Book of Demons wiemy od 2016 roku, kiedy gra ukazała się w ramach Early Access na Steamie, jednak pełna wersja miała swoją premierę relatywnie niedawno bo w grudniu zeszłego roku. Premiera gry, z racji jej indyczego charakteru oraz prawdopodobnie ograniczonego budżetu marketingowego, niedużego rodzimego studia o polsko brzmiącej nazwie Thing Trunk, nie odbiła się szerokim echem w mediach, a szkoda, gdyż bez wątpienia jest to tytuł warty uwagi graczy, zwłaszcza tych, którzy pierwsze kroki w wirtualnym świecie stawiali w latach 90 o czym powiem szerzej za chwilę.

Warto tutaj nakreślić sam koncept jakim kierowało się Thing Trunk w odniesieniu do tego tytułu oraz następnych które, mają wyjść "spod pióra" studia. Księga Demonów jest bowiem pierwszą z siedmiu ksiąg, które mają wejść w skład szerszego, bardzo ciekawego projektu o nazwie Return 2 Games, projektu który zakłada premierę siedmiu gier mających odwoływać się do najbardziej kultowych tytułów powstałych w złotych czasach gier PC. Jak wspomniałem wcześniej projekt jest w dużej mierze skierowany do bardziej dojrzałej części graczy, którzy dobrze pamiętają zabawy na trzepakach, budki z piwem, dyskietki i Okienka w wersji 95, jednak jestem pewien, że dla młodszych pokoleń będzie to świetna okazja, żeby zapoznać się z klasykami w trochę innej, odświeżonej formule. Cechą szczególną Book of Demons, oraz innych tytułów, które będą wchodzić w skład Return 2 Games jest bez wątpienia papierowy styl graficzny, który ma związek z wykreowanym światem o nazwie Papierowersum, światem istniejącym wewnątrz książki-rozkładanki.

Stay awhile and listen.

Jak można się domyślić Księga Demonów jest papierowym hołdem złożonym na ręcę Diablo, Pana Grozy. Jak wypada w tym charakterze? Moim zdaniem co najmniej dobrze. Wojownik, Łuczniczka i Mag, którzy przybywają do miasta żeby wyzwolić świat od zła czającego się w podziemiach katedry (brzmi znajomo, prawda?). Losowo generowane lochy, setki przeciwników do wyrżnięcia z czerwonym rogaczem na czele, kilogramy łupów występujące tutaj w formie całkiem ciekawego systemu kart. Zanim zaczniecie sięgać po portfele, poczekajcie bo jest spora, znacząca różnica pomiędzy tytułami. Tym co najbardziej odróżnia młodszego kolegę od swojego starszego druha jest z góry zdefiniowany szynowy system poruszania się naszego protagonisty po mapie. Wymaga odrobiny przyzwyczajenia ale zwiększa rolę taktyki, gdyż przeciwnicy poruszają się bez ograniczeń co powoduje, że wystarczy moment nieuwagi by mieć odciętą drogę ucieczki. Gdybym miał wybierać wolałbym czterokierunkowy system poruszania się po całej mapie, który byłby choć odrobinę bliższy pierwowzorowi, pozwalającemu na poruszanie się w kierunkach ośmiu. Zdaję sobie jednak sprawę, że studio jest niewielkie i cieszę się, że naszym chłopakom udało się wydać Book of Demons w takiej formie w jakiej obecnie jest, jednocześnie przekuwając pewnie ograniczenia w całkiem dobrze działające mechanizmy. Dodajmy do tego niezłe udźwiękowienie w postaci klimatycznego voiceactingu (aktorstwa głosowego?) postaci niezależnych, klimatycznej muzyki uzupełniającej przemierzanie lochów oraz niezapomnianego beczenia kozłoludów. Jestem na tak. Brakuje może jedynie zapadającego w pamięć utworu, który towarzyszyłby pobytom w miasteczu, ale domyślam się, że chłopaki po rozbiciu świnki skarbonki, stwierdzili, że brakuje kilku złotych żeby skorzystać z usług Matt'a Uelmena. ;)

Chcę nadmienić, że poprzednie akapity w żadnym wypadku nie stanowią recenzji pierwszej Księgi. Są raczej próbą zachęcenia Was do odwiedzin Papierowersum oraz wstępem do tego by spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie jakich następnych tytułów możemy spodziewać się w ramach idei Return 2 Games. Nie ukrywam, że liczę na dyskusję w komentarzach, być może w ogóle sami twórcy, swojskie chłopaki, wezmą pod uwagę sygnały płynące od nas, graczy.

Book II (Book of Aliens)

Od pewnego czasu mamy potwierdzone informacje od twórców, że druga produkcja będzie zatytułowana Book of Aliens. Ten tytuł w porównaniu do poprzednika nie jest już tak łatwy do odszyfrowania. W internecie można przeczytać dyskusje sugerujące, że możemy mieć do czynienia z pierwszą częścią uznanej gry RTS jaką jest bez wątpienia Starcraft. Drugą możliwością, która pada na grupach dyskusyjnych jest UFO: Enemy Unknown, pierwsza gra z serii XCOM. Obie gry wydane w latach 90-tych (odpowiednio 1998 i 1994). Obie gry mające styl graficzny, który przy odpowiedniej obróbce da się wpisać (wrysować) do Papierowersum. Wydawać, by się mogło, że łatwiej zaprojektować statyczną turową strategię niż jej odpowiednik czasu rzeczywistego, dlatego stawiałbym na grę z serii XCOM. Book of Aliens przywodzi mi jeszcze na myśl Galagę z lat 80-tych ale sądzę, że byłaby to wtedy raczej ciekawostka a nie tytuł, który wygenerowałby zyski dające możliwość kontynuowania pracy nad kolejnymi tytułami.

Book III (Book of Might and Magic?)

Dość niepostrzeżenie twórcy dodali niedawno grafikę która, symbolizuje trzecią nadchodzącą grę. Na grafice widzimy tarczę, miecz, broń wyglądającą jak buława lub różdżka oraz wieńczącą to wszystko koronę. Z racji ciągu “blizzardowych” skojarzeń, pierwszy do głowy przyszedł mi Warcraft (1994) ale po odrobinie namysłu stwierdzam, że seria Heroes z trzecią (1999) kultową częścią na czele byłaby wdzięcznym, a przede wszystkim godnym materiałem na Trzecią Księgę. Tu trójka i tam trójka. Przypadek? Nie wiem ale fani tego typu teorii mogą mieć używanie.

Pozostałe tytuły które mogą mieć związek z zamieszczoną grafiką i zasługują na przeniesienie do Papierowersum ale prawdopodobnie są zbyt złożone to gry z serii The Settlers, Age of Empires oraz Civilization.

Book IV-VII (????)

W odniesieniu do pozostałych czterech ksiąg nie mamy żadnych wytycznych więc możemy zupełnie puścić wodze fantazji i wskazać kilka zasłużonych tytułów, które mogą uzupełniać serię R2G.

W moim osobistym odczuciu, typem gry, która może znaleźć się w którejś z pozostałych ksiąg będzie przygodówka typu point n’ click. Jest to gatunek, który z racji często kreskówkowej oprawy jest łatwy do przeniesienia na ekrany w uproszczonej papierowej formie przy jednoczesnym zachowaniu pełnej mechaniki, którą zawierają przygodówki tego rodzaju. Potwierdzenia, że to mogłoby się sprawdzić upatruje w tym, że miasteczko z Book of Demons o oryginalnej nazwie the Town, do którego wracamy uzupełnić zapasy, wygląda jak ekran żywcem wyjęty właśnie z przygodówki point n’ click. W mieście, poza NPC’ami gra pozwala nam wchodzić w minimalnym stopniu w interakcje z przedmiotami. Przykładem niech będą beczki przed karczmą, które chlupoczą po kliknięciu lub wrony na drzewach, które kraczą (i nie tylko ;) ) kiedy się na nie kliknie. Ot ciekawostka, nie mająca dużego wpływu na rozgrywkę ale obrazująca jak mogłaby wyglądać gra tego typu. Należy również pamiętać, że gatunek ten, który święcił największe triumfy właśnie w latach 90-tych, może nie przeżywa swojego renesansu, ale wciąż może poszczycić się wydawanymi od czasu do czasu perełkami - tu prym wiedzie studio Amanita Design, mające na swoim koncie takie gry jak Machinarium czy Samorost. Wracając do tytułów, które mogłyby stanowić bazę dla nowej produkcji moglibyśmy wymienić takie serie jak Monkey Island czy Leisure Suit Larry z siódmą częścią na czele o podtytule Miłość na fali. Nie zapominajmy o takich grach jak Hopkins FBI, Jack Orlando, Teenagent, Hokus Pokus: Różowa Pantera (kto pamięta babcie obcinającą paznokcie?), Ace Ventura, Skaut Kwatermaster, Wacki: Kosmiczna Rozgrywka i wiele wiele innych.

Pozostałe gatunki, które wiodły prym pod koniec XX wieku to wyścigi spod znaku serii Need for Speed (+ Test Drive), mordobicia w których władzę sprawowała seria Mortal Kombat (nie zapominając jednak o takich markach jak Street Fighter czy Tekken), strzelanki FPP w rodzaju DOOM’a i Quake’a oraz gry TPP w stylu Tomb Raidera. I tak, wyścigi wymagałyby sporych uproszczeń, które z pewnością wpływałyby na regrywalność, a trójwymiarowe przygody kształtnej pani archeolog należałoby zupełnie przeprojektować, biorąc pod uwagę nawet zmianę gatunku co wpłynełoby na odbiór gry, która w założeniu twórców ma odnosić się do swojego wzorca i wzbudzać podobne emocje. Papierowa bijatyka wydaje się dość realna, tak samo jak papierowy DOOM. Niedawno wydany staroszkolny FPS (również rodzimej produkcji), Project Warlock został przyjęty bardzo ciepło pokazując, że nostalgia w graczach jest wciąż żywa, a głód tego typu produkcji wciąż niezaspokojony.

W trakcie pisania tego tekstu, pomyślałem jeszcze, że Papierowersum pasowałoby również do gry z gatunku Shoot’em-up, którego najbardziej znanymi reprezentantami są serie Metal Slug i Contra. Gra z tego gatunku mogłaby z pewnością stanowić świetnie uzupełnienie siedmioksięgu jako bardzo grywalna produkcja. Oczami wyobraźni już widzę telefony i sms'y do znajomych z zaproszeniem do kanapowej kooperacji.

Podsumowując, gołym okiem widać, że jest w czym wybierać i zapełnienie siedmiu ksiąg nie powinno stanowić wielkiego problemu od strony koncepcyjnej. Drugą kwestią jest faktyczna produkcja ale wierzę, że studio Thing Trunk podoła temu wyzwaniu.

P.S. Bardzo chciałbym poznać Wasze opinie o tym jakie gry widzielibyście w ramach projektu Return 2 Games? Podzielcie się proszę nimi w komentarzach. Skoro odbywamy taką sentymentalną podróż, to dajcie również znać, które tytuły pochłaniały Was w tamtych czasach bez reszty, dając Wam dziesiątki niezapomnianych wrażeń, czasem też powodując złość u rodziców lub drugich połówek, :) Dzięki!

P.P.S. Jest to mój pierwszy tekst na łamach portalu PPE (cześć wszystkim!), więc jeśli macie jakieś uwagi (a na pewno macie :) ) to również dajcie znać. Za wszystkie "fidbeki" stokrotne dzięki!

Tagi: Book of Demons polskie gry retro Return 2 Games Thing Trunk

Oceń notkę
+ +5 -

Oceń profil
+ +1 -
powalsky
Ranking: 59074 Poziom: 8
PD: 165
REPUTACJA: 36