Blog użytkownika Rivet

Rivet Rivet 06.08.2020, 23:56
Metal, ból i szaleństwo - Slipknot "Self Titled" [Mini Recenzja]
208V

Metal, ból i szaleństwo - Slipknot "Self Titled" [Mini Recenzja]

Wcześniej recenzowałem już trzy inne albumy zespołu: Iowa, Vol.3: (The Subliminal Verses) i We Are Not Your Kind lecz teraz przyszedł czas na pierwszy album zatytułowany "Slipknot" ale fani nazywają go po prostu "Self Titled".

Zapraszam na przygodę z najdziwniejszym tworem szaleńców z Iowy, gdzie z jednej strony mamy typowe metalowe kawałki a z drugiej, mroczne, przepełnione niesamowitą atmosferą historie o bólu, rozpaczy, nienawiści i szaleństwie.

"742617000027"

Legendarne intro, które gra na prawie każdym koncercie. Proste, lecz hipnotyzujące i w pewnym sensie chore i szalone.

Ciekawostka: 742617000027 odnosi się do kodu kreskowego pierwszego longplayu zespołu "Mate. Feed. Kill. Repeat.".

 

"(Sic)"

Z intra przechodzimy prosto do pierwszego kawałka. Sic jest utworem niesamowicie szybkim i energicznym co przedstawia to nagranie z Ozzfestu z roku 1999, wystarczy tylko zobaczyć jak zespół wywija głową i skacze by mnie zrozumieć.

Ciekawostka: (Sic) jest trochę przyspieszona wersją utworu "Slipknot" z longplayu "Mate. Feed. Kill. Repeat.".

 

"Eyeless"

Trzeci kawałek, który posiada jeszcze więcej energii niż poprzedni. Najbardziej dominuje tutaj szybka perkusja i agresywna gitara.

Ciekawostka: wcześniejsza wersja tego utworu pochodzi z tzw. "Indigo Sessions" bądź "Self Titled Rough-Mix" i brzmi tak 

 

"Wait and Bleed"

Bez dwóch zdań jeden z najpopularniejszych kawałków zespołu, który w 2001 roku został nominowany do nagrody Grammy a w 2000 roku dostał nagrodę od magazynu Kerrang! za najlepszy singiel. Kawałek charakteryzuje się zarówno spokojnymi jak i agresywnymi zwrotkami.

Utwór ma również ciekawą historię. Opowiada o mężczyźnie którego ciągle nawiedzają sny w których ma rozcięty nadgarstek i leży w wannie pełnej własnej krwi. Pewnego razu sen staje się prawdą, lecz on nie chce w to wierzyć i próbuje dalej zasnąć. Nie wiem ile w tym prawdy, ale tak to opisuje Joey Jordison.

Ciekawostka: najwcześniejsza wersja utworu pochodzi z tego dema nagranego w 1998 roku, które jest nazywane "Pre-Self Titled"

 

"Surfacing"

Kolejny utwór zatytułowany Surfacing jest zarówno bardzo szybki jak i bardzo agresywny. Nieżyjący już basista zespołu - Paul Gray ② tłumaczył znaczenie tego kawałka tak" Dedykujemy ten kawałek dla młodych, chcemy by to był ich hymn. To nasz przekaz by się nie martwili o innych, by się nie martwili o siebie, by mieli gdzieś zdanie innych i zajmowali się sobą". Mogą świadczyć o tym słowa "Fuck it all, fuck this world, fuck everything that you stand for, don't belong, don't exist don't give a shit, don't ever judge me"

Ciekawostka: najwcześniejsza wersja utworu również pochodzi z "Indigo Sessions", znaleźć można ją tu

 

"Spit It Out"

A co to, rap? Tak i to całkiem dobry. Ten utwór definiuje czy koncert zespołu jest dobry czy nie, dlaczego? Ponieważ w pewnym momencie (1:41) prosi widownie by siadła a następnie ich prosi by skakała wykrzykując przy tym sławne zdanie "JUMP THE FUCK UP!". Rekord w ilości osób robiąca ten rytuał wynosi 80 tysięcy podczas festiwalu Download w 2009 roku.

Ciekawostka: najwcześniejsza wersja utworu pochodzi z 1997 roku z tworu, który nazywa się SR Audio Demo (Gold Disc), znaleźć można ją tu.

Istnieją również 2 inne wersje utworu, które zostały umieszczone na wydaniu z okazji 10. lecia albumu - Hyper Version i Stamp You out Mix.

 

"Tattered & Torn"

Wchodzimy w bardziej szaloną i chorą część albumu. Tattered & Torn jest bardzo dziwnym utworem, który jest nastawiony bardziej pod budowanie atmosfery. Jest również ciężko powiedzieć o czym jest, ponieważ napisał go Clown i powiedział tak: "Jeśli rozumiesz ten utwór, rozumiesz mnie.".

Ciekawostka: najwcześniejsza wersja utworu pochodzi z 1995 roku, obecna posiada zmienione słowa. Tattered & Torn zostało zagrane tylko jeden raz na żywo podczas ery MFKR (uwaga: bardzo słaba jakość audio), dokładnie to 17 sierpnia 1996 roku, były to czasy gdy wokalistą był Anders Colsefni.

 

"Frail Limb Nursery"

Założę się, że parę osób zacznie się teraz drapać po głowie i zastanawiać się "czym do cholery jest Frail Limb Nursery? Nie mam tego na swojej kopii albumu!", już wyjaśniam. W pierwszej wersji albumu były dwa kawałki które zostały potem usunięte, te kawałki to: Frail Limb Nursery i Purity. Oba kawałki opowiadają o rzekomo prawdziwej (tak naprawdę to nie) sprawie zaginięcia i zakopania żywcem młodej dziewczyny o imieniu Purity Knight. Wszystko to można znaleźć na tej stronie: https://cases(...).member/.

Według plotek Corey Taylor przeczytał tą opowieść kiedyś w internecie i myślał, że jest prawdziwa więc postanowił napisać na podstawie tej opowieści piosenkę o tytule "Purity". Po wydaniu albumu Corey dostał maila, że ukradł on opowieść więc bojąc się procesu w sądzie postanowił usunąć z zespołem te kawałki.

Sample z utworu "Frail Limb Nursery" pochodzą z rzekomego nagrania Purity Knight, które można znaleźć tu.

"Purity" można posłuchać na wydaniu z okazji 10. lecia albumu, natomiast "Frail Limb Nursery" już nie.

 

"Purity"

Przechodzimy do Purity, czyli do jednego z najlepszych utworów na albumie. Bardzo mroczne i atmosferyczne Purity jest podobne do innego utworu - Despise, jednak gdy Corey przeczytał historię o Purity Knight postanowił pozmieniać trochę słowa by pasowały od rzekomej prawdziwej historii dziewczyny.

Od razu mówię, że utwór Purity nie ma żadnego związku z filmem "Kolekcjoner" z 1965, bo wiele ludzi tak myśli co jest nie prawdą.

 

"Liberate"

Czas na chwilę powrócić do metalu, lecz z przykrością muszę stwierdzić, że nigdy nie byłem zbytnim fanem Liberate, nie wyróżnia się on niczym specjalnym i dla mnie jest on zwyczajnie nudny.

 

"Prosthetics"

Atmosferyczny Slipknot to najlepszy Slipknot. Wcześniej wspominałem o filmie "Kolekcjoner" i o tym, że nie ma on żadnego związku z "Purity", lecz "Prosthetics" ma. Główny motyw filmu jest taki: mężczyzna porywa kobietę i trzyma ją w swoim domu. Wręcz idealnie współgra to ze słowami utworu: "Better make yourself at home you're here to stay" "I couldn't help myself, I just took you".

 

Ciekawostka: najwcześniejsza wersja tego utworu pochodzi z 1997 roku z "1997 Slipknot SR Audio Demo LP" Link tutaj

 

"No Life"

Kolejny rapowy kawałek, niestety według mnie nie tak dobry jak "Spit it Out", lecz bardziej zapadł mi w pamięć niż "Liberate"

 

"Diluted"

"Diluted" to kawałek zarówno bardzo dobry jak i bardzo ciężki, tak ciężki, że nigdy nie został zagrany na żywo i przez to, że po nagraniu go Corey Taylor nie wytrzymał i Ross Robinson musiał go pocieszyć.

Corey w kawałku oskarża Boga to jego los "God what the fuck is wrong you act like you knew it all along", mówi , że nie zasłużył sobie na takie traktowanie "What the hell - did I - do to deserve - all of this?". Wyraźnie słychać w jego krzykach prawdziwy ból, cierpienie i gniew czyli coś co mogliśmy usłyszeć również w Iowie.

Ciekawostka: "Diluted" jest bardzo podobne do utworu Interloper.

 

"Only One"

Kolejny rapowy kawałek? Tak, ale również gorszy od "Spit it Out" i "No Life", ale za to bardzo mi się podoba druga połowa utworu.

Ciekawostka: Intro utworu tu zmienione outro utworu Slayera "South of Heaven", jak i najwcześniejsza wersja utworu pochodzi z MFKR.

 

"Scissors"

Panie i panowie crème de la crème albumu, "Iowa" "Self Titled" - Scissors, czyli według mnie najlepszy i najmroczniejszy utwór na krążku, niezwykle mroczna i klimatyczna historia wprawia słuchacza w niesamowity stan a poszczególne szmery i dźwięki uderzanej beczki tylko potęgują to uczucie.

Według Joeya Jordisona utwór początkowo miał opowiadać tylko o samookaleczeniu co świadczą te słowa z tekstu: "I play doctor for five minutes flat before I cut my heart open... and let the air out.", " As I lie there with my tounge spread wide open.".

Jednak Corey postanowił dodać parę swoich zwrotek, które opowiadają o jego problemach z narkotykami (Taylor miał bardzo duże problemy z nimi i zaczął je zażywać jak był jeszcze dzieckiem) co świadczą te słowa z tekstu: "You want it, you need it!" "I don't need you anymore, I don't need you!".

 

"Eeyore"

EEYORE!!! Czyli dodatkowy utwór i ostatni utwór na albumie, który jest chyba najszybszym utworem na całym albumie, niezwykle agresywny jest pięknym zwieńczeniem jakże pięknego albumu.

Dla ciekawskich: początkowe pytanie w tym filmiku opowiada genezę powstania tego kawałka, link tutaj.

 

 

No to dotarliśmy do końca. Pierwszy album Slipknota jest dziełem zarówno niesamowicie dobrym jak i niesamowicie dziwnym.

Slipknot nie wydał już nigdy tak dziwacznego potworka jak album "Self Titled', a szkoda, bo taki Slipknot również jest ciekawy.

 

Ocena: 9,5/10

Moje pozostałe recenzję albumów chłopaków z Iowy:

IOWA: https://www.ppe.p(...)zja.html

VOL.3: https://www.ppe.p(...)zja.html

WE ARE NOT YOUR KIND: https://www.ppe.p(...)zja.html

 

W następnej recenzji poznamy ostatni album z oryginalnym składem i dowiemy się, że na tym świecie nie ma już dla nas nadziei. W następnej recenzji poznamy album pt: "All Hope Is Gone".

 

 

Na dole umieszczam również małą ankietę i było by miło, gdybyś drogi czytelniku zostawił głos :)!

Tagi:

Oceń notkę
+ +6 -

Oceń profil
+ +23 -
Rivet
Ranking: 3896 Poziom: 28
PD: 3398
REPUTACJA: 621