Blog użytkownika shinkadamo

shinkadamo shinkadamo 06.01.2018, 13:29
Wizja nowej generacji - moim subiektywnym, nietechnicznym okiem
2179V

Wizja nowej generacji - moim subiektywnym, nietechnicznym okiem

Przyszłość branży gier wideo - Sony PlayStation 5 na tle historii marki PlayStation, ale nie tylko! Mamy rok 2018, a więc to kolejny rok bliżej do nastania następnej generacji! Moje obawy, wizje, widzimisię, życzenia, sugestie itp. na temat PS5! Zapraszam na mój niedługi, ale być może ciekawy, mentalny, nietechniczny, osobisty wywód.

Niespodzianki obecnej generacji.

  Od pewnego czasu nachodzą mnie przemyślenia na temat przyszłości naszej branży. W pierwszej kolejności jestem zmuszony zacząć mój wywód od tej dość dziwnej sytuacji, która zapanowała podczas istnienia konsoli PS4. Dzisiaj w zasadzie po półmetku obecnej generacji widzimy jej przebieg oraz wprowadzane rozwiązania. W gruncie rzeczy, sprawa software powinna być rozwijana i usprawniana, nie tylko w kwestii oprogramowania, ale co najważniejsze - gier. Wielu pewnie zaskoczyła sytuacja, kiedy w trakcie trwania jednej (obecnej) generacji, dostajemy usprawniony sprzęt mający załatać początkowe problemy, wizje, czy też założenia producentów. Półprodukty w postaci PS4 PRO i Xbox One X, bo to o nich mowa, miały dać nadzieję na świeży oddech oraz przedłużenie generacji. Czy dały? - Ilu użytkowników, tyle opinii.

W mojej ocenie, sprzęty te są tak potrzebne, jak Kim Dzong Unowi demokracja. Jako szczęśliwy posiadacz zwykłej, podstawowej PS4 "CUH 1116" i telewizora FULL HD, stwierdzam, że nie ma sensu wydawać pieniędzy na żaden półprodukt, jeśli posiadamy pierwotny sprzęt, chowając tym samym tą konsolę do pudełka, a następnie do szafy. Wyjątkiem może być sytuacja osób, które jeszcze nie nabyły swojej konsoli. Przy wciąż spadających cenach obu urządzeń, można rozważyć droższy zakup, ale to nie jest metoda! O to nie chodzi w jednym cyklu generacyjnym!

Moje ulubione gry w tej generacji - przykładowo: "Uncharted 4", "The Order 1886", "Crash Bandicoot N. Sane Trilogy" pokazują pazur na moim odbiorniku i moim modelu konsoli. Miałem przyjemność je odpalić na PS4 PRO i TV 4K z HDR i przy pierwszym kilkuminutowym "wow", emocje tak opadły, że następnie odpalając ponownie te produkcje u mnie, nie borykałem się z myślą, że u mnie jest być może trochę "gorzej". Szkoda zatem wydawać fundusze na drugą konsolę i wielka szkoda, że dzielą użytkowników jednej generacji, ale jak już powtórzyłem - to nie jest metoda! - pierwsza wzmianka o wizji następnej generacji to poważnie zamknięta architektura!

Zdrowy sprzęt stojący na dziwacznym wybryku mutacji elektronicznej.

Ludzie obecnie tworzący markę PlayStation.

  Człowiek zasiadający u sterów korporacji, ale również osoba nadzorująca dział - tutaj dział konsolowy Sony, decyduje (obaj) zgodnie ze swoją wizją o przebiegu, losach, hardwarze i softwarze generacji. Obecna generacja - czwarta stacjonarna - jest kojarzona między innymi z dwiema osobami: Markiem Cerny'm oraz Andrew House'm (ten drugi ustąpił ze swojego stanowiska, o następcy trochę później w dalszej analizie). Cerny - ojciec Crasha Bandicoota - jest głównym architektem konsoli PS4, zaś House - CEO Sony Interactive Entertainment (do 2017 roku). Brytyjczyk, oczywiście pod patronatem CEO Sony, jest odpowiedzialny za całokształt ósmej generacji od czasu zapowiedzi na "PlayStation Meeting 2013", do końca 2017, kiedy ustępuje z powierzonych funkcji. Całokształt prowadzonej przez nich polityki jest bardzo dobrze znany - przy pierwszej wzmiance o PlayStation 4 dostajemy zapowiedzi ekskluzywnych, nowych gier; świetne, nierewolucyjne ogłoszenia na temat idei PS4 podczas targów E3 w 2013 roku; niska cena startowa, a więc wysoka sprzedaż konsoli na tle konkurencji, co daje wciąż wysoką, zauważalną pozycję na rynku. Wydawać by się mogło, że to jest klucz do sukcesu, ale czy na pewno?

Powróćmy na parę sekund do naszego "półproduktu". Dlaczego powstał i skąd taka zmiana polityki architektów? Architektura PCtowa miała być przyjazna dla deweloperów i zapewne jest, ale jakim kosztem?

Monogamia wśród generacji danej konsoli nadaje sens takiemu pojęciu, jak "konsola danej generacji". Próba identyfikacji architektury konsoli do PCtowej daje przesłanki do tego, że możemy stworzyć za słaby sprzęt oraz ulepszać hardware, wypuszczając unowocześnioną wersję konsoli łamiąc tym samym wcześniej wspomnianą monogamię. Do nowych zaś rewizji konsol w postaci zmniejszonych wymiarów obudowy, miniaturyzacji podzespołów elektronicznych, a także procesu ich wytwarzania nic nie mam, ale do zmiany parametrów, nawet w małym stopniu, już bardzo - druga wzmianka o wizji następnej generacji to ludzie!

Od lewej: Mark Cerny i Andrew House.

Ojcowie założyciele.

  Marka PlayStation to nie tylko obecny, czwarty reprezentant rodziny. Cały dorobek należy także do pozostałych trzech braci i dwóch mniejszych, przenośnych, ale handheldy pominę w swojej analizie. W porównaniu z obecnym, trzymającym wartę na rynku PS4, poprzednicy mogli wyróżnić się ciekawymi rozwiązaniami, niespotykanymi u starszego rodzeństwa. Jednak sprawy związane z tym, co ze sobą reprezentowali zatrzymamy sobie na kolejny punkt mojej analizy.

Tym razem sięgam wstecz by wydobyć z szarości "ojca założyciela" - człowieka, który lata poświęcił swoim "dzieciom" elektronicznym. Tak jest moi mili, chodzi o znanego w branży gier wideo spod szyldu Sony, ojca konsoli PlayStation - Kena Kutaragiego. Ten człowiek ma bogatą historię, a zarazem szczycił się ciekawymi pomysłami na temat rozwiązań goszczących w konsolach japońskiego giganta. Niestety w 2007 roku, Japończyk zerwał stosunki z marką PlayStation. Ci, którzy kojarzą fakty, będą potrafili pewne, zaistniałe sytuacje już ze sobą poukładać. Jednak idźmy dalej; Ken w czasach swojej działalności w ówczesnym Sony Computer Entertainment nie był sam. Owszem, u jego boku było wielu ludzi, ale oni akurat będą przeze mnie pominięci. Przytoczę zatem tylko jednego, ale dzisiaj znanego członka zarządu CEO Sony - Kaza Hirai'ego. Kazuo towarzyszył Kenowi w zasadzie od początku, ale to ten drugi częściej pociągał za sznurki.

Polityka Kena była klarowna, była pewna siebie. Każda z trzech generacji szczyciła się nowymi rozwiązaniami. Kiedy po sukcesie PS1 i bardzo dobrym triumfie PS2, miał nadejść czas "trójki", sytuacja wymknęła się spod kontroli. Pewność siebie nie zawsze idzie w parze z racjonalnym rozsądkiem, jak widać. Pewne zawirowania na tym tle, mogły doprowadzić do tego, że Ken ustąpił, ale dokładnie jak to było, chyba wiedzą tylko zainteresowani. Mimo tego, jestem w stanie uwierzyć w tą politykę obecnie. To już ponad 10 lat za nami. Pewne nastroje się pozmieniały, więc Ken, mimo ogromnej wpadki podyktowanej zadumą i pewnością siebie, mógł poprowadzić markę PlayStation trochę inaczej i niekoniecznie gorzej - trzecia wzmianka o wizji następnej generacji to autorytet!

Ken Kutaragi po środku, Kaz Hirai po prawej, a po lewej młody Andrew House - bogate czasy PS2.

Podzespoły zamknięte w plastikowym pudełku.

  Wnętrze człowieka, tfu - konsoli to aspekt chyba najważniejszy do tej pory. Długość życia, jakość, którą ze sobą reprezentuje, zależny jest od tego, co się ma w środku. Procesor, układ grafiki, pamięć - to żelazna trójca, bez której konsola nie ma prawa życia. Zgodnie z rozwojem techniki i elektroniki widzimy, jak ten proces przebiega. Stosowanie nowych rozwiązań, odważnych decyzji hardware'owych może oznaczać sukces, ale również porażkę. Dzisiaj dostrzegamy, że nie jest to ani wybitny sukces, ani oczywiście porażka, tylko znany w szachach - pat. Odważnie nazwę PlayStation 4 patem technologicznym. To taki mocno podrasowany PlayStation 3 w bardziej przyjaznej architekturze ułatwiającej pisanie gier. Dostrzegam tu echo polityki Kena, której nikt nie chciał powtórzyć oraz skosztować. Czy przestraszono się sytuacji z poprzedniej generacji? Być może. Uważam jednak, że była to nowa sytuacja, stworzona przez nowy zespół, która została wykreowana od czasu zawirowań po wyjściu "trójki". Czy mogę nazwać "PS4" konsolą "PS3.5", a "PS4 PRO" konsolą "PS3.75"? Większość mnie skrytykuje, ale nie omieszkam się czasem przechylić ku takiemu stwierdzeniu. Czemu tak uważam?

Uważam tak ponieważ w wielu aspektach technicznych, rewolucji między tymi obiema generacjami nie widać. Zmieniono głównie architekturę wnętrza, podrasowano parametry i na tym by można było skończyć. Z drugiej właśnie strony rozwój się zaciera. Osiągamy co raz bardziej szczyt możliwości. Teraz idziemy głównie w rozdzielczość i klatki. W przypadku zaś PS1, PS2 i PS3 nowe rozwiązania technologiczne były zauważalne na każdym kroku. Można było to przyrównać do skoku generacyjnego i to wszystko pod okiem Kena Kutaragiego!

Najciekawszym rozwiązaniem, który łatwo potrafił ustosunkować generacje konsol względem siebie, poza właściwościami procesora, układu graficznego, czy też pamięci, była jakość i rozdzielczość obrazu - odpowiednio: 640x480 - PS1 (cyfrowo 480p), 768x576 - PS2 (cyfrowo 576p) i cyfrowo 720/1080p dla PS3, oraz napęd optyczny - odpowiednio: PS1 - CD ROM, PS2 - DVD ROM oraz PS3 - BLU RAY, a w przypadku PS4 co dostaliśmy? - również napęd DB ROM oraz rozdzielczość 900/1080p o "30" klatkach już nie wspominając, czyli bez żadnych rewolucji. Konsola obecnej generacji nie jest w tym przypadku wyjątkowa, a kandydata wciąż brakuje - czwarta wzmianka o wizji następnej generacji to specyfikacja!

Stacjonarna rodzina konsol PlayStation.

Dwie ery PlayStation.

  Część mało techniczna, ale bardziej mentalna, wizerunkowa, czy też sentymentalna. Co mam na myśli pisząc: "dwie ery PlayStation"? Dla jednych jest to nic nieznacząca część cyklu rozwojowego konsol Sony, która trwa i nikt nie zwracał na to konkretnej uwagi. Dla mnie jest to mentalność, wizerunek i charakterystyka konsoli PlayStation. Mógłbym to określić, jako "era Kena" i "era po Kenie". Do czego zmierzam? Trwa generacja konsoli PlayStation 3, Ken Kutaragi opuszcza szeregi marki, którą tworzył. Karty przejmują Hirai i House. Ten pierwszy przedstawia odchudzoną PS3 w nowym wyglądzie, NOWEJ NAZWIE (skróconej) oraz NOWYM, NIEKOLOROWYM LOGO PS i co najgorsze - definitywną polityką braku wsparcia kompatybilności wstecznej, co jest dla mnie "erą po Kenie" - sprostowanie: część rewizji konsol w "erze Kena" już było pozbawionych kompatybilności wstecznej. Aczkolwiek późniejsze konsole w czasie trwania "ery po Kenie" miały tą możliwość w postaci emulacji konsoli PS1. Ta opcja jednak nie zawsze działała poprawnie po konsoli "PS3 60GB", dlatego to ta konsola rozdziela "ery" w tej kwestii.

Nie ma się tu jednak niczym przejmować, to tylko kwestia estetyki, gustu, tradycji, ale pamiętliwi fani marki, którzy zaczynali razem z PlayStation, mogą, ale nie muszą, czuć tą zmianę, dlatego o tym wspominam - piąta wzmianka o wizji następnej generacji to tradycja!

Po lewej: logo "ery Kena". Po prawej: logo "ery po Kenie".

Gry, gry i jeszcze raz gry!

  Kunszt tworzenia gier już na poprzedniej generacji osiągnął poziom dość wysoki. Szkoda jednak, że przekłada się to na czas ich tworzenia, co widać obecnie. Jednak w dłuższej perspektywie daje to oczekiwane rezultaty. Świadomość powstawania produkcji daje wyraz pewności i zagwarantowanej przyszłości, co skłania bardziej zorientowanych graczy do wyboru platformy do grania. Tutaj PlayStation 4 może się pochwalić dość ciekawym portfolio na rok 2018. Zresztą, jeśli chodzi o kolejny, to również - szósta wzmianka o wizji następnej generacji to czas!

Istnieje jednak pewien szkopuł:

Brak dat premier - bolączka nawet najwierniejszego fana firmy Sony Interactive Entertainment. Co skłania producenta do nieujawniania daty dosłownie parę miesięcy przed premierą? Tego chyba nie wiedzą nawet najstarsi gracze.

Nie można zapomnieć jednak o czymś bardzo ważnym:

Gry ekskluzywne - życie, prestiż, definicja marki, to zdrowa energia dla sensu jej istnienia. Przez niektórych krytykowana, ale jeśli o mnie chodzi - idea pożądana!

Bohaterowie znani z konsol PlayStation.

Co dalej z marką PlayStation?

  Jak już wcześniej wspomniałem, jeden z autorów dotychczasowego maratonu reprezentującego PS4 - Andrew House, ustąpił ze swojego stanowiska. Jego miejsce zajął sympatyczny człowiek o imieniu: John Kodera. Człowiek ten już długie lata jest związany z firmą Sony. Oczywiście jego kariera zaprowadziła go do konsolowego działu japońskiej firmy. Obecny CEO Sony Interactive Entertainment jest między innymi odpowiedzialny za rozwój usług na platformie PlayStation. Na ten moment ciężko mi cokolwiek więcej na temat tego człowieka napisać. Kodera dopiero "raczkuje" na stanowisku szefa działu konsolowego. Zapewne posiada swoją wizję i pomysły, które odsłoni w najbliższym czasie i poznamy kierunek obrany przez nowego lidera. Dalsze losy PS4 i co najważniejsze - kolejna generacja PlayStation nastanie i będzie trwać pod okiem tego człowieka, co w moich oczach może być trochę niepokojące. Cieszy niezmiernie fakt, że prezes Sony (Kaz Hirai), który decyduje o każdym podmuchu wiatru w korporacji, zna branżę gier wideo będąc przeze mnie przedstawiony w analizie "ojców założycieli", a więc może trzymać rękę na pulsie. Kodera zatem musi się liczyć z jego zdaniem nie zrywając - jakkolwiek to rozumiemy - "z tradycją" - siódma wzmianka o następnej generacji to wizja przyszłości!

John Kodera - obecny CEO Sony Interactive Entertainment.

Moje wzmianki o wizji następnej generacji.

  Pora na zestawienie "wzmianek", które uformowały się w trakcie pisania mojego wywodu. Kolejność zgodna z analizą:

  1. Poważnie zamknięta architektura
  2. Ludzie
  3. Autorytet
  4. Specyfikacja
  5. Tradycja
  6. Czas
  7. Wizja przyszłości

Siedmiu wspaniałych, bez których moja wizja PlayStation 5 nie istnieje. Ponad 20 lat istnienia marki PlayStation może poszczycić się istnieniem takich prostych pojęć, które mogą wiele znaczyć, ale również nie muszą. Zawarcie idei w tych pojęciach może skutkować powstanie ciekawej, moim zdaniem, generacji konsoli do gier. Wszystkie te pojęcia wzięte jako całość i jedność to nic innego, jak możliwy, przyszłościowy sukces następcy PS4.

Jaką drogę obrała korporacja? Czy w podobny sposób próbuje analizować? Czy potrafi wyciągać wnioski ze swoich poczynań? Czy jednak zaryzykuje całkowicie przyjęcie nowego kształtu branży gier wideo?

Crash: "Oj Cerny, ojcze, zróbcie to dobrze!"

Moja (!) wizja konsoli PlayStation 5!

1. Konsola PlayStation 5 musi charakteryzować się nowoczesnością, smukłością, szybkością, funkcjonalnością, niezawodnością i swobodną obsługą urządzeń peryferyjnych, niezbędnych do jeszcze lepszego wykorzystania sprzętu. Konsola powinna być monogamiczna, jeśli chodzi o elektronikę - odgórnie mocarna, przyjęta architektura bez jakiejkolwiek możliwości i późniejszej chęci udoskonalenia parametrów sprzętu powinna być niekwestionowaną decyzją architektów na cały okres generacyjny.

2. Konsola PlayStation 5 musi charakteryzować się architekturą natywną, opartą o własną budowę strukturalną elektroniki i elementów towarzyszących opracowaną oczywiście z zewnętrznymi podmiotami. Powinna odróżniać się znacząco od swoich poprzedników dając wyraz nastania nowej generacji. Coś na wzór procesora "Cell" dzisiejszych czasów byłoby ciekawym rozwiązaniem - technologią mocno znaną w tamtym czasie w PS3. Należy uwzględnić natywną rozdzielczość 4K i minimum 60 klatek na sekundę w każdej grze z możliwością płynnego, przewidzianego "downscale" dla posiadaczy telewizorów FULL HD bez straty na jakości. Podstawą odczytu danych powinien być nadal napęd optyczny nowej generacji. Początkowo żywiłem nadzieję na "Archival Disc" z jego ogromną pojemnością nośników optycznych zaprojektowanych przez Sony i Panasonic, ale słuch o tej technologii ucichł i przeznaczenie jej się zmieniło. Jednak nadal istnieje iskierka nadziei i może coś w ten deseń dostaniemy w PS5 lub coś na zasadzie rozwoju Blu-ray specjalnie na potrzeby nowej konsoli - mieliśmy okazję poznać takie rozwiązanie i widzieć w praktyce w przypadku Dreamcasta i jego GD-ROM.

3. Konsola PlayStation 5 powinna charakteryzować się długim okresem wsparcia i rozwoju oprogramowania w postaci ciekawych i częstych aktualizacji. Dłuższe trwanie generacji daje możliwość wyciśnięcia ze sprzętu całej mocy, co z odpowiednią specyfikacją w odpowiednio zamkniętej architekturze, da możliwość doświadczenia nowej generacji na wiele lat. A długi okres pisania gier powinien przełożyć się na otrzymanie wybitnych jakościowo i fabularnie produkcji. Zważając oczywiście na długi czas powstawania gier, ilość ich powinna się zwiększyć nie tracąc na jakości, a okres ich developingu powinien się zacząć jeszcze w trakcie trwania obecnej generacji.

4. Konsola PlayStation 5 powinna być otoczona odpowiednimi ludźmi w branży. Całokształt polityki powinien być czerpany z rozwiązań od poprzednich włodarzy, autorytetów i nie powinny być powtórzone błędy poprzedniej generacji! Ma to być polityka racjonalna, kreatywna, bogata w ilość gier, a inne "umiejętności" sprzętu powinny być tylko dodatkiem, ponieważ 'konsola do gier', jest maszynką z grami dla graczy!

Tyle myśli i taka wizja, że ciężko na raz "wylać" na papier wszystko, co bym chciał.

Logo PlayStation 5 w "erze Kena" :)

Podsumowanie!

Moja wizja konsoli następnej generacji to tylko moje spekulacje oraz chęć, aby było tak, jak napisałem. Patrząc dzisiaj na rozwój usług sieciowych, wzrost cyfrowej dystrybucji, wręcz już niezbędnego połączenia konsoli z internetem, mój wywód można uznać za zbiór analiz mało prawdopodobnych. Z mojego wpisu można wyczytać tylko to, na czym zaczynałem, jakim okresem żyję, którą politykę ludzi związanych z marką PlayStation cenię i popieram oraz jaką bym chciał przyszłość, czyli okres, w którym kolejne moje pieniądze będą trafiać do Sony. Jeśli charakter przyszłej konsoli będzie nawet stanowczo odbiegać od moich przekonań i wizji, nie zrezygnuję z tej części rozrywki i jako fan marki PlayStation, zakupię nową konsolę w nowym, rewolucyjnym charakterze. Po objęciu funkcji CEO Sony Interactive Entertainment przez Johna Kodery, sytuacja może doprowadzić do tego, że obok konsoli Japończyków zawita u mnie w końcu konsola giganta z Redmond, bądź z Kioto.

Pozdrawiam.

Tagi: andrew house john kodera kaz hirai ken kutaragi mark cerny ps1 ps2 ps3 ps4 ps5

Oceń notkę
+ +29 -

Jestem Ząbek!! Chcesz z rakiety?!
Oceń profil
+ +81 -
shinkadamo
Ranking: 203 Poziom: 58
PD: 25780
REPUTACJA: 15518