Piątkowa GROmada #513 - Twardy Reset, czyli kilka słów o Hard Reset

BLOG O GRZE
130V
user-62289 main blog image
BZImienny | Dzisiaj, 00:27
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Motywem przewodnim dzisiejszej opowieści jest debiutancki tytuł znanego dewelopera z Polski - który to dzięki niemu dostał szansę na wskrzeszenie buildowskiego klasyka. Przygotujmy więc wspomnienia z obcowania z niedziałającą elektroniką, bo to przyda się podczas opowieści o Hard Reset.

Witam was w ramach kolejnego odcinka Piątkowej GROmady, gdzie tym razem opowiem o Hard Reset od Flying Wild Hog. Produkcja jest przedstawicielem gatunku strzelanin z perspektywy pierwszej osoby w realiach futurystycznych. Gracz, jako agent, przemierza futurystyczne lokacje i bawi się w to samo, co ludzie w uniwersum Terminatora. Sprawdźmy więc, jak ma się ten debiut te kilkanaście lat później.

Źródło grafik - Hard Reset (mobygames.com)

Twardy Reset

W odległej przyszłości ludzkość musi radzić sobie z niegrzecznymi robotami i innymi konstruktami. I jak zwykle bariera dawała radę, tak tym razem zawiodła co doprowadziło do nerwowej sytuacji i zarządzających terenem - a przy okazji masakry cywili. Zarządca wysyła więc w rejon jednego ze swoich agentów, majora Fletchera, by zbadał sytuację. A przy okazji zdewastował cały obszar wysadzając wszystko co możliwe.

ps. rekomendacja dla fanów Subnautica - SI w maszynach do ulepszania ma ten sam głos co PDA z hitu UWE. Absolutnie bezużyteczne info, ale może kogoś przekona.

Co wyszło dobrze?

  • Prezentacja cutscenek - komiks z nadanym audio to rozwiązanie wynikające zapewnie z mniejszej ekipy (trochę jak przy Darksiders Genesis). Ale w obu przypadkach działa i w jasny klimatyczny sposób przedstawia to, co nas czeka.
  • Klimat - Interesującego cyberpunku nigdy za wiele. A ten potrafi przyciągnąć do siebie jakością wykonania oraz urokiem.
  • Warstwa audiowizualna - Może najładniejsza gra to to nie jest, ale trzyma poziom. Zwłaszcza, że dobrze komponuje neony oraz szaroburą stylistykę niemal na poziomie postapokalipsy. 

Co można było zrobić lepiej? Jak na możliwości studia i to czym jest gra, to niewiele. Historia i tak bardziej sprawia wrażenie pretekstu niż angażującej opowieści.

Hard Reset to przedstawiciel gatunku strzelanin z perspektywy pierwszej osoby o konstrukcji, do której przyzwyczaił nas chociażby Painkiller. Gracz dostaje więc w swoje ręce broń energetyczną oraz kinetyczną i wyrusza walczyć z elementem robotycznym na arenach. W przerwach zwiedzając mapy w poszukiwaniu sekretów czy kupując wyposażenie. Każda mapa kończy się podsumowaniem pozwalającym spojrzeć na efektywność majora.

Element zasługujący na szczególne wspomnienie to bronie. Opis na górze może sugerować skromny oręż, ale to nie prawda. Bowiem technologia w tym uniwersum jest na tyle zaawansowana, że pozwala na spakowanie wielu broni w jedną - czyli karabin może, dzięki wymianie lufy w locie stać się strzelbą czy granatnikiem.

Co wypadło dobrze?

  • Mechanika strzelania - W dobrej mechanice nie tylko ja słychać, ale przede wszystkim widać. Duża w tym zasługa przeciwników reagujących na kanonadę pocisków lub uderzenie w określone miejsce. Widać tu trochę wariactwo ukazane w pełnej krasie w Shadow Warrior 2.
  • Logika oręża (+ jego ilość) - Widząc koncepcję "broni wielokrotnego zastosowania" ciężko nie zacytować gościa komentującego istnienie Age od Empires. Bo pomysł ten o dziwo działa i upraszczając magazynek wcale nie zmniejsza ilości oręża. Eksperymenty, zwłaszcza te udane, zawsze mają u mnie plusa.
  • Interaktywność z otoczeniem (bojowa) - Rzecz niby ważna, ale czasem mam wrażenie iż otoczenie po prostu jest. Co jest podwójnie problemem, gdy deweloper nie proponuje nic w zamian jak np. w najnowszym DOOMie. Tak więc cieszy się Micha, gdy deweloper daje beczki do wysadzenia. Poziom kaloryferów zagłady z HL2 to to nie jest, ale krok w dobrą stronę jak najbardziej.
  • Interaktywność z otoczeniem (pokojowa) - Niby drobnostka, ale cieszy jak major podchodzi do zwyczajnego elementu otoczenia i ono reaguje. Buduje to klimat i sprawia, że nie czuć iż to tylko beczki do wysadzenia.

Co można było zrobić lepiej?

  • Bieganie - niby p. Fletcher to major, ale w bieganiu jest gorszy chyba ode mnie. Bo już kilka sekund biegania wystarczy, że gość dyszy jak po Ultramaratonie. Utrudnia to przemieszczanie się po sprawdzeniu spokojniejszych lokacji, bo zamiast biegać to trzeba chodzić. 
  • Podejście do interaktywności z otoczeniem - Już od samego początku mam wrażenie, że bez tego nie da się zajść zbyt daleko. Nie mam problemu z dodatkowymi rozwiązaniami, problem mam jak stają się one podstawą działania. 

I to by było na tyle, jeśli chodzi o Hard Reset. Przyjemna ciekawostka pokazującą początki znanego studia. Do zbadania w luźniejszym czasie bez traktowania jej jako coś priorytetowego.

Ankieta

Przypominajka co do ankiety.

  • Ankiety związane z grami - dwie propozycja w komentarzu do mojego komentarza i opcja z największą liczbą plusów wygrywa. W przypadku remisu ja decyduję. Temat ten będzie za dwa tygodnie :)
  • Ankiety związane z tematami historycznymi: WY proponujecie takie tematy, a następnie ja wybiorę do omówienia biorąc pod uwagę to, czy był (jak nie jesteście pewni, prywatna wiadomość i rozwiążę wątpliwości) oraz jego popularność wśród innych. Dla systematyki, propozycje proszę pisać w odpowiedzi do mojego pierwszego komentarza.

Wyniki poprzedniej ankiety i wybór :)

Wybór pada na: Ecstasica

Tematy do ankiety:

  • Opcja 1. - Rewelacje z Mrocznych Wieków (DOOM: The Dark Ages - Revelations)

Czyli powrót do eliminacji demonów.. gdzie poza pasją jest także zapomniany pasażer na gapę.

  • Opcja 2. - Somsiad na urlopie, czyli wspomnienia z Sąsiedzi z Piekła Rodem 2: Na wakacjach 
Powkurzamy somsiada, który wyjechał na wakacje? Ja tam jestem na tak.
Oceń bloga:
23

Komentarze (51)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper