Piątkowa GROmada #503 - Robaki w 3D, czyli wspomnienia dotyczące Worms 3D
Motywem przewodnim dzisiejszej opowieści jest zmiana - coś, co w pewnym momencie dotknie każda markę. Bohater dzisiejszej edycji cyklu przeszedł rewolucję, przygotujmy więc kontrolery. Bo to się przyda podczas kilku słów o Worms 3D.
Witam was w ramach kolejnego odcinka Piątkowej GROmady, gdzie tym razem opowiem o Worms 3D w wersji na Windowsa. Produkcja Team17 wydana przez SEGA to kolejna odsłona cyklu o robalach strzelających do siebie w trybie rurowym. Korzystając przy tym z różnorodnego oręża w formie m.in. bazooki czy Świętego Granatu Ręcznego. Sprawdźmy więc te zmiany.
Na początku kilka informacji technicznych:
- Tytuł ogrywałem w polskiej wersji językowej z reedycji.
- Gra działa na nowszych systemach, może jednak wymagać latki. Tutaj link do jej pobrania
- Gra może mieć problemy z wyższymi rozdzielczościami, tak więc ogrywałem ja w 800x600. Na telewizorze.
- Może być także problem z poprawnym wyświetlaniem scen przerywnikowych - rozwiązaniem na to jest Alt-Tab na czas filmików
- Jeśli kogoś interesuje tylko kampania, to jest ona dostępna w Worms: Ultimate Mayhem. Samo Worms 3D jest do zdobycia tylko na rynku wtórnym, podobnie jak Worms World Party. I tak lepiej niż Worms for Sky Digital czy Worms for Facebook, które są obecnie niedostępne.
Robaki w 3D

W ramach rozgrywki deweloper przewidział kilka różnych sekcji
- Tryb dla wielu graczy, gdzie gracze ustalają zasady, mapę oraz modyfikatory z tzw. Roboczego tygla. Następnie ląduje na mapie i walczy.
- Kampanię, gdzie gracz zostaje rzucony na mapę i ma za zadanie gdzieś dotrzeć, wyeliminowanie wrogie robaki albo jedno i drugie. Po ukończeniu misji dostaje się następnie filmik, gdzie jest przedstawiony medal.
- Tryb wyzwań, czyli zrobienie czegoś w określonym czasie, np. eliminacja wrogich robali.
- Szybka rozgrywka, dla kogoś kto chce po prostu pograć bez ustawienia.
- Wprowadzenie do rozgrywki, czyli tutorial. Przedstawienie podstawowych działań za pomocą ścian tekstu
Kiedyś była jeszcze rozgrywka sieciowa, ale ta że względu na wyłączenie usługi jest niedostępna. Możliwe, że są jakieś modyfikacje na to.
Co wypadło dobrze?
- Kampania - pomysłowość. Na tle WWP widać progres w zadaniach i tym, jak zostały one skonstruowane. Bowiem nie raz i nie dwa deweloper zaskakuje scenerią czy tym, co trzeba zrobić.
- Kampania - długość. I jak na to jest ona dość długa, nawet licząc proste przechodzenie. Jeden wieczór to za mało na to, a jak się dołoży wyzwania.
- Filmiki - Przedstawienie medalu w formie zabawnego filmiku to coś, czego nie wiedziałem że potrzebuję. Dodają uroku i humoru potrzebnego
- Warstwa A/V - Komiksowy styl niezbyt siłach się na realizm to coś, czego ta seria wymaga. I ta odsłona spełnia to z nawiązką, dając coś uroczego w widoku i brzmieniu (muzyczka z intra, mniam). No i animacje robaków, gdzie najlepsza to ta z ziewaniem.
- Wprowadzenie - Dobrze zrobione wprowadzenie trzeba chwalić... a takowe ma Worms 3D. Przedstawiając podstawy rozgrywki w bardzo przyjemny sposób.
- Wormapedia - Notki o broniach/wydarzeniach w przystępnej formie. Z jednej strony poszerza "lore", z drugiej daje informacje na temat broni. Trochę jak w WWP, tylko lepiej.
Co można było zrobić lepiej? Na standardy marki, chyba tylko wyjaśnienie sposobu zdobycia medali w kampanii. Bo na ten moment to tylko Mayhem zrobiło to dobrze - cała resztą to albo próby (brrrr....) albo zgadywanie.
No i w początkowych misjach czasu na nią są tak ustawione, że nawet pierwszak wormsowy to ukończy. Chyba, że ktoś wyjaśni dlaczego misja do wykonania bez problemu w 5-6 minut ma czas na poziome 50.

Worms 3D to... w sumie dalej Worms, tylko w nowej szacie. Jest to zatem przedstawiciel gatunku strategii turowych, gdzie gracz dostaje pod swoją komendę drużynę robaków oraz określone wyposażenie: bazookę, granat, bombę kasetową (jakoś bardzo lubi ją SI, nie pytajcie) czy Święty Granat Ręczny z Antiochii (ALLLELUJA!). A następnie bije się z innymi robalami o zwycięstwo lub osiągnięcie jakiegoś celu, gdzie eliminacja o dziwo nie jest konieczna (co pojawia się tylko w kampanii). Korzystając przy tym także z pewnych nowości jak widok z lotu ptaka jako aktywowany czy próba trafienia w odpoweidnie miejsce robakiem przy ewentualnym utknięciu na niewidocznym pixelu.
W przypadku trybu dla wielu graczy można także dołożyć tzw. Robaczy Tygiel, czyli modyfikatory wpływające na rozgrywkę. A wśród nich klasyki znane z Worms World Party, czyli chociażby zwiększone obrażenia od konkretnego typu oręża.
Co wypadło dobrze
- Brak rewolucji w podstawach - Wormsy z kombinowaniem mają się... to zależy, czy mówi się o Reloaded czy o Revolution/W.M.D. Worms 3D, poza nową perspektywą, nie silą się na bardziej rozbudowany schemat rozgrywki. I uczciwie dobrze, że tak się stało - bo dzięki temu dostaliśmy grę niezwykle przyjemną w rozgrywce, dającą radochę także dzisiaj.
- Dostosowanie do 3D - I jak na dość odważny krok w formie przejścia do 3D, to deweloper dał radę. Bo choć pewne problemy są, to w ogólnym rozrachunku dali radę. I dla mnie kiedyś ten przeskok nie był aż tak szokujący/odpychający, jak mogłoby się komuś wydawać.
- Modyfikatory - Patent wprowadzony w WWP tutaj dostał wizualizację w formie robaczego tygla. To samo, ale wygląda lepiej za sprawą wizualizacji w postaci maszyny losującej, a nie prostego klikania w ekrany gdzie coś się zmienia. Jest tu jeszcze możliwość losowania modyfikatorów, ale to uczciwie bardziej ciekawostka.
Co można było zrobić lepiej?
- Kamera - Chyba najlepiej zrobiona ze wszystkich odsłon serii, a na pewno nie najgorsza (tej z WF: Under Siege nic nie przebija). Niemniej momentami jest ona za ciężka za sprawą lekkiej nadwrażliwość, przez co kroczenie na gzymsach/kablach/trick jumping to czasem męka. I niestety namierzanie z góry (np. naloty) to często loteria.
- Podwójny skok w górę - nie chce mi się autentycznie liczyć, ile razy zamiast wykonać taki skok uznało, że zrobi lekki podskok. Skutkujący wpadnięciem do wody. Niby to kwestia kamery i jej ustawienia, ale uczciwie to jedyne racjonalne wyjaśnienie - no może jeszcze ewentualne kwestia tego jak się skacze. Ale skoro WWP/W;A/W2 potrafiły do jakoś dobrze zrobić, po co było kombinować tutaj?
- Strzelba/Uzi - Deweloper niestety przerósł tu samego siebie i wspomnienia z dzieciństwa stały się żywe. Bowiem broń z bardzo groźnej w częściach 2D stała się praktycznie bezużyteczna w 3D, i ile nie jest się 30 cm od celu. A jedyne co do tego wystarczyło to wprowadzenie celownika, którego utrzymanie na celu jest niemożliwe. Gdyby człowiek szedł tak chwiejnym krokiem jak momentami ten celownik, to chodziłby od krawężnika do krawężnika. Przecinając ulicę po drodze. Nie jest to też jedyny przykład broni rzadko stosowanej, bo linka z narzędzia do masakry w WA czy WWP stała się irytującym dodatkiem.
- Wyjaśnienie sterowania - uczciwie mówiąc, jeśli potrzebuję wejść w książeczkę albo internet by w locie przeczytać o sterowaniu, to jest to zły projekt. Widać to zwłaszcza w przypadku belki, gdzie musiałem przerwać grę i odpalić neta. Jest wprawdzie tutorial, gdzie jest to tłumaczone, ale wciąż: sterowanie powinno być dostępne także w menu.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o Worms 3D - drugą rewolucję w historii marki po Worms 2. Produkcja kiedyś będąca bardzo przyjemnym tytułem dzisiaj jest przyjemną ciekawostką, z którą można się zapoznać. Ale uczciwie jak zdarzy się dobra okazja, a nie za wszelką cenę.
Ankieta
Przypominajka co do ankiety.
- Ankiety związane z grami - dwie propozycja w komentarzu do mojego komentarza i opcja z największą liczbą plusów wygrywa. W przypadku remisu ja decyduję. Temat ten będzie za dwa tygodnie :)
- Ankiety związane z tematami historycznymi: WY proponujecie takie tematy, a następnie ja wybiorę do omówienia biorąc pod uwagę to, czy był (jak nie jesteście pewni, prywatna wiadomość i rozwiążę wątpliwości) oraz jego popularność wśród innych. Dla systematyki, propozycje proszę pisać w odpowiedzi do mojego pierwszego komentarza.
Wyniki poprzedniej ankiety:

Tematy do ankiety:
- Opcja 1. - Mariaż trudnych gier z losowością po raz trzeci, czyli kilka słów o Nioh 3
UWAGA: Będzie trudno, ale przynajmniej poodbijamy sobie ciosy.
- Opcja 2. - Robienie dziury w serze, czyli kilka słów o Mouse: P.I. For Hire
Czyli nowy tytuł (osz ty), gdzie są myszy. Ser. Oraz tajemnicze wydarzenia i polski deweloper.