Piątkowa GROmada #496 - Końcówka zagłady, czyli kilka słów o MW3

BLOG O GRZE
10V
user-62289 main blog image
BZImienny | Dzisiaj, 00:25
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Motywem przewodnim dzisiejszej opowieści jest końcówka pewnej epoki - zarówno z perspektywy serii jak i osobistego powiązania z nią. Przygotujmy więc wspomnienia i na ich podstawie spójrzmy na MW3.

Witam was w ramach kolejnego odcinka Piątkowej GROmady, gdzie tym razem opowiem o wspomnieniach z CoD MW 3 w wersji na Windowsa. Produkcja Infinity Ward wydana przez Activision to przedstawiciel gatunku strzelanin z perspektywy pierwszej osoby w klimatach współczesnych. Są więc zaawansowane technologie, skomplikowane relacje i nowe postacie. Sprawdźmy więc tą opowieść.

UWAGA - Z racji okrągłego odcinka planuje coś wyjątkowego na temat raczej mniej spodziewany. Kto chętny na udział niech pisze na prywatną wiadomość i oby było nas tyle co w mojej pierwszej GROmadzie w której uczestniczyłem. UWAGA

ps. Trochę osobiste doświadczenie, ale to historia patologii MW3 w formie oszustów (jeden z poważniejszych systemów matchmakingu opartego nie o serwery, czyli brak narzędzi do eliminacji złego zachowania bez udziału graczy) zainspirowała mnie do poszerzenia tematyki oszustwa w pracy licencjanckiej. Taki miły plus wynikający z ogromnego minusa.

W ramach rozgrywki gracz ma dostęp do kilku trybów:

  • Najbardziej bazowa to kampania dla pojedynczego gracza, śledzącą losy Rangera, członka SAS oraz jegomościa z tajemniczą przeszłością który pojawił się ponieważ gra. I w różnych miejscach na świecie próbują powstrzymać konflikt od jego dalszego rozwoju, a potem wyeliminować odpowiedzialnych za niego ludzi.
  • Tryb operacji specjalnych, gdzie są misje w kolejnych miejscach i trzeba coś tam zniszczyć albo gdzieś dotrzeć 
  • Survival, czyli przetrwanie w starciu z coraz potężniejszym przeciwnikiem. Trochę taki tryb zombie, ale przeciwnicy to wojskowii, psy oraz wojskowi, ale w pancerzu sprawiającym, że wytrzymują trafienie z karabinu półcalowego w głowę
  • Tryb sieciowy, będący bardziej rozwinięciem tego z  MW2 niż rewolucją. Tak więc gracz wybiera jeden z trybów rozgrywki i wchodzi na arenę ze swoim zestawem wyposażenia. Starając się wspomóc ekipę w realizacji celu.

Co wypadło dobrze?

  • Kampania - można jej się czepiać o kilka elementów, ale ciężko nie odmówić jej przepychu na poziomie filmów akcji wyższego kalibru. Zawsze coś się dzieje, zawsze widac akcję i wybuchy. Część mogłaby się podrapać po głowie, że za dużo tego, ale co p
  • Ładunek emocjonalny - Nie jest to poziom CoD 4, ale w paru momentach zrobi się wyraźnie smutno albo radośnie.
  • Zakończenie - Nawet nie za jego moc i epickość, ale poprowadzenie w sposób wykluczający kontynuację. 
  • Długość gry - 5-6 godzin wystarczy, aby zakończyć całość. Z jednej strony jest to coś więcej niż jeden wieczór, z drugiej nie czuć przedłużania ponad siłę.
  • Operacje specjalne - Jeszcze więcej obcowania z grą bez sztucznego wydłużania głównego wątku? Jak najbardziej pasuje, zwłaszcza jak zostało dobrze wykonane.
  • Oprawa audiowizualna - Bardziej drobna ewolucja niż rewolucja, ale skoro MW2 wypadło dobrze, to i tu było. Gorzej byłoby to zepsuć całkowicie.

Co można było zrobić lepiej?

  • Kampania - pan na J - Nie widać tego problemu od razu, niemniej bliższa analiza sprawiła, że uczciwie zacząłem drapać po głowie. Głównie ze względu na nową postać dodaną w ramach tej części - i o ile ideę tego ruchu ogarniam, tak realizację nie. Retcon potrzebny że względu na zdarzenia oraz zapewne sprzedaż, która skutkowała tą odsłoną. Widoczny podwójnie jak odpalić się poprzednią odsłonę.
  • Survival - O ile jakoś daje on radę w przypadku Zombie i nawet da się go sensownie wytłumaczyć, tak nie w przypadku zwyczajnych wojskowych. Bo pobijanie wytrzymałości piechurów bez widocznego zmiany wyposażenia daje uczucie walki z Terminatorami, a nie zwyczajnymi wojskowymi.

Produkcja jest przedstawicielem gatunku strzelanin z perspektywy pierwszej osoby w klimacie bliskim współczesności. Przyjdzie więc korzystać z różnorodnego wyposażenia w trybie strzału z biodra (w sieciowym spotykane za często) i precyzyjnym. A z czego przyjdzie strzelać, to już zależy od trybu

  • Kampania zwykle ma skomplikowany zestaw broni na początku z możliwością wymiany na prostszy od przeciwników. Uczciwie wymiana to bardziej efekt ciekawości niż desperacji wywołanej brakiem amunicji.
  • Tryb sieciowy pozwala tutaj na eksperymentowanie, no i co ważniejsze nie jest ona ograniczona stroną konfliktu. Tak więc przed walką przyjdzie modyfikować wyposażenie dajac m. in. lepszej jakości celownik albo czujnik pulsu, dodając wyposażenie czy atuty, a następnie - po dostosowaniu serii ofiar - wyrusza w podróż, aby spróbować wygrać... albo faktycznie wygrać

Co wypadło dobrze?

  • Brak negatywnych zmian - niby nic takiego, ale to co wypadło dobrze w poprzedniej odsłonie trylogii dawało radę i tutaj,
  • Model strzelania - Czuć moc, widać moc, czego chcieć więcej? Zwłaszcza przy tym wyborze oręża, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie do strzelania.
  • Mnogość wyposażenia - Rzecz ta nie jest aż tak dostrzegalna w kampanii, ale w trybie dla wielu graczy widać nagromedzeni broni wprost idealna, aby dostosować postacie pod siebie.
  • Nóż do rzucania - Takie lekkie dziwactwo, ale zawsze preferowałem to ponad granaty. Głównie ze względu na styl oraz stare dobre "trafi to ded, niezależnie gdzie".

Co można było zrobić lepiej?

  • Zbyt niewiele pozytywnych zmian - MW2 oferował wiele zmian jak chociażby modyfikacja serii ofiar. Tutaj widać, że tych zmian było mniej i to na tyle, że czasem czuć bardziej iż to DLC bardziej niż nowe.
  • Model sieciowy - Na krótką metę można się bawić na omawianym modelu. Niemniej ograniczenia swobody bolą i to mocno. I to chyba był ten motyw połączony z końcem historii, że zrobiłem przerwę w ogrywaniu serii i pewnie by zostało, gdyby nie brat i Cold War.
  • Oszustwa - Jednym z ogromnych benefitów przeglądarki serwerów było, poza oczywiście swobodą w modyfikacji zasad gry w najbardziej bazowych elementach, włączenie społeczności do radzenia sobie z oszustami czy nieprzyjemnymi graczami. Niestety, problem ten był dla mnie bardziej niż widoczny właśnie w MW3, bo eliminacja takich osób z serwerów... właściwie nie istniała, poza zgłoszeniem i blokadą na poziomie konta. I jakkolwiek jestem grze wdzięczny za podrzucenie pomysłu na pracę licencjacką, tak niestety nie mogę wybaczyć instancji, gdzie z powodu jednej nieprzemyślanej zmiany tworzy się wrota do problemu grubego kalibru.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o Modern Warfare 3. W miarę przyjazne wspomnienia mimo problemów, ale niech nim zostaną.

Ankieta

Przypominajka co do ankiety (kilka zmian, dlatego rekomenduję lekturę)

  • Ankiety związane z grami pozostaną bez zmian. Zwycięzca będzie za dwa tygodnie, wyniki za tydzień.
  • Ankiety związane z tematami historycznymi: WY proponujecie takie tematy, a następnie ja wybiorę jeden z nich do omówienia biorąc pod uwagę to, czy był (jak nie jesteście pewni, prywatna wiadomość i rozwiążę wątpliwości) oraz jego popularność wśród innych.
  • Za tydzień temat historyczny, wyniki poniżej

Wyniki poprzedniej ankiety:

  • Opcja 1. - Mariaż trudnych gier z losowością po raz trzeci, czyli kilka słów o Nioh 3

UWAGA: Będzie trudno, ale przynajmniej poodbijamy sobie ciosy.

  • Opcja 2. - Zimna wojna z anachronizmem w zestawie (Black Ops). 

Czyli dalsze kontynuowanie wspomnień z czasów, gdy były czasy, bo teraz ich nie ma.

Oceń bloga:
1

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper