Pijane treści

pisane bez alkoholu

drunkparis drunkparis 27.11.2020, 16:16
Być jak jastrząb
569V

Być jak jastrząb

Jedno z pierwszych anime ukazywane w naszym kraju w latach dziewięćdziesiątych powraca jak gra wideo, przywołując nostalgiczne wspomnienia z dzieciństwa.

Głównym sercem gry jest tryb The Journey, dzielący się na dwa epizody. Pierwszy z nich to historia Tsubasy z okresu szkoły średniej, kiedy jako 14-latek walczył o trzecie z rzędu mistrzostwo Japonii z Nankatsu. Bardzo miłym smaczkiem podczas rozgrywania kolejnych meczów jest fakt, iż większość znaczących wydarzeń znanych z kreskówki pojawiają się w grze w formie przerywanych scenek filmowych. Oczywiście nie wszystkie wydarzenia będą się losowo aktywować, ponieważ niektóre z nich wymagają, aby grający spełnił kryteria, które były uwzględnione w serii animowanej. Wśród nich jest, chociażby słynny remis 4:4 między drużyną Tsubany a akademią Toho w finale. Moment, gdy główna postać po raz pierwszy starała się opanować Drive Shot, czy popis Ishizakiego próbującego przeszkodzić braciom Tachibana w słynnym podwójnym zagraniu. Takich wstawek jest naprawdę sporo i każda osoba, która dobrze kojarzy całą serię, doskonale wychwyci te kultowe momenty. Początek przygody, będzie stopniowo wprowadzał nas w mechanikę gry poprzez krótkie serie treningowe tuż przed samym meczem. Wbrew pozorom tytuł posiada kilka fajnie zaprojektowanych możliwości zdobycia bramki. Specjalne strzały wymagają odpowiedniej siły oraz zapełnienia paska mocy, który ładuje się stosunkowo długo, więc trzeba wychwycić dobry moment, aby taki manewr wykonać. Możemy się posiłkować dodatkowymi umiejętnościami danego piłkarza, które np. pozwalają na szybsze użycie unikalnej zdolności. Wykorzystanie popularnych w serii strzałów nie daje gwarancji zdobycia gola, ponieważ golkiperzy szczególnie Ci bardziej znaczący w fabule również mają zdolności blokowania takich uderzeń. Całość wygląda bardzo efektownie i dynamicznie pomimo fakt, iż rozrywka jest stosunkowo powolna. Podróż Tsubasy to w dużym stopniu wprowadzenie do drugiego bardziej rozbudowanego tryby kariery.

Drugi epizod New Hero pozwala na stworzenie własnego awatara, wybierając dla niego kształt twarzy, oczu czy fryzury. Tuż po jego wykreowaniu musimy zdecydować się na konkretną drużynę w celu prowadzenia nowej historii. Możliwości jest trzy: Furano, gdzie znaczącą rolę kapitana odgrywa Matsuyama. Musashi z samym geniuszem piłki nożnej, który choruję na wrodzoną wadą serca, czyli Misugim oraz Toho, u boku słynnego już Kojiro Hyugi. Niestety nie ma opcji włączyć się w szeregi ekipy Nankatsu. Poza oczywistym rozgrywaniem spotkań rozwijamy także stworzoną postać w postaci punktów umiejętności, ruchów specjalnych oraz unikatowych mocy strzału. Dodatkowo będziemy także rozbudowywać przyjaźnie z bohaterami z kreskówki, aby nauczyć się charakterystycznych ruchów oraz unikalnych cech. Opowieść jest znacznie dłuższa niż pierwszy epizod i zajmuje około 15 godzin gry ze znacznie trudniejszą rozgrywką, ponieważ poziom rośnie z każdą nową drużyną, z którą przyjdzie nam się mierzyć.

Pozostałe tryby produkcji, to klasyczny versus gdzie możemy rozegrać towarzyski mecz między klubami bądź reprezentacją. Rozgrywki sieciowe w formie gry jeden na jeden, dwóch na dwóch oraz ligi dla drużyn na różnych poziomach. Tryb treningu, który przedstawi podstawy gry. Opcje edycji piłkarzy oraz zespołów, w którym to możemy dokonać zakupu koszulek, fryzur czy innych gadżetów za wirtualną walutę. Mamy także możliwość zobaczyć całą swoją zebraną kolekcję, gdzie do obejrzenia znajdują się krótkie filmiki z tak zwanych scen Dramatic Actions Demo, posłuchać muzyki, poczytać o każdym bohaterze występujących w grze czy sprawdzić swój postęp w wyzwaniach.

Rozgrywka różni się w dość znaczący sposób od podobnych gier w tematyce piłki kopanej. Największym zaskoczeniem jest brak sędziego i możliwość odbioru piłki w brutalny sposób bez żadnych konsekwencji. Możemy to zrobić nawet we własnym polu karny bez obawy o podyktowaną jedenastkę. Tych w trakcie meczu również nie uświadczymy i jedna opcja, aby doprowadzić do bezpośredniej rywalizacji z bramkarzem sam na sam, to jakikolwiek wynik remisowy na sam koniec rozgrywanego spotkania. Sam konkurs rzutów karnych jest banalny w obsłudze i nie posiada żadnych specjalnych strzałów do wykonania. Tempo gry jest bardzo powolne i w trudniejszych pojedynkach skupia się głównie na odbiorze piłki oraz dobrym dryblingu. Istotną rolę odgrywa tutaj Spirit Gauge, czyli wskaźnik, dzięki któremu możemy biegać szybciej, wykonywać super strzały czy stosować wspomniany już drybling. Wyjątkiem jest bramkarz, gdyż w dużej mierze jego pasek zużywa się poprzez oddawanie celnych strzałów na bramkę. Im mniej posiada energii, tym większa szansa na to, że następny super strzał wciśnie go razem z piłką do siatki. Kolejnym kluczowym trybem jest V-Zone, który pozwala na kilku sekundowe wzmocnienie całego zespołu. Bardzo ważnym elementem w trakcie ogrywanego spotkania jest radar umieszczona na dole ekranu. Wynika to z tego, iż kamera została umiejscowiona stosunkowo blisko piłkarzy i w dużym stopniu zasłania większość boiska. Co prawda istnieje opcja zmiany jej konfiguracji, ale są to schematy z góry narzucone przez twórców i nie pozwalają na dużą swobodę.

Innymi prawami rządzi się gra w defensywie i odbiór piłki. Wykorzystujemy spusty R1 oraz R2 w celu odzyskania futbolówki, jeśli trafimy w ten sam przycisk co przeciwnik, jesteśmy w stanie bez problemu odebrać mu piłkę. W trakcie rozgrywki wcale nie jest to takie oczywiste i bardzo trudno przewidzieć który przycisk wybiera druga strona. Mimo wszystko jest bardzo fajny patent dający sporo przewagi po jego opanowaniu.

Wszelkie efekty podczas mijania przeciwników czy strzałów robią niesamowitą robotę i budują klimat serialu. Zagrywki Hiroshi Jito, tygrysi strzał Kojiro czy legendarne wyczyny samego Tsubasy, to prawdziwa uczta dla oczu nie tylko dla fanów anime. Niestety dużym minusem może okazać się, że wspomniane animacje powtarzają się kilkukrotnie, co może powodować pewne znużenie.

Graficznie tytuł prezentuje bardzo przeciętny poziom. Stadiony nie posiadają zbyt dużej ilości detali, a co najgorsze jest ich bardzo mało, co wpływa w późniejszym czasie na przyjemność zabawy. Animacje zawodników również pozostawiają wiele do życzenia i jest nad czym pracować. Sporym plusem natomiast są same postacie, które wyglądają identycznie jak te w kreskówkowej formie. Rise of New Champions został stworzony techniką renderowania cell-shading i był to mimo wszystko strzał w dziesiątkę, ponieważ gra bardzo mocno zbliża się do podobnego poziomu co animowane odcinki, wpływając pozytywnie na imersję podczas gry.

Wstawki fabularne bazują na popularnej metodzie wykorzystywanej w grach typu visual novel ze statyczną grafiką w stylu anime lub żywymi obrazkami. Podczas takich seansów niewiele się dzieje, a głównym czynnikiem jest pojawiający się dialog między bohaterami. Dla kompletnie zielonego gracza historia może być kłopotliwa, ponieważ gra w żaden sposób nie tłumaczy osi fabularnej i tylko osoby, które miały styczność z serialem odnajdą się tutaj, jak ryba w wodzie.

Pozycja obowiązkowa dla fanów Tsubasy, natomiast dla postronnego gracza ciekawostka w formie mechaniki, która może okazać się bardzo wciągająca.

Tagi: Captain Tsubasa: Rise of New Champions

Oceń notkę
+ +17 -

Oceń profil
+ +84 -
drunkparis
Ranking: 151 Poziom: 65
PD: 34656
REPUTACJA: 8711