Playstation 1 - pamiętam do dziś i nie zapomnę tego nigdy

BLOG
30V
user-43088 main blog image
Bankai84 | Dzisiaj, 15:00
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Wejście smoka, wejście potęgi, na nieznany sobie jeszcze grunt, próba zdobycia kawałka tortu przez potężne wtedy Sony z konsolą do gier. Kiedy pierwszy raz miałem styczność ze sprzętem, myślałem że w środku siedzi jakaś kosmiczna technologia z Saturna (nie konsoli Saturn) 😉 Ale poza świetnymi wspomnieniami z urządzeniem, przypomina mi oprócz tego fajnego i dobrego jeszcze jak ciężkie czasy wtedy były. Opowiem dziś Wam historię, która odbywała się z mojej strony barykady, na faktach autentycznych. Przeplatana chwilami smutnymi, wesołymi, taki mieliśmy klimat, ale zobaczyłem wtedy w pierwszym pleju coś pozytywnego i wspaniałego i dawał mi on nadzieje na lepsze czasy. Serdecznie zapraszam.

Jedyny znany mi obraz, który słyszę 

I już odrazu zaznaczam na wstępie, że nie miałem sprzętu w dniu premiery. Nie było na to w ogóle szans. Ja się jeszcze uczyłem, a żeby rodzice kupili mi wtedy konsolę, musielibyśmy zrezygnować chyba z jedzenia przez kilka miesięcy i płacenia rachunków. PLAYSTATION 1 pierwszy raz zobaczyłem w sklepie za szybą, w pewnym średniej wielkości mieście na Kociewiu w Pomorskim. Niestety tylko zobaczyłem, bo o takim cacku mogłem tylko pomarzyć i obejść się smakiem. Dosłownie oblizać od lewej do prawej i odejść ze spuszczoną głową. Ale w myślach ukryłem pewną obiecankę samemu sobie - "kiedyś będziesz mój"

Czasy były takie, że każdy kombinował jak mógł. Pamiętam, że grupa starszych kolegów z osiedla, którzy otrzymywali już pierwsze pieniążki za praktyki, złożyła się na sprzęt i wymieniała co jakiś czas między sobą. Udało mi się wtedy zobaczyć konsolę na żywo u jednego z nich, a nawet zagrać przez chwilę w ODDWORLD: ABE'S ODDYSEE. I ja Cię kręcę, ale to był czad, nie mogłem wyjść z podziwu. Ja tą dosłownie krótką chwilą potem, żyłem tygodniami. Nie było szans na więcej, bo oni sami wtedy nie mogli doczekać się na swoją kolej. Ale miałem jeszcze jednego znajomego po przeciwnej stronie miasta, który dostał konsolę od rodziny z Niemczech. Do niego wpadałem częściej i mogłem pograć w głównie w gry piłkarskie i samochodowe, bo tylko takie posiadał, plus kilka demówek. W późniejszym terminie udało mi się nawet pożyczyć sprzęt kilka razy na kilka dni. 

Dziś już nie pamiętam dokładnie czy nie było wtedy jeszcze przeróbek, bo ów znajomy miał tylko trzy, albo cztery oryginalne płyty, ale może zmylić mnie to, iż nie był on zapalonym graczem i prawdopodobnie to mu w zupełności wystarczało, aby pograć sobie od czasu do czasu w przeciwieństwie do mnie. Sorry za moją nie młodą już pamięć, bo za nic nie pamiętam już co to były za tytuły, zresztą co by to nie było "jarałem" się wszystkimi wtedy grami, nawet tymi z demówek. Inaczej być nie mogło, przecież to było pierwsze PlayStation do jasnej.......!

Czas leciał, sam zacząłem dostawać parę groszy z praktyk, odłożyłem, konsola sporo staniała i mogłem w końcu pozwolić sobie na kupno swojego własnego, wymarzonego egzemplarza. Nigdy później, ani wcześniej nie byłem w takiej euforii, kiedy uruchamiałem gry na pierwszego pleya. Nigdy więcej nie było już tej magii i ciarek nawet dziś, już na samym tylko wstępie i logo SCE i PLAYSTATION. Te dźwięki mam dziś ustawione na telefonie jako powiadomienia i za każdym razem kiedy coś do mnie przyjdzie, wszyscy wokół się na mnie patrzą. Ale uśmiechają się tylko starsze osoby. To już jest legenda i zostanie w moim sercu do końca tego świata, ba, ja to wezmę nawet tam ze sobą, nie ma lipy.

Zanim kontynuuję moją przygodę z pierwszym plejakiem w historii, chciałbym wtrącić pewne trzy grosze. Ja zawsze się śmieję, mówię to z przymrużeniem oka, że za szaraka możemy podziękować nikomu innemu jak .... NINTENDO. Presezki się pokłóciły - Ty ujku, Ty oju, nie będzie tak i tak, ależ teraś mnie zdenerwował aaaa, robimy swój sprzęcior, a tfu Nyntendo!!! Mnie tam to rybka, ja cieszę się, z tego co powstało. Może widocznie tak miało być. Bo co by to było, gdyby powstał taki Frankenstein jaki miał powstać przy wcześniejszej koncepcji i współpracy. Jestem więcej, aniżeli przekonany, że potoczyłoby się to wszystko zupełnie inaczej.

WOŁAM KEN KUTARAGI - jestem Panie prezesie - do mnie - tak słucham? - zrobisz mnie tu konsole jakiej jeszcze świat nie widział, żeby Nintendo się zes...- tak jest Panie prezesie - no mam nadzieję na coś wyjątkowego i wierzę w Ciebie Ken - naturliś Panie prezesie ja wol. I cyk powstał pierwszy tyro coś tam, to robiło wtedy wrażenie, to był pokaz. Aż sprzątaczka później nie dała rady sprzątać tyle szczenk było na podłodze po pokazie. DZIENNIKARZ PYTA - a co to takiego Panie Ken - to jest pokaz możliwości bebechów schowanych do konsoli. Ma Pan tam 32 BIT CPU RISC Z ZEGAREM  33,8688 MHz, 4kb CACHE, 2MB PAMIĘCI RAM I SPECJALNY UKŁAD GRAFICZNY 3D Z WŁASNĄ PAMIĘCIĄ 1MB, KTÓRY POTRAFI ROBIĆ TO CO PAN WIDZI NA DINUSIU. Łoooo kierka, ale łooogień.

I rzeczywiście PSX - pierwsza nazwa robocza PlayStation, potrafił robić cuda na swój sposób, gdzie poza znaną wówczas wszystkim grafiką 2D, dostaliśmy nagle ogromny skok i chyba pierwszy raz grafikę opartą na poligonach - tak zwana też grafiką poligonową. Co też sprawiło, że gry były tak specyficzne i wyjątkowe na pleyu. To dzięki tym układom scalonym, grając w te tytuły, odbywało się coś więcej, niż trzymanie pada i parcie do przodu. W mojej głowie układały się pewne schematy i obrazy, ale spokojnie, nie to żeby było ze mną coś nie teges, do czego jeszcze wrócę przy okazji gier na szaraczka. A teraz wróćmy zatem do kontynuacji mojej historii.

Jak już wspomniałem kilka zdań wcześniej, udało mi się zdobyć w końcu mój upragniony i wymarzony egzemplarz. No i jasna sprawa, nie mogło być inaczej w tych brzydkich i ciężkich czasach, sprzęt był przerobiony tak zwaną "przeróbką" aby móc odpalać gry z bazaru i spod lady. Takie były czasy, nie jest to powód do dumy, ani nie jest czym się chwalić. Płyty VERBATIM rozchodziły się jak najświeższe, jeszcze ciepłe bułeczki prosto z lokalnej piekarni. Dzięki temu poznałem wiele epickich i niesamowitych szpili, na które normalnie nie mógłbym sobie pozwolić. Ale żeby nie było, udało mi się kupić jedną oryginalną grę - FRANCE 98. I do dziś nie zapomnę tego klimatu, muzyki, i najazdów z góry kamerą na różne stadiony. No i ta maskotka - 🐔 kurczak czy coś?

Wtedy też jeszcze nie wiedziałem, dlaczego oryginalne krążki są w kolorze papy z dachu mojego bloku. Myślałem sobie - kie czort, kto mnie na czorno pomalował gry i zapakował do pudełka. Długo nie drapiąc się po głowie, otworzyłem tackę, włożyłem płytę z grą i uuuufff działała bez problemu. Więcej nie drążyłem.

Szarak dzięki swoim parametrom, technologiom użytym miał specyficzne gry. Robiły one wtedy wrażenie, ale słyszałem już różne głosy, że nie były to najmocniejsze wtedy układy i części z kosmosu, jak to się potocznie mówi. Jednak co by to nie było, gry wyświetlał wspaniałe. Był to pewien przełom. Gdyby ktoś schował sprzęt do szafy i wyświetlił grę na telewizorze, odrazu poznałabym, że to tytuł z PSX. I to o czym wspomniałem wcześniej - z racji rewolucyjnie wyglądającymi grami, ale i również z pewnymi ograniczeniami, grając w pewne tytuły, zaprzęgałem do boju moją głowę, moją wyobraźnię oprócz kontrolera i tego co widzę na ekranie. Otóż np. w takiej grze jak MEDAL OF HONOR UNDERGROUND - pomimo iż robiła wrażenie klimatem, możliwościami, nie widzieliśmy co było na dalszym planie, dopóki nie podeszliśmy bliżej, przez co mogłem sobie to mniej więcej wyobrazić co będzie za rogiem, za budynkiem, za 50 metrów. I to była ta wyjątkowość, której dzisiaj brak, gdzie wszystko dostajemy podane na tacy. 

Dla mnie było to wtedy coś nie do pomyślenia. Wtedy nawet nie zastanawiałem się co było w środku. Jak dziś każdy liczy piksele, ile gra ma klatek na sekundę, czy konsola ma 3, czy 15 teraflopów teoretycznej mocy. Nie zastanawiałem się, czy są inne sprzęty. Liczył się zdobyty czas, controller, stary telewizor CRT, i gry, które sprawiały mi ogromną radość i podziw. O niczym innym nie myślałem. Gry, które miałem w ilościach hurtowych, o których nie wiedziałem praktycznie nic, nie było recenzji 10/10, brałem w ciemno, nierzadko po fajnie brzmiącym tytule. Jeśli coś nie spełniło oczekiwań, dużo stratny nie byłem. Ale to się rzadko zdarzało, iż w moim regionie latały praktycznie same dobre płyty z grami. No i słysząc to magiczne intro konsoli, za każdym razem gdy uruchamiałem swoje PLAYSTATION 1 - nawet przez myśl mi nie przyszło, aby na to cudeńko mogłyby być jakieś słabe szpile, czy takie nadające się na serię NRGEEK - "zagrajmy w crapa" no pewnie i jakieś były, ale nie pamiętam aby mi osobiście aż tak źle się trafiło.

Dwie niezapomniane chwile z tejże pierwszej konsoli od Sony? Pierwsza to pierwsze GRAN TURISMO, WOW, ale to było nieziemskie. Tak niesamowite, gdzie nawet mój Ś.P. tata, chętnie próbował bić kolejne rekordy, albo patrzeć z przyjemnością jak gram. Ani później, ani wcześniej się to już nie powtórzyło. Druga to w gronie znajomych na małej imprezce uruchomienie gry MUPPET RaceMania, gdzie po pewnych... nigdy w życiu się tak już chyba nie uśmiałem. Nie zapomnę tego nigdy 🫢😁☺️

W ogóle przewinęło się tyle gier, że ciężko to wszystko zapamiętać. Dlatego podam te, które najbardziej utkwiły mi w pamięci. Takie które nie tylko grafiką stały, błyszczały, ale i cudownym i wyjątkowym klimatem, tak gęstym, że można było najostrzejszym samurajskim mieczem kroić. Oprócz wyżej już wspominanych, i jednej "trylogii" którą opiszę osobno, były to min: C12 FINAL RESISTANCE, TOMB RAIDER, FIFA 97 (WIDZEW ŁÓDŹ!), MEDIEVIL, TEKKEN 3, SYPHON FILTER. 

Tak wiem, nie bijcie, nie ma pierwszego SILENT HILL CZY RESIDENT EVIL, no ale nie będę na siłę wstawiał jeśli nie grałem, choć styczność miałem. Jednak mam tak trochę za mgłą, iż bardzo możliwe, że chyba nawet miałem je w czytniku, ale musiały mi wtedy nie przypaść do gustu czy coś w ten deseń. Wiadomo gracz młody jeszcze, inne miałem priorytety etc.

 No i jest i on. Nasz ulubiony bohater tamtych lat, ikona, a nawet maskotka pierwszego PlayStation. CRASH BANDICOOT. Chyba każdy zna i każdy grał, kto miał w tamtym czasie konsolę, albo i nawet później jak ja.

Niczego sobie... co? Przepraszam, wspaniała i wybitna trylogia, która przeszła najśmielsze oczekiwania i wyobrażenia. Słynne dziś NAUGHTY DOG, wycisnął z szaraka więcej niż ten oferował. Tona zabawy o wadze większej niż sam Titanic, emocje dużo, dużo większe niż na rybach, zszarpane nerwy, test refleksu, wiązanki słowne, i niepodrabialna przyjemność z grania razem wzięte. Zagrywałem się jak szalony, nie mogłem się doczekać kolejnych sesji. Taki był Crash. Rudy RAMRAJ, ja mówiłem wtedy - POMARAŃCZOWY OBRACACZ, który wpitalał jabca, rozpierniczał skrzynki i skakał gdzie popadnie, a to źle bo wtedy spadał w przepaść a zamiast uśmiechu na twarzy pojawiał się wtedy 😠☹️

Nawet w grze UNCHARTED 4, Nathan ze swoją kobitom, grał przez chwilę w Crasha na PSX. Jeden z najlepszych Easter Egg, jakich doświadczyłem.

Dziś mamy ten komfort, że możemy zagrać w odświeżoną trylogię Crasha przystosowaną do dzisiejszych standardów i oczekiwań. Ale nikt mi nie powie, że to lepiej. Dobrze tak, ale nie lepiej, bo co prawdziwy oryginał to oryginał. I taki smakował najlepiej, utkwił pozytywnie w pamięći i to on dostarczył najwięcej zabawy. Kropka.

Także mamy wypasione gry, majstersztyk konsolę. Czy to wszystko? Nie no gdzie tam. Jest jeszcze jedna, bardzo wyjątkowa rzecz, która robiła wcale nie mniejsze wrażenie jak cała reszta. A jest to pierwszy controller DualSense. Nie mogłem wyjść z podziwu jak wibracje mogą dawać uczucie immersji, jak świetnie się kontroluje wszystko dzięki gałkom. Na pewno pomogły przejść trening na podziemnym parkingu w grze DRIVER. Och, kolejny epicki szpil. No i miałem wrażenie, że te pady są wręcz niezniszczalne, nie do zdarcia. Służył mi bardzo długo, aż do odsprzedaży wizji Kena.

Jest jeszcze coś o czym muszę napomnieć. Otóż jak pisałem gdzieś tam wyżej, grafika PSX, oparta była na poligonach, przez co współczesny, nowoczesny gracz powie, że wyglądało to jak "kupa" i faktycznie było to takie trochę inne, grafika pływała, miała surową trójwymiarową geometrię, i charakterystyczne "low-poly" sznyt. Ale to nie było problemem, to bez znaczenia. To było piękne. I tak robiło ogromne wrażenie. Szarak spopularyzował tym grafikę 3D. Dla mnie tam było wszystko. Świetne światy, wizje, dźwięki i okropnie mocna grywalność. Dlatego już nic później nie zrobiło takiego wrażenia, no może poza The Last Of Us na PS3. Dlatego też pierwsze PS, jest tak inne od wszystkich innych konsol i właśnie przez to zostało tak dobrze odebrane, przyjęte i zapamiętane.

Sony tworząc własną konsolę, już po tych wszystkich przygodach z Niny itd, przygotowując się do debiutu, na pewno liczyło na zgarnięcie kawałka tortu dla siebie, nie ma opcji, że nie,  jeśli już wchodzili w ten rynek. No i mało brakowało, aby zgarnęli prawie cały dla siebie - tutaj posłużę się młodzieżowym slangiem - XD razy trzy. Praktycznie nic więcej się wtedy nie liczyło, a następca w postaci PLAYSTATION 2, całkowicie rozwalił system. Ale i PLAYSTSTION 3 według mnie, to była złota i potężna trójca Kena Kutaragi, zanim stery przejął Mark Cerny.

Tego nie da się wymazać i zapomnieć, nawet jakbym chciał. Nie wszyscy mieli styczność, okazję, ale musicie mi uwierzyć na słowo, graczowi ze stażem dłuższym niż niektórych wiek, który zęby zjadł na tym sprzęcie, że to jedno z najlepszych i najwspanialszych urządzeń w historii gier komputerowych. Dziś oczywiście nie robiące takiego wrażenia, niektórzy tylko wzruszą ramionami, ale wtedy? Konsola nie z tej ziemi. PLAYSTSTION 1 - potem nic już nie było takie same. Zmienił moje życie growe, podejście i wyobraźnię. Pomógł w trudnych i ciężkich czasach i pokazał, że można przekraczać granice i spełniać marzenia. Szacunek i miejsce w serduchu na zawsze.

Dzięki za kolejne przybycie i przeczytanie. Życzę spokojnej reszty majówki i do usłyszenia.

Oceń bloga:
2

Czy bez Kena Kutaragi, PSX byłoby tak dobre?

Nie wyobrażam sobie PS1 bez Kena
3%
To dzięki niemu konsola była tak unikatowa
3%
Gościu stworzył cudo techniczne
3%
Przekombinował
3%
Jeśli pierwsze PlayStation to tylko Ken
3%
Niesamowity umysł = cudne PS1
3%
Pokaż wyniki Głosów: 3

Komentarze (2)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper