Elektryczny pogromca
Batman, Spider-Man, X-Men, Wolverine, Batman, X-Men, Batman itd. Wciąż Ci sami bohaterowie, o których wiemy już wszystko na każdy temat i na których podstawie wyszło już mnóstwo filmów. Co poradzić na na nudę i przesyt? Otóż moja propozycja to inFamous 2, której pierwsza część pozwoliła nam poznać nowego herosa- Cole'a McGrath'a.
Skrót części 1
bohater był dawniej kurierem, na złość rodziców rzucił studia. Pewnego razu miał dostarczyć pewną tajemniczą paczkę, której adresatem okazał się być on sam. W tragiczny sposób zawartość została uruchomiona i rozpętała piekło zabijając mnóstwo osób, tworząc zniszczenia i niosąc epidemie na miasto, które z tego powodu zostało zamknięte. Metropolia wokół stała w płomieniach, trwała ewakuacja, a w samym środku stał Cole McGraph. Był zadziwiony, bo nie pamiętał co się wcześniej stało. Helikopter leciał nad nim. Kazali mu iść do mostu. Szedł. Przebiegając przez parking został porażony sporą dawką prądu. Przeżył. Nie zastanawiał się długo. Szedł dalej. Spotkał swojego przyjaciela i razem uciekli. Okazało się, że Cole przeżył dlatego, iż jest tak zwanym przewodnikiem. Przez długi czas trenował swoje elektryczne umiejętności by pokonać tego, który dał mu paczkę i zniszczyć kulę promieni- kolejny wynalazek mający na celu zabić setki istnień na rzecz skumulowania dla kogoś energii. Po drodze spotkał Johna, który badał sprawę owego przedmiotu. Przez przypadek kula została włączona i John wraz z nią rozpłynęli się. Cole pokonał prześladowcę, a ten wyjawił mu przed śmiercią tragiczną wizję przyszłości, w której terror pętać będzie bestia.

Historia dzieje się w innym miejscu, gdyż poprzednie według przepowiedni zostało zniszczone, a nasz protagonista będzie starał się zniszczyć bestie, którą zdarzy nam się spotkać już w pierwszej scenie gry. Oczywiście bitwa zakończyła się fiaskiem, a Cole wraz z przyjacielem Zeke'iem i agentką Lucy Kuo. W między czasie bohater będzie miał do czynienia z dwiema innymi postaciami posiadającymi super moce. Jedną z ważniejszych rzeczy, o których warto wspomnieć to karma i wybory moralne, a są one od siebie zależne. Mamy do wyboru jaką ścieżką chcemy kroczyć. Złą lub dobrą, a różnią się od siebie mocami, jak reagować będzie na nas otoczenie (np. jak jesteśmy bohaterscy to przechodnie proszą o autografy, a jak gorsi to podchodzą i kopią, a policja atakuje) Jedną z rzeczy, która mi się nie podobała to wybory związane z dwójką innych bohaterów, jasno podzielonych na dobrego i złego, a gdy pierwszy miał fajny pomysł, a nie zawsze taki, który by komuś coś zrobił jak np. zamiana mocami i nie mogliśmy go przyjąć bo nasza karma by się zmieniła. Nie jest to ogromna wada i problem, ale trochę mnie to uwierało.
Poruszamy się po otwartym mieście, które z czasem będzie "stawało się większe" przez utorowanie sobie przejścia do kolejnej lokacji. Po całości możemy poruszać się skacząc po budynkach, na które wspinamy się z łatwością niczym assasin lub jeżdżąc na liniach wysokiego napięcia, torach czy samochodach. Po części "podbijać" tereny oczyszczając z wrogów dzięki misjom pobocznym. Z czasem nasi przeciwnicy czyhający na nas wszędzie będą stawali się coraz silniejsi, a ci ostatni będą posiadali nawet moce, a ich pokonanie będzie sprawiało sporo problemów.

Skoro doszliśmy do tego, warto wspomnieć o najlepszej części gry- walce. Ta jest niesamowicie przyjemna, efektowna, trudna i wymaga myślenia gdy do czynienia będziemy mieli z mnóstwem przeciwników na raz a życia na naszym pasku zdrowia wcale tak dużo nie jest. Taktyczne elementy jak osłony, wybuchające od naszych pocisków samochody, elementy, które naładują nas po chwili jednorazową dawką życia. Tego wszystkiego nie zabrakło. Można poczuć się jak prawdziwy super heros przy naszym ogromnym arsenale mocy.Skaczemy z wysokości uderzając z impetem w ziemię ogłuszając przy tym oponentów. Uderzamy falą kinetyczną odsuwając przeciwników, następnie rzucamy elektryczny granat a na poczekaniu ciskamy piorunami. Kilku oponentów rozwalimy z naszego "elektro-miecza" patrząc na przyjemną animację i spowolnione finishery, kilku dobijemy z precyzyjnych pocisków w zwolnionym tempie, a na koniec rozpętamy burzę, której pioruny pokonają całą resztę. Tak to tu w dużym skrócie wygląda, bo pominąłem np. podnoszenie samochodów i ich rzucanie, problem pobierania energii itp. To nie jest gra dla tych, którzy cały czas klikają jeden przycisk. Ważne jest nawet miejsce z jakiego zaczniemy i jak rozpoczniemy. To jeden z moich ulubionych aspektów gry. Mniej mi się podoba, że gra nie pozwala grać "po cichu", ale zmniejszyło by to pewnie poziom trudności, a skradanie będzie możliwe w kolejnej części i ciekawi mnie jak to rozegrają, ale to nie temat na dziś.

Jedną z ważniejszych rzeczy w grze jest otoczka klimatyczna i fabularna. Wszystko wygląda jak przelane ze stron komiksu, a w mrocznej tajemniczej atmosferze jest idealnie. Zwroty akcji zapewniają sporą dawkę emocji, a przy tym wszystkim rytmicznie gra idealnie wpasowana muzyka. Z polskim dubbingiem grało się naprawdę przyjemnie.
Wadą może być to, że twórcy chyba nie do końca przewidzieli tego, iż gra ma idealną długość, aby się nie nudzić. Przechodzenie jeszcze raz dla innych rozwiązań potrafi być męczące. Jednakże można to "ominąć" robiąc sobie przerwę na jakiś czas i wrócić, a czasami poniektóre misje różnią się nawet gameplay'iem, ale to i tak trochę za mało.
Myślę, iż warto także pochwalić programistów za wspaniałą grafikę. Wszędzie dym i mgłą, przy naszych atakach wszystko się sypie, elementy takie jak uliczne ławki i krzesła wywracają się i jest po prostu pięknie.
Można jeszcze wspomnieć o edytorze poziomów, ale nigdy mnie to nie jarało, ale da się to całkiem fajnie wykorzystać