Logitech Astro A20X – solidny krok w dobrym kierunku,ale z déjà vu

BLOG
12V
user-41230 main blog image
wojtekadams | Dzisiaj, 10:04
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Nowy Logitech Astro A20X to bezprzewodowy headset dla graczy, który łączy klasyczne rozwiązania z kilkoma nowymi pomysłami, i robi to w sposób zdecydowanie wart uwagi — choć niekoniecznie oryginalny. W skrócie: jeśli szukasz uniwersalnych słuchawek gamingowych z dobrym dźwiękiem, świetnym komfortem i masą opcji łączności, A20X może być świetnym kandydatem.

Na pierwszy rzut oka A20X nie szokuje. Obudowa i ogólny kształt są bardzo zbliżone do poprzednich modeli z linii Logitech G, zwłaszcza G522, czy nawet do G321, które niedawno recenzowałem.

To takie logitechowe déjà vu — projekt ten przypomina bardziej odświeżenie niż kompletnie nowy produkt. Mimo to ergonomia stoi na wysokim poziomie: pianka z pamięcią kształtu, miękkie nauszniki i ultra lekkie wykonanie (< 300 g) sprawiają, że zakładanie ich na dłuższe sesje nie męczy uszu ani karku. Komfort to zdecydowanie mocna strona A20X.

Brzmieniowo A20X jest naprawdę solidny jak na średnią półkę. 40 mm PRO‑G Audio Drivers z technologią „live edge” oddają pełne spektrum od niskich basów po przejrzyste soprany, a kierunkowość dźwięku jest wystarczająco dobra, by usłyszeć, skąd nadchodzi krok przeciwnika w grach FPS. Jednak domyślny profil EQ może wydać się trochę płaski i wymagający korekcji. To nie wada dramatyczna, ale przyda się chwila zabawy w G HUB, żeby wydobyć z A20X, to czego odczekujemy od gamingowych słuchawek.

Wypinany mikrofon o paśmie do 48 kHz to konkretna zaleta tego modelu. W moich testach okazał się krystalicznie czysty, z naturalnym brzmieniem i z minimalnym szumem tła — idealny do Discorda, zespołowych gier czy nawet streamingu. Ja w większość czasu używałem go do rozmów na Temsach. Czasem rozmówcy skarżyli się, że jestem słabo słyszalny, więc trzeba było od czasu do czasu podciągnąć czułość mikrofonu w systemie.

Na jednym ładowaniu A20X potrafi naprawdę długo trzymać. Do 90 godzin bez RGB i 35 godzin z podświetleniem, to wartość naprawę godna pochwały.

PLAYSYNC AUDIO – potencjalny game changer

Najciekawszym elementem, który wyróżnia Astro A20X na tle konkurencji (i co go faktycznie odróżnia od choćby G522), jest PLAYSYNC AUDIO — prosty, ale bardzo praktyczny system, który pozwala podłączyć headset do dwóch urządzeń jednocześnie i szybko przełączać się między nimi jednym przyciskiem na słuchawkach

To oznacza, że możesz grać na konsoli, a przy tym w każdej chwili przełączać się między urządzeniami. W praktyce to mały, ale istotny komfort, szczególnie dla osób, które korzystają z kilku sprzętów na co dzień. PLAYSYNC działa zarówno z PC, jak i konsolami (PS/Xbox/Switch), a przełączanie trwa dosłownie sekundę lub dwie.

Oczywiście mnie jesteśmy skazani tylko na połączenie Lightspeed przez PLAYSYNC, A20X oczywiście sparujemy również za pomocą bluetooth.

Podsumowanie

Logitech Astro A20X to solidne słuchawki gamingowe, które mogą zaoferować więcej dzięki przystawce PLAYSYNC AUDIO. Słuchawki mają wsparcie wielu platform, świetna bateria, wygoda i bardzo dobry mikrofon to mocne strony, które za tę cenę wyglądają dobrze.

Nie jest to rewolucja, ale bardzo udany i praktyczny krok naprzód w portfolio Astro/Logitech — i w mojej opinii zdecydowanie wart miejsca w rozważanych opcjach, jeśli zależy Ci na wieloplatformowości bez kompromisów funkcjonalnych.

Oceń bloga:
0

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper