SKLEP

Blog użytkownika REALista

REALista REALista 20.10.2017, 20:19
Piątkowa GROmada #56
644V

Piątkowa GROmada #56

Graliśmy w Detroit: Become Human!

Zanim przejdziemy do samej treści bloga trochę prywaty:

Dziękuje wszystkim z PPE, którzy zdecydowali się z nami spotkać po Warsaw Games Week tak w piątek jak i w sobotę. Te after party uczyniły te targi magicznymi, bez was nie miałby sensu. Zabawa w tak doborowym towarzystwie zawsze na propsie i jedno jest pewne: nie jest to pierwsza nasza impreza i na pewno nie ostatnia, oby jak najszybciej do następnej. Jeszcze raz wielkie dzięki.


No, a dziś do GROmady powraca Daaku, aby opowiedzieć nam o pewnej grze na handhledy. No, a ja zaliczyłem questa: wróć z targów Warsaw Games Week żywy i chociaż przyznam, że było to ciężkie zadanie, to w chwili próby wytrwałem i ograłem tam kilka fajnych gier, a zdecydowanie najlepszą z nich postanowiłem zaprezentować w tekście. Będzie killer! Jestem tego pewien!


REALista

Detroit: Become Human (PS4)

Na targach Warsaw Games Week miałem możliwość zagrania w wersje demonstracyjną nowej gry od Quantic Dream i mimo, że było naprawdę króciutkie to wszystkim osobom będącymi ze mną na targach skończyło się ono na różne sposoby. Czyżby powstała pierwsza gra filmowa, w której wybory naprawdę będą miały znaczenie? Tego nie wiem, bo nawet nie mam pojęcia czy kawałek kodu, który testowałem będzie dostępny w grze czy został przygotowany specjalnie na tą okazje. Fabuła dema prezentowała się następująco: wjeżdżamy windą na piętro jakiegoś mieszkania, gdy wchodzimy do niego widzimy sporo uzbrojonych anty-terrorystów, którzy informują się przez radio, że negocjator właśnie przybył. Nasze pierwsze zadanie to znalezienie dowódcy całej akcji, gdy idziemy przed siebie wybiega do nas jakaś kobieta, która prosi nas o ocalenie swojego dziecka, a gdy zauważa, że jesteśmy androidem nie jest zbytnio zachwycona. Spotykamy się z dowódcą, który traktuje nas jak powietrze. Po chwili rozmowy ze swoim podwładnym w końcu łaskawie zwraca się do nas informując, że każdy ma swoją robotę, a twoją jest przekonanie androida, któremu coś się powaliło do zwolnienia zakładnika, a resztę mamy zostawić jemu. Jako, że nie chciało mi się za bardzo bawić w łażenie po pokoju (co było błędem, bo mogłem zebrać wiele istotnych informacji) od razu ruszyłem na spotkanie z robotem, który stał na gzymsie budynku trzymając w rękach małą dziewczynkę.

Zaczynamy negocjacje podczas, których pojawiają się najróżniejsze kwestie, które możemy wypowiadać. Jako, że sami jesteśmy robotem co chwilę dostajemy informacje jaka jest szansa powodzenia naszej misji. Ogólnie jest to rozmowa dwóch androidów podczas, której my musimy udawać przyjaciela tego drugiego, żeby zakładnik został zwolniony. Android jest zdesperowany twierdzi, że po raz pierwszy coś zależy od niego, że uważał się za członka rodziny, a okazało się, że jest tylko rzeczą, a ja przekonywałem go, że jest bezpieczny, że jest wśród przyjaciół, że nikt mu nic nie zrobi, a jego stan spowodowany jest tylko błędem systemu, który zostanie usunięty jeśli się podda, gdy kazał mi odwołać helikopter policyjny zrobiłem to, ale jako, że nie przeszukałem całego pokoju niewiele wiedziałem o samym sprawcy i skończyło się tak, że mając 50% szans na powodzenie w negocjacjach android rzucił się z budynku razem z dziewczyną, ale dzięki mojej błyskawicznej reakcji udało mi się wyrwać mu dziewczynę z rąk, rzucić ją na podłogę i w efekcie samemu spaść razem z napastnikiem w przepaść, ale dziewczyna została uratowana. Lecąc w dół mój android zobaczył tylko przed oczami napis „misja udana”.

Miałem też okazje obserwować grę Muminka, który dokładnie przeszukał pokój przed negocjacjami i zauważyłem, że podczas rozmowy z napastnikiem miał znacznie więcej opcji dialogowych, którymi mógł się posługiwać przez co rozmowa była znacznie ciekawsza i dowiadywaliśmy się znacznie więcej na temat tego, dlaczego domniemany przestępca zdecydował się na taki ruch. W każdym bądź razie gra Mumina skończyła się w momencie, gdy szansa na powodzenie wynosiła 99%. Wtedy android po zapewnieniu, że jest bezpieczny i nic mu się nie stanie, zwolnił zakładniczkę, a następnie został poczęstowany kilkoma pociskami z broni snajperskiej.

Hienamas natomiast opowiadał mi, że u niego wszyscy łącznie z dziewczyną spadli w przepaść, a u drPaina android zażądał odwołania snajperów z dachu (ciekawe co by się stało w momencie, gdyby zwolnił zakładniczkę?). Samo to pokazuje, że niby jedna naprawdę krótka scena, a mnogość opcji wyboru można uznać za naprawdę zadowalającą. Po demie można spodziewać się, że gra będzie opowiadała o androidach, które mają uczucia tak samo jak ludzie, ale z jakiegoś powodu są nieszanowane i traktowane raczej w tematach rzeczy lub też taniej siły roboczej (co widać na poniższym screenie) niż istot rozumiejących i czujących.

Zapowiada się naprawdę ciekawa historia i jeśli Quantic Dream przyłoży się do niej i w każdej scenie zaoferuje tyle możliwości wyboru ile dali w demie to może to być najlepsza gra filmowa jak powstała.

W każdym bądź razie ja bardzo lubię tego typu gry i jedyne co mogę stwierdzić po ograniu wersji demonstracyjnej to: biere na premierę.

Tagi: 7th Dragon III: Code VFD Daaku detroit: become human GROmada piąteczek piątek piątunio REALista

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +42 -

Palec Kaza wskazuje mi drogę
Oceń profil
+ +141 -
REALista
Ranking: 8 Poziom: 80
PD: 63835
REPUTACJA: 57246
Miesięcznik PSX Extreme