Dark-O-visioN

Profesjonalnie amatorskie teksty
Darek Darek 08.01.2019, 12:37
Spider-Man Uniwersum - recenzja
204V

Spider-Man Uniwersum - recenzja

Nie jestem fanem "czarnej muzyki". Nie lubię kiedy obraz wyraźnie zrobiony w komputerze udaje animację poklatkową. Nie cierpię kiedy film staje okoniem do moich oczekiwań i zmienia o 180 stopni postacie które znam i kocham. Spider-Man Uniwersum powinien być dla mnie zawodem roku. A jednak.

Rzecz dzieje się w alternatywnej rzeczywistości (jednej z) - Coca-Cola nazywa się Koca-Soda, policja jeździ samochodami oznakowanymi PDNY, a Peter Parker jest z jakiegoś powodu blondynem. Głównym bohaterem opowieści jest Miles Morales, gość którego możesz kojarzyć z komiksów, kreskówki na Netflixie, albo ostatnio z gry na ps4. Childish Gambino grał jego wujka w Spiderman Homecoming. Miles jest zajebiście inteligentnym dzieciakiem, który bardzo chciałby nie być aż tak mądry, bo oddała go to od znajomych z ulicy. W nowej, elitarnej szkole z internatem poznaje Gw...andę, tak, Gwandę i wszystko wskazuje na to, że jednak nie będzie tak źle... Aż do momentu w którym ukąsi go pająk, ręce zaczną się do wszystkiego kleić, zimne poty sprawią, że będzie wyglądał jak dziwoląg, na widok Gwandy zacznie mu się kręcić w głowie i pozna nowych, mocno niestandardowych przyjaciół. Dojrzewanie... Piękny okres.

Główny konflikt nie należy do najbardziej skomplikowanych historii o teorii wielu światów (to w końcu film dla młodzieży, nie?), ale trzeba oddać scenarzystom, że wyszedł im bardzo, ale to bardzo ciasny scenariusz. Absolutnie nic w tym filmie nie dzieje się bez powodu. Każdy wątek znajduje swoje rozwinięcie i zakończenie, dialogi zataczają piękne koła, humor uderza mocno i celnie, tak samo z resztą jak elementy łapiące za serce. Jeden jedyny element scenariusza, który nie specjalnie mi podszedł jest spoilerem, więc nie będę go tu przytaczał. Poza tym malinowo!

 

Wspominałem, że nie podchodzi mi stylistycznie warstwa audiowizualna produkcji. To znaczy ZAZWYCZAJ mi nie podchodzi, bo tak jak nie słucham na co dzień rapu, r&b, czy innego Lil Wayne'a, tak Milesowi nadają oni takiego powera, że aż ciarki człowieka przechodzą. Jest taka scena w zwiastunach, w której Spidey skacze z budynku, ale ujęcie odwrócono o 180 stopni, przez co rzecz wygląda jakby wzbijał się w powietrze (świetny wizualny storytelling, BTW). Gra tam wtedy w filmie "What's up Danger" od Blackway & Black Caviar, a dokładniej ostatni drop i tąpnięcie. No magia.

Do wizualiów, mam wrażenie, trzeba się po prostu przyzwyczaić. Od początku założenie było takie, że film ma wyglądać jak komiks. Skacząca animacja pozwala przyjrzeć się lepiej bohaterom w różnych pozach, jakbyśmy oglądali kadr na papierze; eksplozje są tak soczyste i pełne przeróżnych detali, że do pełni szczęścia brakuje już tylko wielkiego, kolorowego napisu "boooom" gdzieś obok; efekt rozmycia drugiego planu uzyskano przesuwając odrobinę jedną z warstw kolorystycznych

 

-ciekawostka-

Jedną z technik druku offsetowego jest drukowanie tak zwanym CMYKiem, czyli nakładanie na jeden obraz kolorów cyjan (taki specyficzny niebieski), magenta (taki specyficzny czerwono-fioletowy), żółty (wiesz, taki specyficzny) i czarny (dosyć normalny). Kolejne warstwy nakładają się na siebie i w efekcie pozwalają uzyskać wszystkie (prawie) pozostałe barwy. I choć dziś jest to już raczej rzadkość, to dawniej bardzo często zdarzało się, że któryś z kolorów nałożony został ciut krzywo, przez co obraz stawał się lekko rozmyty, a za Kaczorem Donaldem stał nagle jego zły, czerwony brat bliźniak.

-koniec ciekawostki-

 

i tylko ta ostatnia rzecz nie dawała mi spokoju przez dobre 30 minut filmu - zastanawiałem się, czy nie poszedłem przypadkiem na seans 3d i rozglądałem za ludźmi w okularach.

 

Spider-Man Uniwersum to jedna z najlepszych animacji w historii i prawdopodobnie najlepszy film o Człowieku Pająku do tej pory. Zdecydowanie warto wybrać się na niego do kina, aby móc cieszyć się każdym pięknym obrazkiem, każdym dźwiękiem, każdą zabawną, smutną, szybką i spokojną sceną w jak największym stopniu. I idź na wersję z napisami - w oryginale jednemu ze Spider-Manów głos podkładka Nicholas Cage. Nuff said. 

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +9 -

Life's too short... Let's eat!
Oceń profil
+ +72 -
Darek
Ranking: 77 Poziom: 67
PD: 38543
REPUTACJA: 16293