Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie tematyka LGBT nabrała na znaczeniu nie tylko w mediach tradycyjnych pokroju telewizji czy kina, ale w końcu również i w grach wideo, na co trzeba było czekać dość sporo czasu - zwłaszcza jeśli chodzi o dojrzałe i pełne szacunku ukazanie tego środowiska. Tell Me Why idzie jednak o dwa kroki do przodu względem całej naszej branży i jako pierwsza gra w historii skupia swoją opowieść w dużej mierze na temacie akceptacji i sytuacji osób transpłciowych.

Tell Me Why - Dlaczego?

Tell Me Why - Alaska

Produkcja Dontnod Entertainment od razu rzuca nas na głęboką wodę, przedstawiając scenę przesłuchania 10 letniego dziecka, które twierdzi, że w samoobronie zabiło swoją własną matkę. Po tak mocnym początku przeskakujemy o kolejne 10 lat wprzód i poznajemy parę naszych głównych bohaterów - Alyson i jej brata Tylera. Pierwsza z bliźniaczek po całej katastrofie została w rodzinnej miejscowości na Alasce i wychowywała się pod czujnym okiem zastępczego rodzica, jakim został prowadzący sprawę policjant Eddy. Druga z młodych dam została przeniesiona do ośrodka Fireweed, gdzie pod czujnym okiem opiekunów przeprowadzane są zabiegi transformacji płciowej dla nastolatków - tak oto mała Ollie wyrosła na tego kim tak naprawdę się czuła, Tylera.

Niestety rodzeństwo nie miało przez całe 10 lat ze sobą kontaktu i będziemy świadkami ich pierwszego spotkania po latach, którego głównym celem jest sprzedaż rodzinnego domu oraz próba odkrycia motywacji kierującej matką dziewczynek. Tyler jest przekonany, że powodem był brak akceptacji ze strony mamy, ale czy to cała prawda, dowiecie się już gdy sami zagracie w pierwszy epizod recenzowanego Tell Me Why. Jedyne co mogę Wam zdradzić to fakt, że scenarzyści dali popis swoich umiejętności i wszystkie postacie występujące w grze są naprawdę świetnie napisane, zaś sama historia rozwija się w dobrym tempie, choć miewa swoje słabsze momenty - czasami jest zbyt przewidywalna. No i deweloperom należą się spore brawa za to, że na miejsce akcji wybrali Alaskę, bowiem tak pięknego, kameralnego i magicznego miejsca nie da się zapomnieć.

Bliźniaków łączą magiczne więzi

Tell Me Why - Tyler

Pierwotnie najważniejszym założeniem towarzyszącym twórcom podczas pracy nad Tell Me Why, była więź łącząca bliźniaków i to jak można przekształcić tę mityczną moc w ciekawą mechanikę rozgrywki. W tradycyjny dla siebie sposób Dontnod postanowiło dorzucić do tematu nieco prawdziwej magii, wyposażając parę naszych bohaterów w telepatyczną możliwość rozmawiania ze sobą w myślach, dzięki czemu mogą konsultować ze sobą co zrobić w danej sytuacji tak, aby inni się o tym nie dowiedzieli.

Dodatkowo Alyson i Tyler mogą dzielić się wizjami swoich wspomnień, a co za tym idzie mogą spojrzeć w przeszłość i odtworzyć ważne dla ich życia sytuacje - oboje mogą widzieć to samo w danym momencie, choć w pewnych sytuacjach widać, że obydwoje zapamiętali niektóre zdarzenia inaczej. Co też ma ważny wpływ na opowiadaną historię! Dodatkową zaletą dzieła Francuzów jest obecność naprawdę ciekawie przygotowanych zagadek środowiskowych, do których czasami trzeba będzie użyć znajdujących się w pobliżu wskazówek, lub odnaleźć je w opowiadaniach pisanych przez ich matkę. Mary-Ann, jak nazywa ją rodzeństwo, spisała pokaźną księgę bardzo fajnych opowiadań, gdzie umieszczała nawiązania do swoich przemyśleń, tajemnic oraz w pewnym sensie bawiła się nimi ze swoimi pociechami. 

Bez rzucania spoilerów zbyt wiele więcej o recenzowanej przeze mnie grze powiedzieć raczej nie mogę, ale już teraz szczerze polecam Wam sięgnięcie po tę opowieść. Zwłaszcza jeśli macie pewne wątpliwości dotyczące tego jak powinno się rozmawiać o osobach transpłciowych. Dontnod robi to wręcz fantastycznie, pokazując tym samym, że bycie sobą, nawet jeśli wymaga tak poważnego zabiegu, nie jest niczym dziwnym - każdy z nas powinien czuć się naturalnie w swoim ciele, ze swoimi przemyśleniami i pomimo wielu kontrowersji, wszyscy zasługujemy na taki sam szacunek.