Na aktualnej generacji nie brakuje produkcji wrzucających graczy do ogromnych, otwartych światów, w których niczym małe rybki w gigantycznym oceanie gonimy za kolejnymi celami, szukamy następnych punktów, by gdzieś w tle posłuchać opowiastki, która narracją wynudzi nawet największych entuzjastów przedstawionego uniwersum.

Red Dead Redemption 2. Poradnik, broń, rozwój postaci, obozu, sekrety, mini-gry, misje poboczne

Od lat twórcy prześcigają się w pokazywaniu większego terenu, zasypują go dziesiątkami punkcików, a każdy chce pokazać, że ma większy, dłuższy, bardziej okazały świat. W całym tym szaleństwie zdecydowanie za długo brakuje jednego – duszy.  To właśnie ten element wyróżnia grę Rockstar od konkurencyjnych tytułów, bo deweloperzy odpowiedzialni za serię Grand Theft Auto stworzyli świat, którego chcesz być częścią. Panie i Panowie, zacznijmy jednak od początku…

„Nie róbcie nic głupiego, a my nie zrobimy nic nieprzyjemnego.” – Bill Williamson

Red Dead Redemption 2 zaprowadza śmiałków do 1899 roku, czyli do niezwykle wymagających czasów dla wszystkich gangów, oprychów, rabusiów i typów spod ciemnej gwiazdy. Świat nie godzi się już na kolejnych bandziorów wskakujących do saloonu i mierzących do wszystkich z gnatów, a my przekonujemy się o tym już na samym początku przygody. Ekipa Dutcha van der Lindego zostaje zmuszona do ucieczki z Blackwater przed stróżami prawa i łowcami głów. Podczas ich ostatniej misji doszło do pewnych problemów, które będą się ciągnąć przez kolejne miesiące. W zespole charyzmatycznego mężczyzny znajduje się Arthur Morgan, w którego butach mamy okazję poznać tę historię. Facet uważany za prawą rękę szefa potrafi wykonać w zasadzie każde zlecone zadanie i choć na początku wydarzeń nie pokazuje prawdziwego oblicza, to jednak z każdą kolejną godziną dostrzegamy go z odpowiedniego profilu, poznajemy jego mocne strony, a postać zyskuje w oczach. To nie jest jednowymiarowy bohater, który zamierza spełniać zachcianki przełożonego. Morgan rodzi się w trakcie tej historii i dzięki naszym decyzjom, bo to gracz ma w wielu momentach możliwość reagowania na wydarzenia i decydowania o jego losach. To świetnie skonstruowana i kapitalnie przedstawiona postać, a w podobnych superlatywach można wypowiedzieć się o większości pierwszoplanowych członków gangu, ponieważ Dutch zwerbował indywidualności, które ubarwiają jego życie.

Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2

Scenarzyści z Rockstar już wcześniej udowodnili, że potrafią pisać przekonujące opowieści, które wciągają od pierwszej minuty, jednak w Red Dead Redemption 2 jesteśmy świadkami pewnej rewolucji. To najbardziej dojrzała, przepełniona bólem i trudnymi pytaniami opowieść, z jaką miałem okazję spotkać się w swoim growym życiu. Twórcy błyszczą na każdym kroku, ponieważ fundament scenariusza jest zbudowany nie tylko z osobistych historii, a przede wszystkim opiera się na idealnie wyważonym sposobie przedstawiania wydarzeń. Gra rozpoczyna się dość ślamazarnie, niektórzy będą pewnie na to narzekać, ale właśnie ten aspekt dzieła Rockstar trzeba docenić, ponieważ deweloperzy nie ganiają nas za kolejnymi punktami – oni opowiadają. W wielu momentach, w ogromie kapitalnych scen miałem wrażenie, że biorę udział w przepięknym i dopracowanym westernie, który wyszedł spod ręki najlepszego reżysera, ponieważ gra ma swoją niezwykle unikaną, niespotykaną w dzisiejszych produkcjach narrację. Rockstar pokazuje środkowy palec konkurencji, która zmusza do bezmyślnego biegania za znaczkami. Tutaj dosłownie każda ze 104 fabularnych misji ma swój początek, środek, koniec, a każdy z tych etapów rozpoznacie, by następnie docenić. Wszystkie zadania to małe opowiastki, które składają się na większą całość. Genialnie sprawdzają się tutaj aktorzy, którzy udźwignęli ciężar postaci i dosłownie ożywiają każdą z wykreowanych scen.

Dutch, Morgan i cała ferajna są przedstawicielami „starej szkoły”, która nie zamierza podporządkować się systemowi: kręci, szuka szybkiego zarobku, potrafi wykorzystać drobne potknięcia napotkanych obywateli – ich nie da się nie lubić i pewnie dlatego tak szybko ich losy są dla nas istotne. Tę trwająca blisko 45 godzin fabularną przyjemność podzielono na sześć rozdziałów, które zostały dopieszczone przez dwa epilogi – nie ma tutaj miejsca na wstrzymywanie wydarzeń, męczenie gracza przeciągnięciem opowieści. Wszystko ma swój koniec i Rockstar oferuje zamkniętą historię – poznamy dokładne losy gangu, a nawet otrzymamy konkretny wstęp do Red Dead Redemption, bo jak wiadomo najnowsza gra jest prologiem do wydarzeń z produkcji wydanej w 2010 roku. Wiele misji możemy wykonać na jeden z dwóch sposobów, decydując się na jedną ze ścieżek, co oczywiście wpływa na wydarzenia przedstawione na ekranie.

Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2