Bus Bound – recenzja gry. Symulator krzyku pasażerów

Bus Bound – recenzja i opinia o grze [PS5]. Symulator krzyku pasażerów

Dagmara PaniFrau | Dzisiaj, 18:00

Ostatnia odsłona serii Bus Simulator miała premierę pięć lat temu. Teraz twórcy z stillalive studios powracają z kolejną grą o cichych bohaterach komunikacji miejskiej. W sumie wyszło poprawnie, ale bez rewelacji. Oto recenzja Bus Bound.
 
Naszym głównym zadaniem w Bus Bound jest dowożenie pasażerów do kolejnych przystanków na czas i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Po każdym dojechaniu na przystanek otrzymujemy określoną liczbę lajków – maksymalnie jeden od jednej osoby. Suma lajków może być mnożona, gdy spełnimy określone wymagania. Gdy uzbieramy określoną liczbę kciuków w górę na danej trasie, odblokujemy kolejne przystanki i linie w dalszych rejonach miasta.
 
Jeżdżąc uważnie i powoli, mamy szansę szybciej zebrać daną liczbę lajków i, co za tym idzie, szybciej następuje nasz progres w grze. Każde zignorowanie znaku stop, przekroczenie prędkości lub nieuważne przejechanie progu zwalniającego skutkuje zmniejszeniem zadowolenia pasażerów na danym odcinku trasy. Rezultat jest taki, że łapki w górę zbieramy po prostu wolniej – a do tego musimy tolerować narzekanie lub nawet (w skrajnych przypadkach, ale się da – sprawdziłam) krzyki przerażenia.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jeśli chodzi o narzekanie, to komentarze pasażerów w recenzowanym Bus Bound są niestety ściśle limitowane. Trochę wkurza i zarazem odejmuje grze realizmu, gdy po raz piąty z rzędu wyświetla nam się chmurka, że pasażer mógł wziąć ze sobą spadochron. Szkoda, że nie postarano się o jakąś większą różnorodność w tym aspekcie. A jeśli potrzeba natchnienia, można po prostu czasem przejechać się jednym z prawdziwych autobusów komunikacji miejskiej jako pasażer.
 
Obszar gry jest dość niewielki – nie oczekujcie rozległych terenów rodem z Euro Truck Simulator. Mamy do dyspozycji fikcyjne miasto o nazwie Emberville, które może nie jest duże, ale za to ma zróżnicowane dzielnice i tętni życiem. Oczywiście znajdziemy tu też mniej zatłoczone rejony, ale na głównych trasach zazwyczaj jest dużo wszystkiego – w tym korków.

Twórcy zadbali o zmienne warunki pogodowe i cykl dzień-noc – tego po prostu nie mogło zabraknąć. Co ważne, te elementy mają bezpośredni wpływ na ruch uliczny. Na przykład w deszcz czy wieczorem spotkamy mniej klientów. Takie rozwiązanie pojawiło się już w poprzedniej produkcji stillalive studios, więc to nic rewolucyjnego, niemniej dobrze, że taki system pozostał i działa całkiem sensownie.
 
Prowadzenie autobusów w Bus Bound to relaksujące i angażujące zajęcie (o ile, oczywiście, nie musimy zapoznawać się z tym samym komentarzem po raz dziesiąty). Ktoś, kto obserwuje rozgrywkę z boku, mógłby uznać, że takie jeżdżenie od przystanku do przystanku to nic ciekawego. Nic z tych rzeczy – tutaj cały czas trzeba pozostawać czujnym, przestrzegać przepisów i dbać o bezpieczeństwo pasażerów. Koniec końców obserwowanie ich zadowolenia przy wysiadaniu daje sporo satysfakcji.

Maszyn do prowadzenia mamy na razie w sumie kilkanaście, czyli o jakąś połowę mniej niż w finalnym wydaniu Bus Simulator 21. Są to licencjonowane autobusy amerykańskich producentów, takie jak New Flyer Xcelsior 40ft CNG i Blue Bird Sigma. Większe zastrzeżenie, jakie mogę mieć do ich modelu jazdy, to to, że tak naprawdę za bardzo nie czuje się, że prowadzi się autobus – przy większych prędkościach maszyny sprawiają wrażenie lekkich jak piórko. W zakręt można wejść praktycznie bez hamowania i nie da się wywrócić pojazdu. Trudno więc w tym przypadku mówić o pełnoprawnym symulatorze.
 
Poza dowożeniem pasażerów, w zakresie naszych obowiązków leży tworzenie nowych przystanków na mapie i ulepszanie istniejących oraz planowanie całych linii. Wraz z postępami w rozgrywce na nasze konto wpadają bonusy, dzięki którym uzyskujemy dostęp do nowych autobusów czy upiększamy te, które już mamy. Tytuł daje możliwość zmiany koloru pojazdów i doboru graficznych detali.

Fajnym dodatkiem w Bus Bound jest przewodnik kierowcy, do którego dostęp uzyskujemy z poziomu menu głównego. Przewodnik kierowcy to nic innego jak zbiór wskazówek dotyczących tego, jak należy prowadzić autobus i w jaki sposób rozbudowywać trasy. Szkoda, że nie pokuszono się o rozbudowanie tego elementu; mogłaby z tego powstać jakaś mała encyklopedia. W obecnym stanie jest to raczej zalążek kompendium niż pełnoprawny przewodnik. Niemniej dobrze, że w ogóle coś takiego się pojawiło.
 
Oprawa wizualna recenzowanego Bus Bound nie zachwyca. Tytuł powstał na bazie Unreal Engine 5. Jeśli już mam coś chwalić, to najlepiej wyglądają tu autobusy – obserwowanie promieni słońca odbijających się na ich dachach to niemalże poezja. Rejony Emberville są zróżnicowane – mijamy tereny bardziej lub mniej zabudowane, ale w przypadku otoczenia i innych pojazdów dają się już we znaki pewne uproszczenia i schematyczność.

Zdecydowanie najgorzej wyglądają przechodnie i pasażerowie. Ich twarze są brzydkie i pozbawione wyrazu – lepiej nie oglądać ich z bliska. Bardzo źle wypadają również animacje postaci – ludziska w Bus Bound poruszają się niczym NPC-e z gier sprzed 20 lat. Łatwo to zaobserwować szczególnie w momentach, gdy wsiadają i wysiadają z autobusu. Zupełnie jakbyśmy przeżywali inwazję klonów, które suną przed siebie w ten sam, schematyczny sposób.
 
Sterowanie autobusem za pomocą DualSense jest całkiem wygodne i intuicyjne – nie miałam z tym żadnego problemu. Oczywiście twórcy mogli pokusić się o wprowadzenie jakichś ciekawych efektów haptycznych, ale tego nie zrobili. Miałam także okazję pograć w Bus Bound w wydaniu na PC na kierownicy. Niestety gra dość kapryśnie podchodziła do zagadnienia, to znaczy raz widziała sprzęt, a innym razem na przykład w ogóle nie wyświetlała podstawowych opcji w ustawieniach.

Z tego co zdążyłam się dowiedzieć, problemy z działaniem kierownic w Bus Bound są dość powszechne. Wiele osób skarżyło się na to na różnych forach podczas testowania wczesnych wersji. I trudno się dziwić, zważywszy na to, jaki sprzęt jest oficjalnie kompatybilny z tą produkcją. Nie dość, że Bus Bound w wersji na PC wspiera mało kierownic, to jeszcze na oficjalnej liście opublikowanej na Steam znajdują się w dużej mierze stare urządzenia. Jeśli zastanawia was, czy to się zmieni, to myślę, że jeśli tak, to nieprędko – listę opublikowano na Steamie przed kilkoma dniami, więc na pewno będzie ona obowiązywała na premierę.
 
W Bus Bound jest dostępna polska wersja językowa (napisy). Jednak, uprzedzając okrzyki radości, zaznaczam, że rodzima lokalizacja bardzo kuleje. Często zauważałam, że zdania w opisach brzmią niegramatycznie i niepoprawnie; czasem brakowało konkretnego słowa, które uczyniłoby wypowiedź logiczną. Do tego nadal zastanawiam się, co oznacza słowo „wykontrolerek”. Czy to taki mały kontroler? Nie wiem. Ale wiem jedno: przełączenie się na język angielski rozwiązuje większość problemów.

Bus Bound – czy warto zagrać?

Bus Bound od stillalive studios nie jest z pewnością grą doskonałą. Oprawa wizualna nie powala, a sam model jazdy wydaje się być mało realistyczny. Jednocześnie można się nieźle bawić przy tej produkcji – oferuje ona całkiem przyjemny i satysfakcjonujący gameplay, a właśnie tego tu szukałam. Jeśli nie macie wygórowanych oczekiwań co do grafiki czy poziomu realizmu i po prostu szukacie gry, w której można pojeździć autobusami i miło spędzić czas, to możecie już przestać szukać – to dokładnie ten przystanek

Advertisement

Ocena - recenzja gry Bus Bound

Atuty

  • satysfakcjonujący i relaksujący gameplay
  • miasto jest niewielkie, ale sporo się tu dzieje

Wady

  • grafika i animacje
  • model jazdy: pojazdy sprawiają wrażenie zbyt lekkich
  • powtarzalne komentarze pasażerów
  • tragiczna jakość polskiego tłumaczenia

Bus Bound jest jak komunikacja miejska – dowozić dowozi, ale oczekiwać za wiele nie można. Myślę, że Bus Simulator 21 ma nadal więcej do zaoferowania.

Dagmara PaniFrau Strona autora
W redakcji od 2024. Jej ulubione gry to Pentiment, Dying Light i Gran Turismo 7. Miłośniczka futrzaków i literatury niskich lotów. W PPE zajmuje się głównie recenzowaniem; od czasu do czasu pomaga przy poradnikach.
cropper