Docked - recenzja gry. Przyzwoicie wykonany symulator, ale czy wciągający?

Docked - recenzja i opinie o grze [PS5, XSX, PC]. Przyzwoicie wykonany symulator, ale czy wciągający?

Igor Chrzanowski | Dzisiaj, 14:00

Saber Interactive dało nam świetną serię MudRunner, SnowRunner oraz RoadCraft, ale czy ich nowy symulator zrobi taką samą furorę jak poprzednie dzieła wielkiego studia? Zapraszamy do naszej recenzji Docked.

Ekipa Saber Interactive ma ręce pełne roboty i to nad produkcjami, które swoim kalibrem mogłyby wystarczyć na całe Konami czy pół Capcomu, a jednak mimo wszystko siedzi nad nimi jeden ogromny zespół. Toxic Commando, Jurassic Park, Space Marine 3, Hellraiser, Turok czy John Wick są naprawdę pokaźnymi tytułami pełnymi akcji. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Z drugiej strony Saber ma także dobrych specjalistów od symulatorów maszyn, którzy to nauczyli się swego fachu na serii MudRunner i jej następcach pokroju RoadCraft. Dziś mamy okazję przyjrzeć się ich najnowszej produkcji, która to jest naprawdę bardzo nietypowym tytułem, któremu nie sposób odmówić pewnej nuty tajemniczości. No bo czy ktokolwiek z was zastanawiał się kiedyś nad tym, jak wygląda praca w stoczni pełnej kontenerów? No raczej nie. Docked jednak sprawia, że możemy podejrzeć ten fach na naszych konsolach i PC. Pozostaje jednak jedno bardzo ważne pytanie - czy w ogóle warto zawracać sobie tym głowę?

Docked - pora ruszyć do pracy

W naszej branży już dawno temu przekonaliśmy się, że produkcja symulatorów się opłaca, co pokazywały takie dzieła jak Farming Simulator, Euro Truck Simulator, czy jeszcze wcześniej Microsoft Flight Simulator. Były to jednak produkcje realizujące pewną fantazję, którą jak się okazuje miewa wielu z nas. Czasem każdy chciałby zobaczyć jak to jest prowadzić farmę, pilotować samolot czy zasiąść za kółkiem TIR-a. Ale czy znacie kogokolwiek, kto powiedziałby albo chociaż pomyślałby o tym, że chce przenosić kontenery z towarem w jakiejś stoczni? Miłośników samych stoczni i produkcji wielkich łodzi jest całkiem sporo, ale no czy serio marzyło wam się, aby przerzucać kontenery z miejsca A do miejsca B? 

Cóż, Saber Interactive uważa, że tak i dlatego przygotowało grę Docked, która to wrzuca nas w skórę młodego pracownika nieco zrujnowanej przez huragan stoczni, gdzie będziemy w pocie czoła pracowali nad jej renowacją oraz rozwojem, bawiąc się przy okazji w tragarza wykorzystując do tego niekiedy ogromniaste maszyny. Z racji tego, że za grę odpowiada zespół mający na koncie świetną serię MudRunner czy grę RoadCraft, także i po recenzowanym dziś Docked można było spodziewać się wysokiej jakości wykonania.

Czy gra spełnia takie oczekiwania? Cóż, jak na tytuł przygotowany na silniku Unity, muszę przyznać, że jest całkiem nieźle, a nawet miejscami dobrze. Widać, że twórcy przenieśli swój własny fizyczny kod do silnika, mocno wpłynęli na jego inne komponenty i sumarycznie dostajemy dzięki temu projekt, jakiemu od technicznej strony wiele nie brakuje. Można by się pokusić o jakieś dodatkowe bajery wizualne, aby pokazać pazur PlayStation 5 i Xbox Series X, ale jak na tak relatywnie niską cenę, nie ma co narzekać, że budżetowa gra jest budżetowa.

Docked - fabularyzowane doświadczenie

Aby dodać nieco smaku do całej naszej przygody z kontenerami, o ile pracę magazyniera można nazwać jakkolwiek ekscytującą przygodą, recenzowane dziś Docked posiada fabularyzowaną kampanię z elementami strategicznego zarządzania całą stocznią, co samo w sobie w naprawdę przyjemny sposób urozmaica nam czas pomiędzy wykonywanymi zleceniami. Te zaś są niestety do bólu aż powtarzalne i mimo wielu prób wprowadzenia do zabawy nowych sprzętów czy mechanik, dość szybko się nudzą.

Wszystko co robimy podczas rozgrywki w trybie symulacyjnym sprowadza się tak naprawdę do transportu kontenera X/Y z punktu A do punktu B, co jest powtarzane od 1 do kilkunastu razy. I w sumie tyle, choć gdzieś tam w późniejszych etapach zdarzają się malutkie niespodzianki. Jedyne co tak naprawdę różni się pomiędzy misjami to wykorzystywany sprzęt. A tych jest w sumie mało, ale za to są bardzo dokładnie odwzorowane. To nie jest już tylko zmiana pojazdu z ciężarówki na pick-upa, tylko zmiana rodem z takiego Microsoft Flight Simulator, gdzie wymieniasz żurawia na dźwig wielkości wieżowca z maszynerią wymagającą zaawansowanej nauki. Podstawy sterowania są dość proste - podnieść, opuść, przekręć. Jednak im dalej w las tym bardziej skomplikowane manewry musimy wykonywać i uczyć się pewnych zależności. 

To jak obciążenie wpływa na mobilność maszyny, jak rotacja może pokrzyżować nam plany, a nieprawidłowy chwyt sprawi, że ładunek nam po prostu wypadnie i się rozbije. Czy nauka tego bywa satysfakcjonująca? No bywa, ale tak jak powtarzam, nie jest to coś szalenie ekscytującego. Fajnie jest się chwilę pobawić dźwigiem rozmiarów Godzilli, ale przejście całej gry wymaga ogromnych pokładów cierpliwości i samozaparcia. Sytuację ratuje trochę system progresji i zarządzania naszą stocznią, którą możemy rozwijać w kilku etapach, dając sobie więcej możliwości i opcję automatyzacji niektórych procesów.  

Docked - czy warto zagrać?

Czy zatem Docked jest grą, którą można polecić z czystym sumieniem? Czysto technicznie jest całkiem w porządku, podstawy projektowe także ma solidne, ale cały problem jaki mam z tym tytułem leży w tym, że nie jest to gra, do 95% z was zapała jakąkolwiek miłością. To fajny eksperyment, który w Game Passie zrobi furorę w dwa tygodnie, a potem liczba graczy spadnie do minimalnych wartości. Musisz naprawdę kochać kontenery i "granie w pracę", aby spędzić z Docked więcej niż parę "testowych" godzinek. 

Advertisement

Ocena - recenzja gry Docked

Atuty

  • Bardzo dobre wykonanie techniczne
  • Kilka potężnych maszyn
  • Fabularnie jest całkiem w porządku
  • Zarządzanie stocznią

Wady

  • Gra bywa mocno przytłaczająca
  • Dość szybko wkrada się nuda
  • Czy ktokolwiek naprawdę marzy o przenoszeniu kontenerów?

Docked to dość przyzwoicie wykonany symulator, któremu technicznie nie można zarzucić zbyt wiele, ale aby cieszyć się tą produkcją, naprawdę trzeba kochać ten gatunek.
Graliśmy na: PS5

Igor Chrzanowski Strona autora
cropper